News

The Sims 3

Wirtualnego życia ciąg dalszy

Tabela faktów pokaż/ukryj

Produkt: The Sims 3
Producent: Maxis
Dystrybutor w Polsce: Electronic Arts Polska
Wersja językowa: polska (kinowa)
Data premiery na świecie: 2 czerwiec 2009
Data premiery w Polsce: 5 czerwiec 2009
Zalecany wiek: 12+
Wymagania sprzętowe - minimalne: procesor Intel Pentium IV (2.0 GHz) lub odpowiednik, 1 GB RAM, karta graficzna zgodna z DirectX 9.0c (Radeon 9500 lub odpowiednik), 11 GB wolnego miejsca na HDD

Seria The Sims, choć pobiła chyba wszystkie rekordy w ilości sprzedanych egzemplarzy na całym świecie, ma wielu antyfanów, którzy wytykają nie tyle wady produkcji, ale politykę twórców, a zwłaszcza stworzenie kilkudziesięciu dodatków do dwóch edycji. I prawdę mówiąc, nie dziwię się tym zarzutom, bowiem prawie każde z tych rozszerzeń oferowało bardzo mało (szczyt to wydawanie pseudododatków dodających kilkanaście nowych mebli albo ubrań) za zazwyczaj duże pieniądze. Twórcy jednak poszli po rozum do głowy i niedawno zrezygnowali z tworzenia kolejnych uzupełnień do „dwójki”. Zapowiedzieli za to kolejną odsłonę cyklu, którą oznaczono cyferką 3.

Programiści ze studia Maxis (odpowiedzialnego za poprzednie produkty z serii The Sims) nie postawili sobie trudnego zadania. Wydaje mi się, że nie mają oni zamiaru tworzyć czegoś rewolucyjnego, czegoś, co spowodowałoby, że antyfani zainteresowaliby się nową odsłoną. „Trójka” będzie kierowana przede wszystkim w stronę fanów cyklu i ma po prostu usprawniać to, z czym zetknęliśmy się ostatnio, oraz dodać kilka przemyślanych rozwiązań.

Na pierwszy plan wybija się całkowita rezygnacja z ekranów ładowania. Oznacza to, że po całym miasteczku będziemy mogli swobodnie podróżować i na bieżąco obserwować zachowania sąsiadów (wyjątkiem jest praca – tak jak ostatnio, Sim wyjeżdża poza mapę). To bardzo dobry pomysł – rozgrywka stanie się bardziej naturalna. Jestem tylko ciekaw, jak poradzą sobie komputery z „przytrzymywaniem” tego wirtualnego świata. Po instalacji kilku dodatków do drugiej części serii, animacja wyraźnie traciła na płynności i nawet na maszynach wyposażonych w ponad 1 GB pamięci RAM zdarzały się tzw. zacinki. Twórcy „trójki” chwalą się znacznie podrasowanym silnikiem, który pozwala tworzyć tak duże parcele, ale czy program będzie zadowalająco działać, gdy na ekranie pojawi się kilkadziesiąt Simów w bogato ozdobionym ogrodzie? Fani serii ze słabszymi komputerami najprawdopodobniej nie pograją sobie w grę, tym bardziej, że...

... sama grafika jest o wiele ładniejsza niż poprzednio. Choć nie jest to jakiś megaskok jakościowy powodujący omdlenia, produkt zarówno na screenach, jak i filmach prezentuje się bardzo dobrze. Wszystko jest kolorowe, bogate w detale i – przede wszystkim – świetnie animowane – z przyjemnością patrzy się na to, co robią Simy. Interfejs nie ulegnie większym zmianom – i bardzo dobrze, bowiem obsługa poprzednich części jest banalna i nie sprawia trudności nawet nowicjuszom.

Twórcy kładą duży nacisk na edytor tworzenia Simów. Po pierwsze, projektanci chcą, aby każdy mógł stworzyć postać maksymalnie podobną do konkretnej osoby (na przykład siebie albo znanego polityka). Pozwoli na to moduł – o jakże wymyślnej nazwie – Create-A-Sim. Liczba szczegółów, na które będziemy mogli wpłynąć przy tworzenia wirtualnego ludzika zwiększy się wielokrotnie (nie wspominając już o kolejnej porcji nowych ustawień dotyczących jego części ciała [długość brwi, włosów, kształt ust albo nosa itd.]). W parze ze znacznie poprawioną grafiką, realizacja tego planu wydaje się całkiem możliwa...

Po drugie – znacznie rozbudowano cechy charakteru, które będą miały jeszcze większy wpływ na zachowanie naszego Sima. Podczas tworzenia bohatera, będziemy mogli wybrać pięć z setek przygotowanych przez twórców cech (marzyciel, paranoik, flejtuch itp.). Ta decyzja będzie miała wpływ na późniejsze zachowanie się wirtualnego człowieka w najrozmaitszych sytuacjach. Ciekawie zapowiada się również system symulujący zmianę wyglądu zewnętrznego Sima: jeśli naszego szczupłego ludzika będziemy karmić samymi hamburgerami czy innymi fastfoodami, po pewnym czasie zmieni się on stukilowego giganta.

Nowych rozwiązań i ciekawych ulepszeń jest dużo. Popracowano nad płynnym przechodzeniem pór dnia, zaimpletowano kreator obiektów (a jakże – meble będziemy mogli pokryć dowolną, wybraną przez siebie teksturą) i uproszczono system potrzeb (zamiast ośmiu, będziemy kontrolowali tylko cztery). Dla mnie wszystkie te nowinki są jak najbardziej na plus, ale nie zamierzam chwalić dnia przed zachodem słońca...

Tak naprawdę, żadna z nowości nie ma na celu zmiany oblicza gry. Choć pomysły wydają się trafione i na pewno zadowolą fanów serii, wątpię, aby „trójka” zainteresowała tych, którzy odbili się od poprzednich odsłon cyklu. Czy tak się stanie? Dowiemy się pod koniec lutego przyszłego roku, bowiem wtedy – jeśli nie zajdą żadne zmiany dotyczące wydania – The Sims 3 zawita na półkach sklepowych.

Zgłoś błąd