Test projektora Epson EMP 1705
Mały może więcej?
Michał Kołodziejczyk 22 grudnia 2007, 02:57
Do naszej redakcji trafił kolejny produkt Epsona – projektor multimedialny EMP 1705. Pierwszą rzeczą, która wyróżnia ten produkt od pozostałych – to jego niewielkie rozmiary. Ale to nie jedyne pozytywne cechy tego urządzenia. Projektor, kierowany głównie do użytku biznesowego, wyróżnia się zgrabnością i rozmaitością ciekawych funkcji, które umilą korzystanie z urządzenia. Czy jednak wart jest swojej ceny?
Wygląd
Jak już zostało wspomniane na początku, pierwszą rzeczą rzucającą się w oczy jest nie wielki rozmiar projektora. Dodatkowo Epson EMP 1705 jest bardzo lekki. Wraz z samym urządzeniem, oprócz oczywiście dodatkowych kabli, nośników CD i instrukcji obsługi, otrzymujemy torbę. To wszystko sprawia, że projektor jest bardzo mobilny.
W torbie oczywiście znajdzie się miejsce na pozostałe akcesoria, jakie są potrzebne do prawidłowego funkcjonowania sprzętu. Zasilacz wbudowany jest w projektor, tak więc potrzebny jest kabel zasilający, przewód USB, przewód sygnałowy w standardzie D-Sub i oczywiście pilot.
Cały panel sterujący znajduje się na górnej części projektora. Oprócz przycisków, są tam również obecne trzy diody informujące użytkownika o stanie sprzętu. Dioda oznaczona „Temp” wskazuje na przegrzewanie się projektora, a „Lamp” o stanie lampy projekcyjnej. Dioda główna informuje o stanie gotowości, momencie nagrzewania, czy aktualnej pracy. Obecność dziesięciu przycisków znajdujących się w górnej części projektora pozwala na kontrolę urządzenia: włącznik/wyłącznik, przycisk wyboru źródła obrazu, cztery klawisze sterujące, klawisze "Menu", "Esc" i "Enter" oraz przycisk wyświetlający na ekranie pomoc.




