News

Singstar - śpiewać każdy może

Sony udowodniło, że ze swoją konsolą chce trafić do jak największego grona odbiorców. O ile EyeToy to świetna zabawa, tak Singstar po prostu zmiata wszystko z powierzchni ziemi i bynajmniej nie są to puste słowa. London Studios stworzyło grę ponadczasową, bawić się przy niej będą zarówno dorośli jak i dzieci, a kwestię zdolności manualnych można schować głęboko pod stertę starych ubrań w szafie – liczy się tylko wyczucie rytmu i pewna umiejętność śpiewania.

Tak to śpiewał Osioł z filmu „Shrek”, gdy nagle na chwilę mógł pocieszyć się umiejętnością latania. Dzisiaj nie będzie jednak lekcji latania, bowiem dzisiejszego dnia zdrapujemy gardła do upadłego. Sony udowodniło, że ze swoją konsolą chce trafić do jak największego grona odbiorców. O ile EyeToy to świetna zabawa, tak Singstar po prostu zmiata wszystko z powierzchni ziemi i bynajmniej nie są to puste słowa. London Studios stworzyło grę ponadczasową, bawić się przy niej będą zarówno dorośli jak i dzieci, a kwestię zdolności manualnych można schować głęboko pod stertę starych ubrań w szafie – liczy się tylko wyczucie rytmu i pewna umiejętność śpiewania.

Poczwórny hamburger proszę... tylko jak to ugryźć?

W zestawie z Singstar otrzymujemy dwa mikrofony, (czerwony i niebieski) oraz przejściówkę do podłączenia sprzętu do portu USB w konsoli. Zdziwiłem się bardzo, gdy pierwszy raz wziąłem jeden z mikrofonów do ręki. Sprzęt jest wykonany solidnie, jest masywny i dobrze leży w dłoni. Mikrofony mają wejście typu „mini jack”, dzięki czemu podłączenie ich do komputera czy wieży nie powinno stanowić problemu; gdy konsola jest wyłączona i przestają one pełnić funkcję kontrolerów, jeden z nich może przydać się na przykład do rozmów za pomocą komunikatora Skype.

Po zapoznaniu się z nowymi gadżetami czas podłączyć wszystko do przejściówki z zestawu i podpiąć ją do PlayStation 2. Dodajmy, że owa przejściówka zaopatrzona jest w diodę, która po uruchomieniu konsoli informuje nas, że sprzęt został prawidłowo podłączony i jest już gotowy do rozpoczęcia karaoke.

Singstar | Screen 1

System zabawy jest prosty. Na ekranie z grą właściwą znajduje się pięciolinia, a poukładane na niej paski informują jak należy modulować głos oraz jak wysoki lub niski musi być dźwięk wydobywający się z naszego gardła. Cała zabawa bowiem polega na trafianiu w odpowiednią tonację. Na najłatwiejszym poziomie trudności nie stanowi to problemu, ale jak mówi stare przysłowie: „Im dalej w las tym więcej drzew”, na najwyższym stopniu trudności poradzą sobie tylko ludzie z prawdziwym talentem do śpiewu.

Gra wita bardzo przyjemnym filmem wprowadzającym, który wyraźnie daje nam do zrozumienia, co czeka nas za parę minut. Menu główne jak i reszta oprawy wizualnej emanuje prostotą. Charakterystyczny biały kolor tła będzie nam towarzyszył przez praktycznie cały czas. Jedynymi cieszącymi oko bajerami graficznymi są sypiące się iskry w trakcie zaliczania premiowanych pasków. W trybie „Make A Star” przewija się grafika 2D, niestety jest ona statyczna. Graficzna „umowność” dodaje jednak grze pewnego specyficznego klimatu i wpływa na charakter „niepowtarzalności”, tak więc można przymknąć na to oko, zwłaszcza że oprawa wizualna nie gra najważniejszej roli. Podczas gry właściwej w tle wyświetlany jest teledysk danego utworu, a tekst piosenki przewija się na dole ekranu.

Singstar | Screen 2

Strona: 1 2 3 Następna
Zgłoś błąd