Internauci zostawili w sklepach internetowych blisko 8 mld
Źródło: własne
Szacuje się, że w ubiegłym roku internauci wydali 7,5-8 mld zł, czyli 60 proc. więcej niż rok wcześniej. Jest to wzrost podobny do tego, jaki obserwować mogliśmy w poprzednich latach.
- Myślę, że choć pojawia się pytanie, czy już w tym roku doczekamy się pewnego spowolnienia w branży e-commerce, które jest naturalne dla rynków dojrzałych, a Polska zaczyna już takim być, czy stanie się to dopiero w 2009 roku. Ten rok będzie jeszcze dobry. Pewnego spowolnienia możemy się spodziewać najwcześniej za rok – skomentowała Alina Prawdzik, szefowa serwisu aukcyjnego eBay.pl.
Według badań Polacy coraz więcej robią zakupy w zagranicznych serwisach. A wynika to nie tylko z faktu, że dolar był tani, ale również dlatego, że zarabiamy coraz więcej. Rośnie również liczba kupujących, którzy przywiązują większą wagę do jakości obsługi, a nie do ceny.
Wśród najpopularniejszych towarów, kupowanych za granicą, była tradycyjnie elektronika, ale także odzież i kosmetyki, szczególnie te, których nie można kupić w Polsce, bo tych marek po prostu u nas jeszcze nie ma, a w USA na przykład są 30 a nawet 40 proc. tańsze – powiedziała Alina Prawdzik.
W ubiegłym roku znacznie wzrosła również liczba samochodów kupowanych za granicą. Polacy masowo zamawiają Saaby czy nowsze modele BMW. Za granicą, nawet z kosztami przesyłki, jest taniej niż w Polsce, bo tam jest po prostu większa konkurencja.
- W polskim e-commerce nie działa jeszcze, lub dopiero raczkuje, wiele segmentów, które na zachodnich rynkach są bardzo rozwinięte. U nas wciąż połowę obrotów internetowego handlu generują platformy aukcyjne, a na innych rynkach znacznie większy udział mają sklepy internetowe. W Polsce, choć jest ich ponad 3 tys., wciąż przynoszą niewielkie przychody i nie stanowią dużej siły głównie przez ogromne rozdrobnienie – skomentowała szefowa Ebay.


