Genius KB-G255
Czy podświetlana klawiatura dla graczy może być tania?
Adrian Kotowski 12 lutego 2013, 16:00
Podświetlane klawiatury znajdują coraz więcej nabywców, szczególnie te z wysokiej półki, gdzie każdy dodatkowy „bajer” ma przekonać do wyboru właśnie tego, a nie innego urządzenia. W dzisiejszej recenzji weźmiemy pod lupę nową tanią, podświetlaną klawiaturę firmy Genius. Czy – poza niebieską poświatą – jest ona w stanie przekonać do siebie czymś więcej niezdecydowanego klienta? Zajrzyjcie do naszej najnowszej publikacji i sami wyciągnijcie wnioski.
Opakowanie ma przyciągać wzrok i te kryjące w sobie klawiaturę Genius KB-G255 bezsprzecznie go przyciąga. Producent zdecydował się na umieszczenie na froncie kartonowego pudła zdjęcia bohatera naszej dzisiejszej recenzji wraz z jego nazwą, własnym logo oraz trzema informacjami dotyczącymi charakterystycznych dla klawiatury funkcji.
W środku znajdziemy niewiele poza samym urządzeniem. Jedynym dodatkiem dołączonym przez Geniusa jest osiem wymienialnych klawiszy. Możemy zmienić dwie sekcje – klawisze strzałek oraz popularnego WSAD-a. Nie jesteśmy jednak przekonani wobec koloru tych klawiszy. Srebrny nie wygląda tak dobrze, jak czarny, a podświetlane klawisze praktycznie uniemożliwiają pomylenie się podczas użytkowania.
Genius KB-G255 to standardowa konstrukcja wyposażona w 110 klawiszy, z czego osiem to klawisze multimedialne. Dziwi fakt braku klawiszy makr, które są normą w przypadku konstrukcji gamingowych. Obudowa okalająca klawisze wykonana jest oczywiście z plastiku, którego powierzchnia (zależnie od odległości od klawiszy) jest albo matowa i delikatnie szorstka, albo błyszcząca. W przypadku tej ostatniej niestety nie jest to dobry pomysł producenta – tego typu plastik szybko zbiera zabrudzenia, bardzo mocno widać na nim ślady palców.
Klawisze wykonane zostały z miłego w dotyku, dobrze wyprofilowanego plastiku, który wygląda na dość trwały. Ich skok jest wyczuwalny, podobnie działa wiele klawiatur z wyższej półki. Nie jest jednak idealnie – zależnie od klawisza siła, której potrzebujemy, aby wypisać na ekranie monitora znak, jest różna. Także głębokość wduszenia różni się między poszczególnymi klawiszami lub przynajmniej podczas pisania ma się takie wrażenie. Dźwięk towarzyszący pisaniu na klawiaturze jest mocno słyszalny, czasem wręcz irytujący. Jest to jednak norma w tego typu urządzeniach – ciężko znaleźć klawiaturę niemechaniczną dla graczy, która jest „cicha”.
Rozmieszczenie i przerwy między buttonami są odpowiednie, nie zdarzyło nam się błędnie wdusić nie ten przycisk, który chcieliśmy. Bardzo przyjemnie działa Spacja oraz oba Shifty – szczególnie w przypadku tych ostatnich lekki opór jest bardzo wskazany. Genius zdecydował się na bardzo wyraźne zaznaczenie klawiszy – każdy „podpisany” jest bardzo wyraźnie, znaki są duże. Samo podświetlenie wygląda bardzo dobrze, choć przydałaby się jego regulacja. Na to jednak klawiatura nie pozwala – do Geniusa KB-G255 nie zostało dołączone jakiekolwiek oprogramowanie. Nie podoba nam się bardzo sekcja odpowiedzialna za powiadomienie o wduszeniu klawiszy Num Locka, Scroll Locka czy Caps Locka. Światło kontrolek jest zdecydowanie zbyt jaskrawe i potrafi mocno irytować podczas pracy w nocy.
Sekcja klawiszy multimedialnych wygląda bardzo przyzwoicie, a jego umiejscowienie jest dobrze przemyślane. Za pomocą ośmiu buttonów możemy kontrolować odtwarzacz plików multimedialnych, uruchamiać domyślną przeglądarkę, klienta poczty, wyszukiwarkę systemu Windows oraz eksplorator systemu. Responsywność wszystkich przycisków na klawiaturze jest wręcz idealna. Warto zwrócić uwagę także na system Anti-Ghost, który eliminuje problem „zawieszania się” klawiatury podczas wciskania kilku klawiszy jednocześnie. Niezależnie od sekcji technologia ta działa bardzo dobrze.
Na rewersie umieszczono pięć gum antypoślizgowych oraz dwie podstawki służące regulacji nachylenia. Same gumy wyglądają całkiem dobrze, ich powierzchnia względem samej klawiatury jest odpowiednia.











