Warhammer 40,000: Dawn of War
Mateusz Data 17 czerwca 2006, 04:12
Tabela faktów pokaż/ukryj
| Produkt: | Warhammer 40 000: Dawn of War |
| Producent: | Relic Entertainment |
| Wydawca: | THQ Inc. |
| Dystrybutor w Polsce: | CD Projekt |
| Wersja językowa: | polska kinowa |
| Data premiery na świecie: | 20 września 2004 |
| Data premiery w Polsce: | 22 października 2004 |
| Zalecany wiek: | 16+ |
| Wymagania sprzętowe - minimalne: | Pentium 4 2.2 GHz, 512 MB RAM, karta grafiki 64 MB (GeForce 3 Ti200 lub lepsza), 2 GB HDD, Windows 98/Me/2000/XP |
Ciężkie życie mają wielbiciele nieśmiertelnych RTS-ów. Rok bieżący, jak i poprzedni nie przyniosły wielu pozycji, które swoją wspaniałością mogłyby przyćmić hity takie jak kolejna część Starożytnych Zwojów czy Ghost Recona. Racja, jest Heroes of Might and Magic V, który sprawił, że wielbiciele serii zapomnieli chyba o części poprzedniej - wypadku przy pracy. Ale to strategia turowa kierowana w trochę odmienne grono graczy. W sytuacjach takich jak ta jedyne, co przychodzi na myśl, to spróbować czegoś starszego, może z poprzedniego roku. Coś co umknęło naszej uwadze, podczas gdy emocjonowaliśmy się drugą częścią Bitwy o Śródziemie, czy trzecią odsłoną Age of Empires.
Stare, ale jare!
Pod koniec roku 2004 studio programistyczne Relic przedstawiło strategię opartą na niezwykle popularnej grze bitewno-karcianej Warhammer, która w odróżnieniu od Pokemonów, nie odeszła w zapomnienie po półtora roku istnienia (świat Warhammer istnieje od 1987). Nieco później spolszczona wersja gry trafiła na polski rynek pod opieką CD Projektu. Warhammer 40 000: Dawn of War należy już do tytułów starszych, sprzedawany jest od 21-ego kwietnia pod sztandarem „eXtra Klasyka”, co wiąże się z czymś bardzo pozytywnym – niską ceną. Grę możemy kupić za 20 złotych bez grosza; warto czy nie warto, można by debatować godzinami. Z góry jednak mówię, że za takie pieniądze Warhammer 40 000, to dla każdego wielbiciela klasycznych RTS-ów pozycja obowiązkowa.
Producent ostrzega, że Warhammer to gra od lat 16... Nie wiem na podstawie czego próg wiekowy został tak wysoko ustawiony. W grze krwi jest niedużo, jedynym racjonalnym powodem wydaje mi się być to, że gra niemiłosiernie wciąga... ale o tym później. Wymagania co do konfiguracji komputera są dość wysokie. Już w 2005 roku producent radził, aby gra uruchamiana była na procesorze Pentium 4 2,2 GHz i 512 MB pamięci RAM. Na Athlonie 3000+ z 1024 MB pamięci RAM i Radeonie 9800 Pro nie było żadnych problemów. Rozgrywka przebiegała płynnie na najwyższych ustawieniach i przy rozdzielczości 1280 x 1024 pikseli.
Gra znajduje się na 3 płytach CD. W pudełku znajduje się instrukcja wraz z poradnikiem pomagającym w przejściu całej kampanii.
Fabuła Warhammera jest mocno naciągana. Ty, dowódca ziemskich oddziałów Marines, musisz obronić planetę, na której znajduje się Twoja kolonia, początkowo, przed najazdem okropnych i śmierdzących orków. Oni, jak i inni wrogowie ludzkości, wśród nich zdradzieckie siły Chaosu i tajemniczy Eldarzy, rozpoczęli ciągłą wojnę przeciw potomkom Ziemian w celu ich całkowitego zniszczenia. Gra, jak widać, nie jest osadzona w realiach świata Warhammer. Ciężko powiedzieć czy to dobrze, czy źle... Producent mógłby zostać pozwany o brak kreatywności w wymyśleniu swojej własnej fabuły, wyszła jednak nieciekawa, mało oryginalna papka, która na siłę wciskana jest graczowi. Ale czego można było się spodziewać, porywająca fabuła nigdy nie była domeną RTS-ów. Całość ratuje na szczęście bardzo ładne intro, które wprowadza nas w świat gry i zdecydowanie ciekawiej niż konwersacje dowódców przedstawia fabułę. Osobiście za filmowymi ozdobnikami przed grą nie przepadam, tym razem zostałem jednak mile zaskoczony.









