Ballmer został sam
Dotychczas prezes Microsoftu, Steve Ballmer działał w cieniu ciągle obecnego w firmie Billa Gatesa. Legendarny założyciel firmy już jednak odszedł, a Ballmer został sam.
Ballmer i Gates znali się od czasu studiów i byli swoim całkowitym przeciwieństwami, przez co doskonale uzupełniali się w biznesie. Poważny i metodyczny Gates lubił współpracować z często nieco porywczym i energicznym Ballmerem. I na odwrót.
Steve Ballmer jest też drugim po Gatesie udziałowcem firmy. Posiada ponad 4 procent udziałów Microsoftu, których wartość szacuje się na 11 miliardów dolarów.
Analitycy podkreślają, że na Ballmerze ciąży teraz ogromna presja związana z prowadzeniem firmy. W ich opinii prezes Microsoftu podoła jednak temu wyzwaniu.
Jego największym atutem może być cecha szczególnie podkreślana przez obserwatorów. Steve Ballmer potrafi zrozumieć klientów i konsumentów. A tego Microsoft potrzebuje jak powietrza.


