Venetica
Lekka i przyjemna przygoda fantasy, choć nie dla każdego
Rafał Kurpiewski 22 stycznia 2010, 16:18
Tabela faktów pokaż/ukryj
| Produkt: | Venetica |
| Producent: | Deck13 Interactive |
| Wydawca: | Cenega |
| Wersja językowa: | polska (kinowa) |
| Data premiery na świecie: | 4 wrzesnia 2009 |
| Data premiery w Polsce: | 13 listopada 2009 |
| Zalecany wiek: | 16+ |
| Wymagania sprzętowe - minimalne: | procesor Intel Pentium 4 (2,4 GHz) lub odpowiednik, 1 GB RAM, karta graficzna zgodna z DirectX 9.0c (GeForce 7600 lub odpowiednik), 10 GB wolnego miejsca na HDD |
Ostatni kwartał 2009 roku był bardzo łaskawy dla polskich miłośników komputerowych gier RPG. Nie dość że światło dzienne ujrzały wreszcie długo oczekiwane, wielkie produkcje, takie jak Dragon Age: Początek czy Risen, to jeszcze obrodziło nam w kilka nieco mniej głośnych tytułów do gatunku należących. Jednym z nich jest wydana w Polsce w listopadzie Venetica. Czy traktujący o przygodach córki Żniwiarza action-RPG zza Odry ma szansę podbić serca rodzimych wielbicieli gier fabularnych?
Venetica jest piątą, po trylogii Ankh i przygodach Jacka Keane'a, produkcją studia Deck13, a jednocześnie pierwszą w ich dorobku grą fabularną. Jest to także pierwszy tytuł niemieckiego zespołu, którego główną bohaterką jest kobieta (w dodatku całkiem sympatyczna i urodziwa). Wydawać by się zatem mogło, że będziemy mieć do czynienia murowanym hitem – baśniowym action-RPG-iem, z seksowną bohaterką, pełnym świeżych i nowatorskich pomysłów. Niestety, tutaj dokonalibyśmy juz nadinterpretacji. Co nie znaczy jednak, że Venetica jest grą słabą.
Śmierć jest facetem i ma córkę
Scarlett poznajemy w noc przesilenia letniego, kiedy żegna się z ukochanym Benedyktem mającym niedługo opuścić niewielką górską wioskę położoną nieopodal Wenecji, aby rozpocząć szkolenie w rycerskim fachu. Pożegnanie staje się jeszcze bardziej ckliwe i wzruszające, gdy wioskę napadają zakapturzeni zabójcy, a dzielny Benedykt ginie od wbitego w plecy ostrza. Zrozpaczona Scarlett traci przytomność i trafia na moment do Świata Zmierzchu, czyli czegoś pomiędzy światem rzeczywistym a zaświatami. Innego planu materialnego, najprościej rzecz ujmując. Tam dowiaduje się, że atak skrytobójców wymierzony był w jej osobę, gdyż jest ona córką Żniwiarza i jedyną obecnie istotą, która może powstrzymać Nieumarłego Archonta przed sprowadzeniem zagłady na Wenecję i okolice oraz wypaczeniem odwiecznych reguł rządzących cyklem życia i śmierci. Sprawa jest więc poważna. W taki oto sposób zaczyna się wielka przygoda Scarlett, a co za tym idzie, także nasza przygoda z grą. A opowieść o miłości, zemście i obowiązku, choć pełna schematów i nieco infantylna, okazuje się rozwinąć w całkiem zgrabną i wciągającą historię z podupadającym, skorumpowanym miastem w tle.



