Relacja z ESWC Poland 2006
gry stały się sportem!
Paweł Milanowski 3 czerwca 2006, 12:22
ESWC "Electronic Sports World Cup" to impreza mająca na celu wyłonienie najlepszych graczy. Zwycięzcy krajowych eliminacji Counter Strikea i Quakea zmierzą się w Paryżu z najlepszym graczami pozostałych krajów. W Sobotę, 3 czerwca 2006 odbyły się polskie eliminacje. Jak przebiegła pierwsza tego typu impreza w naszym kraju? Zapraszamy do dalszej relacji.

Polskie eliminacje odbyły się na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich i rozpoczęły się około godziny 10:00. Naszą uwagę zwróciło to, jak dokładne przeszukiwano wszystkich wchodzących. Na tereny targów nie można było wprowadzać alkoholu, ostrych przedmiotów ani niczego, co budziłoby jakiekolwiek podejrzenia ochrony.
Pierwsze, co budziło podziw, to ogrom całej imprezy. Wchodząc od razu trafialiśmy na stoiska głównych sponsorów. Na przeciwnym końcu hali znajdowała się scena, naprzeciw której stały trybuny. Co więcej po obydwóch stronach sceny znajdowały się ogromne telebimy, na których cały czas można było śledzić przebieg najciekawszych potyczek. Większość turniejów toczyło się piętro wyżej – w specjalnych „salach” ogrodzonych barierkami.
Zwiedziwszy pobieżnie całe targi postanowiliśmy dokładniej przyjrzeć się każdemu stanowisku. Pierwszym, które zwróciło naszą uwagę było stoisko firmy MSI. Mogliśmy na nim znaleźć dwa pokazowe komputery upakowane w niecodziennie wyglądające obudowy. Pierwszy z nich wykorzystywał tandem pasywnie chłodzących GeForce’ów 6600GT, w drugim natomiast mogliśmy znaleźć dwa Radeony X1900 pracujące w trybie CrossFire. Wszystko to przy praktycznie zerowym obiegu powietrza – MSI chciało tym samym pokazać, jak dobrze ich produkty radzą sobie w takich sytuacjach.
Kolejne stanowisko godne uwagi przygotowała firma Creative. Zostało ono podzielone na dwie części. Pierwsza z nich to swoista arena z małą sceną. Mogliśmy tam znaleźć kilka komputerów, na których cały czas toczyły się rozgrywki w Quake’a 4. Na podwyższeniu odbywały się pokazowe mecze z mistrzem świata w wyżej wspomnianej grze - Antonem „Cooller” Singovem. Każdy śmiałek teoretycznie mógł się z nim zmierzyć. W praktyce chętnych było tak wielu, że część osób musiała po prostu zrezygnować. Stoisko Creative przyciągało również widzów małymi „turniejami”, w których można było wygrać m.in. karty dźwiękowe Creative X-Fi. Widzowie i przechodnie byli obdarowywani smyczami z logo jednego z głównych sponsorów. Drugą część stoiska stanowiła zamknięta sala, do której bardzo ciężko było się dostać. Można się tam było zabawić w „koło fortuny”, do wygrania były smycze, koszulki i inne gadżety jednego z największych producentów kart dźwiękowych.
Firma AMD również potrafiła przyciągnąć do swojego stanowiska tłumy ludzi. Mogliśmy tam pograć na komputerach wyposażonych w najszybsze procesory Athlon FX, przejechać się samochodem w grze Need for Speed: Most Wanted (w specjalnie do tego przystosowanych fotelach) oraz spróbować pracy na jednym z laptopów wyposażonych w procesory AMD Turion. Bardzo ucieszył nas fakt, że zostaliśmy rozpoznani przez panią Ewę – menadżera firmy AMD.
Bardzo ciekawe było stoisko firmy GamesNET.pl. Mogliśmy uczestniczyć tam w profesjonalnej sesji zdjęciowej z pięknymi modelkami. Zdjęcia, które zostały tam wykonane, miały wkrótce trafić na naszego maila.
Firma Razer również dała o sobie znać. Co prawda ich stanowisko nie było tak oblegane jak pozostałe – trzeba jednak przyznać, że nie można było nie zauważyć tej firmy. Wszystkie toczone pojedynki (z wyjątkiem Quake’a 4 i Counter Strike’a) rozgrywane były na myszach i podkładkach Razera. Trzeba przyznać, że sprzęt zrobił na niektórych bardzo dobre wrażenie.
Dość już o wystawcach. Przejdźmy do turniejów. Na ESWC, oprócz małych turniejów organizowanych przez firmę Creative, odbyły się jeszcze dwa oficjalne (Quake 4 i Counter Strike) oraz kilka pobocznych (Tekken 5, FIFA 2006 WC, Need for Speed: Most Wanted i Wolfenstein Enemy Territory). Niestety, organizacja niektórych z nich była nienajlepsza. Dodatkowo często bywało tak, że niektórzy gracze porostu oddawali grę walkowerem i w ten sposób cała drabina sypała się w jednej chwili. Przebieg najważniejszych meczów turniejowych oglądać mogliśmy na telebimach, a mecze finałowe odbywały się już na głównej scenie. Około godziny 24:00 udało się wyłonić naszych reprezentantów:
- Counter Strike - PENTAGRAM G-SHOCK (w finale pokonali Steelhand)
- Quake - MATROX (w finale pokonał Cs3)
Oprócz meczy turniejowych odbył się jeszcze jeden, bardzo ważny i widowiskowy zarazem. Anton „Cooller” Singov, dwukrotny mistrz świata w Quake 3 oraz mistrz świata w Quake 4 zmierzył się z mistrzem Polski, Maciejem „Avkiem” Krzykowskim. „Avek” z racji swojego wieku (ma 15 lat) nie może jeszcze oficjalnie startować w ESWC. Trzeba jednak przyznać, że widowisko, które nam stworzyli, było bardzo ciekawe nawet dla ludzi, którzy nie są fanami Quake’a 4. Pierwsza część spotkania przebiegła niezbyt pomyślnie dla naszego rodaka. Młody Polak miał spore problemy z zabiciem (oczywiście wirtualnym) swojego przeciwnika. Runda zakończyła się wynikiem 21:5. Druga runda miała być swoistym rewanżem – mapka, którą wybrał nasz młody reprezentant jest najmniej lubianą przez „Coollera”. Mimo to w drugiej części meczu Collerowi udało się pokonać „Avka”. Różnica w „fragach” nie była już tak duża jak na wcześniejszej mapie. Nadal było jednak widać przewagę gościa z Rosji. Mecz mógł się już właściwie zakończyć momencie, jednak gracze zdecydowali, że rozegrają ostatnią mapę. Na początku trzeciej części spotkania widać było wyraźną przewagę naszego rodaka jednak już pod koniec „Cooller” zaczął powoli go doganiać. Na szczęście czas się skończył i tym samym wynik meczu zmienił się z 2:0 na 2:1.
Turnieje oraz wizyta gwiazdy z Rosji to jednak nie wszystkie atrakcje, jakie przygotowali dla nas organizatorzy ESWC. Co jakiś czas imprezę wspaniały występy grupy tanecznej METRUM. Przyciągały one uwagę większości panów na imprezie (bywało tak, że w jednej chwili hala pustoszała – wszyscy szli na pokaz tańca). To jednak jeszcze nie wszystko. Co chwile na scenie pojawiali się prowadzący, którzy rozrzucali po widowni gadżety głównych sponsorów imprezy. Firmy AMD, Nvidia, Creative oraz Razer przeprowadzały również prezentacje swoich produktów. Były one o tyle ciekawe, że uczestnicząc w nich można było stać się posiadaczem koszulek, gadżetów, a także bardziej wartościowych nagród.
Tegoroczna edycja ESWC Poland to impreza, która z pewnością utkwi w pamięci setek zgromadzonych na niej ludzi. Ogrom całego przedsięwzięcia, wielki, wszechobecny przepych oraz duża ilość atrakcji sprawiają, że z wielką chęcią powrócimy tam za rok.


