News

Crytek protestuje przeciwko zmianom w niemieckim prawie

Cevat Yerli, szef firmy Crytek, wyraził swoje zdanie w sprawie zmian w niemieckim prawie, które mają zakazać tworzenia brutalnych gier wideo niemieckim studiom deweloperskim.

– Zakazanie tworzenia i dystrybuowania gier akcji w Niemczech martwi nas, ponieważ to tak, jakby zakazać istnienia niemieckich artystów, którzy je tworzą – powiedział Cevat Yerli. – Jeżeli kreatywna niemiecka społeczność nie może brać efektywnego udziału w tworzeniu jednego z najważniejszych kulturalnych mediów naszej przyszłości, będziemy zmuszeni przenieść się do innego państwa – dodał szef studia Crytek.

W czerwcu grupa ministrów niemieckiego rządu ogłosiła plan, według, którego miałoby się zakazać tworzenia i rozpowszechniania brutalnych gier, znanych jako "killerspiele", na terytorium tego kraju. Miało to miejsce po tym, kiedy 17-letni Tim Kretschmer zabił 16 osób w miejscowości Winnenden w marcu tego roku. Podobno wszystkiemu winne były gry, w które grał morderca, takie jak Counter-Strike i Far Cry 2.

Cevat Yerli twierdzi, że wejście w życie propozycji niemieckich ministrów mogłoby mieć opłakane konsekwencje. – Dyskutowana aktualnie propozycja zmian w niemieckim prawie pozbawi utalentowanych niemieckich deweloperów ich miejsca na światowej scenie, a niemieckich konsumentów pozbawi dostępu do rozrywki, która uznawana jest za zabawną i bezpieczną na całym świecie – zakończył Yerli.

Niemiecki parlament jeszcze nie podjął decyzji odnośnie tego, czy zmiany zostaną wprowadzone, czy też nie.

Zgłoś błąd