EVE Online porzuca starą oprawę graficzną
Oprawa graficzna EVE Online jest jednym z najważniejszych elementów przyciągających graczy do tej produkcji. Już niedługo tytuł ten pozbędzie się swojej brzydszej strony.
W chwili obecnej EVE Online oferuje dwa sposoby przedstawiania grafiki: Classic, który pamięta jeszcze czasy kiedy gra wchodziła na rynek oraz Premium, który dołożony został w 2007 roku i stanowi niemałą poprawę w stosunku do oryginału. Deweloperzy gry, studio CCP Games, uważają jednak, że gra może być jeszcze ładniejsza i w związku z tym, że chcieliby, żeby taką właśnie była oglądana przez graczy, będą powoli odchodzić od wspierania oprawy klasycznej.
CCP Zulupark ze wspomnianego wcześniej studia deweloperskiego stwierdził jasno, że w tej chwili zespół musi wspierać dwa różne klienty gry, co stanowi nie tylko spore obciążenie, bo każda z wersji musi być opracowywana indywidualnie, ale także hamuje rozwój oprawy graficznej EVE Online.
- Komplikuje to wydawanie kolejnych wersji i patchy w bardzo dużym stopniu i w znaczącym stopniu uniemożliwia nam doprowadzenie do tego, żeby EVE wyglądało tak pięknie, jak byśmy chcieli. - powiedział CCP Zulupark.
Jedynym problemem, mogącym stanąć na przeciw planom twórców, są wymagania sprzętowe gry. Obecnie wersja Premium wymaga karty graficznej, obsługującej ShaderModel 3.0. Twórcy myślą nad rozwiązaniem, które jeszcze do końca obecnego roku pozwalałoby uruchomić grę na kartach z ShaderModel 2.0, czyli wprowadzeniem opcji Premium Lite, która polegałaby na tym, że tekstury byłyby albo skalowane w dół albo też pomijane. Jednak od przyszłego roku prawdopodobnie do gry w EVE Online potrzebna będzie już karta obsługująca ShaderModel 3.0.
CCP Games przestanie wspierać wersją klasyczną (wykorzystującą ShaderModel 1) od 10 marca tego roku, kiedy to swoją premierę będzie miało najnowsze rozszerzenie do EVE Online, zatytułowane Apocrypha.
O tym, czy rozwój graficzny przyczyni się do utraty subskrybentów (z powodu wymagań sprzętowych), czy też do przyciągnięcia nowych (ładniejsza grafika) przekonamy się za jakiś czas.


