Virtua Tennis 3
Najlepszy tenis wszech czasów?
Mateusz Stanisławski 3 sierpnia 2008, 15:36
Tabela faktów pokaż/ukryj
| Produkt: | Virtua Tennis 3 |
| Producent: | Sega |
| Dystrybutor w Polsce: | CD Projekt |
| Wersja językowa: | polska (kinowa) |
| Data premiery na świecie: | 30 marzec 2007 |
| Data premiery w Polsce: | 17 maj 2007 |
| Zalecany wiek: | 3+ |
| Wymagania sprzętowe - minimalne: | procesor Intel Pentium IV (2,4 GHz) lub odpowiednik, 512 MB RAM, karta graficzna zgodna z DirectX 9.0b (GeForce 5900 lub odpowiednik), 4,5 GB wolnego miejsca na HDD |
Gry, w których mamy możliwość rozegrania meczu tenisa ziemnego, ostatnimi czasy omijały komputery szerokim łukiem. Owa dyscyplina sportowa dość często gościła na innych platformach, co tym bardziej denerwowało „komputerowców”. Kilkanaście miesięcy temu pojawiła się śmiała próba przeniesienia z konsoli na PC jednej z najpopularniejszych gier o tenisie – mowa oczywiście o Top Spinie 2. Tytuł, choć miał liczne wady (na przykład bardzo wysokie wymagania sprzętowe i nienajlepsze sterowanie), został dość ciepło przyjęty przez spragnionych odbijania zielonej piłki graczy komputerowych. Kilka miesięcy po światowej premierze tej gry (w Polsce zaliczyła dość duży poślizg) również SEGA postanowiła wydać swój najnowszy produkt na komputer. O jakim tytule mowa? Oczywiście o Virtua Tennis 3 – bezapelacyjnie najlepszym tenisie na komputer!
Co sprawia, że Virtua Tennis 3 jest grą wyjątkową? Pełno jest takich czynników, ale chyba największą zaletą wspomnianego tytułu jest to, że świetnie będą się przy nim bawić młodsi i starsi gracze, komputerowi hardcorowcy i osoby, które dopiero uczą się obsługiwać komputer albo mają kilka minut przerwy w pracy/ szkole. Dzieje się tak, ponieważ mamy do wyboru wiele poziomów zaawansowania wirtualnych przeciwników, kilka przystępnych ustawień dotyczących długości meczu tenisowego, a także (może nawet przede wszystkim) maksymalnie uproszczone sterowanie.
Ale zacznijmy od początku. Głównym trybem w grze jest oczywiście kariera, w której tworzymy własnego zawodnika (lub zawodniczkę). Dzięki nieskomplikowanym narzędziom ustalamy wiele szczegółów dotyczących naszego śmiałka (wygląd, ubranie, animację itp.). Poświęcając troszkę więcej czasu w kreatorze możemy stworzyć nawet gracza podobnego do siebie, bowiem edytor posiada wiele opcji. Wybieramy także miejsce na globusie, w którym będzie nasz dom – w nim odpoczywamy lub uzupełniamy płyny po wyczerpujących treningach lub turniejach. Trzeba jednak umiejętnie dobierać urlop, aby nie opuścić żadnych zawodów, a pomocny w tym będzie prosty kalendarz dostępny pod klawiszem „F2”. O zmęczeniu naszego zawodnika informuje nas pasek staminy w prawym górnym rogu – im krótszy, tym nasza postać słabiej uderza rakietą i wolniej biega (jest to szczególnie ważne w niektórych minigrach). Warto czytać także liczne e-maile, które przesyła nam najczęściej nasz wirtualny trener – dzięki niemu pamiętamy o ważnych turniejach, a także otrzymujemy przydatne informacje dotyczące naszego rozwoju.
Właśnie – rozwój. Nasza postać
ewoluuje po każdym treningu (szkółka tenisowa bądź minigry). Naukę najlepiej
zacząć od zadań w bazie szkoleniowej – tam uczymy się podstaw sterowania oraz
wykonujemy proste misje (na przykład: zaserwuj maksymalna mocą albo odbij piłkę danym
sposobem). Sterowanie sprowadza się do używania kursorów i trzech przycisków
(domyślnie „Z”, „X” i „C” – takie ustawienie jest chyba najlepsze), co
powoduje, że manewrowanie zawodnikiem jest bardzo łatwe. Warto także na
początku przetestować ustawienie kamery – są jej dwa rodzaje: standardowa,
zawieszona dość wysoko (którą polecam) i druga - blisko za sportowcem, dzięki
której widowisko wygląda troszkę bardziej realistycznie. Misje w szkółce są
podzielone na kilka stopni zaawansowania, aczkolwiek nawet najtrudniejsze
wyzwania nie powinny być barierą nie do przejścia dla przeciętnego gracza.
Zawodnik doszkala się również biorąc udział w wielu minigrach. Podobnie jak
zadania w bazie szkoleniowej, tak również minigry są podzielone na kilka stopni
zaawansowania. Ich różnorodność jest wprost niesamowita! Są zarówno te bardziej
standardowe, jak na przykład strącanie beczek albo przebijanie balonów i
całkowicie nierealne - na przykład ta, w której z równi pochyłej spadają
ogromne piłki tenisowe, między którymi musimy zgrabnie lawirować, aby zdobyć
jabłka. Owe minigry są jedną z największych zalet gry, tym bardziej, że możemy
w nie grać z partnerami (wybierając opcję z menu głównego)! Dostarczają one
mnóstwo frajdy i prawie nigdy nie nudzą się.



