The Guild 2 - złota edycja
Krzysztof Ogrodnik 29 października 2007, 18:31
Tabela faktów pokaż/ukryj
| Produkt: | Europa 1400: The Guild |
| Producent: | 4Head Studios |
| Wydawca: | JoWooD |
| Wersja językowa: | angielska |
| Data premiery na świecie: | 18 października 2002 |
| Zalecany wiek: | 3+ |
| Wymagania sprzętowe - minimalne: | Pentium II 400MHz, 128MB RAM, 16MB akcelerator 3D |
Symulator średniowiecznego mieszczanina? Brzmi dumnie i ciekawie, jednak wszystkich zainteresowanych grą w stylu Grand Theft Auto z mieczami, końmi, zbrojami i królewnami spotka rozczarowanie – The Guild 2, to co prawda hybryda kilku gatunków, ale całkiem inaczej połączonych.
The Guild 2 jest połączeniem simsów, gry ekonomicznej i prostego RPGa. Z simsów zaczerpnięto siatkę zależności międzyludzkich i zakładanie rodziny, z gry ekonomicznej sieć interesów i powiązań między kolejnymi szczeblami produkcji (zboże – chleb – targ), natomiast z gier fabularnych rozwój bohatera i ekwipunek. Niestety, autorzy sami zaplątali się we własne sieci – możliwości jest bardzo dużo, ale wszystkie nudzą i w ostateczności prowadzą donikąd. Przy tym gra jest bardzo skomplikowana, więc ominięcie dość długiego samouczka to praktycznie pewna śmierć w grze.
Możliwości jest sporo, gdyż gracz może pracować jednocześnie w kilku zawodach, które ogólnie dzielą się na grupy. Pierwsze to te, w których zajmujemy się konkretnymi czynnościami praktycznymi (pieczemy chleb, łowimy ryby), następnie te, w których zajmujemy się złodziejstwem oraz dodatkowo, niezależnie od objętej ścieżki „zawodowej”, możemy zająć się polityką. Polityka jednak to bardzo nieopłacalne zajęcie, ponieważ zarobki to mała część kwoty, jaką zarabiamy na sprzedawaniu wyprodukowanych przez nas towarów. Uprawianie polityki daje jednak pewnie przywileje, które czasami ułatwiają grę.
Gracz wcielony w rybaka, piekarza jak i innego twórcę pewnych towarów przetwarza jedne produkty w inne, wytwarza coś z jednego surowca, a czasami z kilku. Gotowe produkty pakuje na wóz i zawozi na targ lub do innego zakładu w celu przetworzenia produktów na coś bardziej wartościowego. Jako złoczyńca wystawia podwładnych na drogi poza miastem (w mieście złodzieje szybko są przeganiani przez straż miejską chyba, że piastuje odpowiednie stanowisko i tak rozstawia straż, aby mu nie przeszkadzała w jego zamiarach). Na początku gra wydaje się bardzo ciekawa, niestety szybko nuży, ponieważ gracz wszystko musi robić sam, co szczególnie przeszkadza i męczy przy większej ilości prowadzonych zakładów. Trzeba jednak jeszcze zadbać o rodzinę (śmierć bohatera kończy rozgrywkę, o ile nie posiadał potomstwa, które mogłoby kontynuować interesy rodziny). Zadaniem gracza jest również wyniszczanie przeciwników w grze sposobami ekonomicznymi, bądź mniej pochwalanymi metodami, jak otwarte ataki na głowę rodziny, czy ciąganie po sądach.
Zachowanie ciągłości dynastii jest ważne, więc gracz od samego początku gry powinien szukać wybranki swego serca. Życiowy partner/ka może mieć inną klasę niż nasza postać, co daje nam nowe możliwości ekonomiczne - każda klasa może stawiać budynki jedynie ze swojej grupy. To samo dotyczy dzieci, które po skończeniu edukacji ( to my za nią płacimy) mogą zakładać własne interesy. Gra zachęca nas nawet do posiadania kochanki. Możemy więc zauważyć, że w średniowieczu wszystkie chwyty były dozwolone, aby wspiąć się na szczyt.
Rozwój interesów jest mocno związany z rozwojem bohatera. Początkujący heros nie może budować bardziej rozwiniętych wersji zakładów, a także rozwijać powyżej ustalony poziom już nabytych. Co kilka poziomów możemy wybrać jedną z kilku dodatkowych umiejętności, jak na przykład wynalezienie super nawozu, czy poznanie wszystkich tajników kamasutry (w grze której PEGI przyznało kategorię 7+ kierowana przez nas postać może się stać prawdziwym królem kochanków). Dodatkowo, jeżeli chcemy mieć w mieście wysoką pozycję, musimy wykupywać kolejne tytuły w miejskiej społeczności. Wykupujemy je oczywiście za złoto, podobnie zresztą jak ekwipunek dla naszego bohatera zwiększający nasze szanse w walce oraz prezenty dla wybranki serca.
W grze brakuje jasno postawionego celu gry. Nawet misje z wprowadzonej w dodatku pirackiej kampanii starego kontynentu są bardzo podobne do swobodnej gry, z tym wyjątkiem, że mamy w nich nieco mniejszą swobodę działania, bo misje narzucają nam określoną ścieżkę, np. rozbuduj chatę rybacką do najwyższego poziomu aby wydobyć z morskiego dna wrak statku.
Grafika jest interesująca i przywodzi na myśl tą z Neverwinter Nights 2. Modele postaci i otoczenia są zazwyczaj przyzwoite, jednak zdarzają się brzydkie szczegóły, jak np. stożkowy, kanciasty stos jabłek, czy rozsypane kwadratowe pomarańcze. Modele postaci są ładne od szyi w dół Twarze niestety są źle wymodelowane, przez co w grze nie ma ani jednej postaci ładnej kobiety.
The Guild II może i jest jedynym w swoim rodzaju połączeniem gatunków, ale według mnie, twórcom gry wyszło to nieudolnie. Żaden z gatunków nie jest na tyle wyeksponowany, aby zadowolić fana takich gier, a jako połączenie też nie wypadają świetnie. Polecam ją tylko zagorzałym fanom strategii ekonomicznych oraz entuzjastom pierwszej części gry, dla których będzie ona wyśmienita.
| Plusy | Minusy | Ocena końcowa |
|---|---|---|
|
|
75% |








