Walka platform CDP.pl i Muve.pl
Cyfrowa dystrybucja po polsku.
Adrian Kotowski 7 czerwca 2013, 11:35
Dystrybucja gier i innego rodzaju treści cyfrowych coraz częściej przenoszona jest do Internetu, gdzie zakup jest zdecydowanie wygodniejszy niż w sklepach tradycyjnych. Nie dziwi więc, że za przykładem dużych, zachodnich sklepów z grami i multimediami w Polsce zaczęły pojawiać się e-shopy próbujące robić to samo. Niestety jedynie próbujące.
Staram się raczej nie oceniać usług czy produktów, które dopiero raczkują na rynku, ale myślę, że właśnie nadszedł moment, w którym mogę trochę ponarzekać. Jestem klientem jak większość z Was – lubię gry, kupuję je, choć zdecydowanie mniej niż kiedyś. Praktycznie nie przeznaczam pieniędzy na edycje premierowe, zwykle czekam aż dany produkt trafi do jakiejś fajnej promocji. W tym przypadku teoretycznie powinienem zwracać uwagę na polskie sklepy sprzedające cyfrowe wersje gier. Niestety coraz rzadziej "polskie ceny" są dla mnie lepsze od "europejskich" czy "amerykańskich".
Wyczekiwałem Wiosnobrania i to nadeszło, ale moim zdaniem platforma Muve.pl zorganizowała je zdecydowanie za późno. O ile przy (fal)starcie kwietniowej edycji promocje tam prezentowane (przez krótki czas, do padnięcia serwerów) były bardzo atrakcyjne, tak już edycja majowa, z cenami praktycznie takimi samymi nie wyglądała tak pięknie. Wszystkiemu winne promocje sklepów zagranicznych, w których te same gry można było kupić w podobnych cenach, często nawet niższych. Niezaprzeczalnym jednak plusem platformy firmy Cenega jest bogate portfolio wysokobudżetowych produkcji. To coś, czego CDP.pl po prostu nie ma, a bez tego ciężko o klienta.
Oczywiście oba systemy dystrybucji cyfrowej kierowane są do innego gracza. Ten bardziej hardcore'owy raczej zdecyduje się na ofertę Muve.pl (jeśli w ogóle będzie chciał kupować w Polsce). CDP.pl jawi mi się jako sklep dla osób średnio obeznanych na rynku, które nie chcą lub nie muszą szukać okazji gdzie indziej. Całkowicie rozumiem takie zachowanie, choć model biznesowy tego e-shopu coraz bardziej mi nie odpowiada.
CDP.pl od początku próbuje nie zamykać się jedynie na gry, co widać po ofercie ebooków, a już w niedługim czasie także filmów. Muve.pl postanowiło rzucić rękawice niebieskim i moim zdaniem aktualizacja sklepu o zestaw cyfrowych książek była posunięciem mistrzowskim. Ilość publikacji i rodzajów ebooków jest naprawdę ogromna i CDP.pl został zdecydowanie w tyle. Tu nie ma nawet mowy o jakiejkolwiek konkurencji – to jest przepaść.
Trzeba pamiętać także, że CDP i Muve nie są jedynymi dużymi graczami na polskim rynku. Są sklepy potęg wydawniczych: Origin, Uplay (o Steam nie wspominam, bo od dawna nie widziałem tam żadnej promocji na polską kieszeń). Jest także cyfrowy sklep gram.pl oraz podobna inicjatywa ze strony gry-online.pl. Rynek jest więc całkiem spory, co teoretycznie powinno sprzyjać konkurencji i ciekawym promocjom. Niestety nie jest tak różowo. Nikt nie jest w stanie powiedzieć, czy polskie sklepy mają zbyt wysoką marżę, czy po prostu dystrybutorzy mają nasz kraj za krainę mlekiem i miodem płynącą i rzucają cenę europejską.
Kibicuję gorąco polskiej, cyfrowej dystrybucji, ale trzeba jasno powiedzieć – nie jest ona na tyle konkurencyjna, by wydawanie pieniędzy w polskich sklepach było pierwszym wyborem. Dla osób interesujących się grami, to niestety jedynie alternatywa.



