Ratatuj
Michał Degórski 24 listopada 2007, 12:59
Tabela faktów pokaż/ukryj
| Produkt: | Ratatuj |
| Producent: | Heavy Iron Studios |
| Wydawca: | THQ Inc. |
| Dystrybutor w Polsce: | CD Projekt |
| Wersja językowa: | polska |
| Data premiery na świecie: | 26 czerwca 2007 |
| Data premiery w Polsce: | 18 października 2007 |
| Zalecany wiek: | 3+ |
| Wymagania sprzętowe - minimalne: | Pentium III 1.3 GHz, 256 MB RAM, karta grafiki 64MB (GeForce 3 lub lepsza), 2 GB HDD, Windows 2000/XP/Vista |
Niestety z żalem muszę przyznać, że najczarniejszy schemat sprawdził się i w tej sytuacji. Mowa oczywiście o fajnym kinowym hicie, a następnie wydaniu budżetowej, słabej gry na podstawie filmu. Ratatuj to podręcznikowy przykład potencjalnie ciekawej gry, która po dłuższej zabawie zaczyna śmiertelnie nudzić. Mimo, że dzieci będą się dobrze bawić, nie ma się co oszukiwać, Ratatuj to płytka, powtarzalna, brzydka gra, którą ra(ta)tuje jedynie milutki, znakomicie animowany bohater-szczurek – Remy.
Kiedy przyjdzie nam doczekać się czasów, w których gry będą trzymały poziom filmu? Poza Kronikami Riddicka: Ucieczka z Butcher Bay jeszcze taka sytuacja się nie zdarzyła. Ratatuj to świetny materiał na grę: ciekawy scenariusz, znane z kina i lubiane postaci, a wszystko okraszone płynną animacją i wspaniałą grafiką. Szkoda, że tylko w teorii, ponieważ historia prezentowana jest niezwykle chaotycznie, grafika – po włączeniu wszystkich detali – nie olśniewa.
W grze przyjdzie nam pokierować losami małego szczurka, który właśnie wkracza w „dorosły świat”. Ojciec zmusza go do szukania pożywienia dla kolonii, natomiast Remy ambicje ma dużo większe – zamierza zostać szefem kuchni. Przez cały czas trwania produkcji autorzy raczą nas masą filmików, które mają objaśniać fabułę. W rzeczywistości są źle zrealizowane, choć w gruncie rzeczy wzięte z filmu.
Ratatuj to klasyczna zręcznościówka ze wszystkimi możliwymi elementami znanymi z tego typu gier. Wachlarz ruchów także jest typowy, a więc skoki, bieg, balansowanie na żerdziach, specjalna czynność pokonująca wrogów (tutaj jest to wywijanie ogonem), czyli – poza węchem szczurka wskazującym drogę – standard. Nie pokuszono się o czynności, które by wyróżniły produkcję na tle innych. Nie mam zarzutów co do animacji bohatera (szczególnie podczas spływu po rzece), ponieważ jest kapitalna i bardzo płynna, dzięki czemu Remy’ego nie można nie lubić. To – obok warstwy fabularnej – główny plus gry i za razem powód dla którego grę można kupić, gdyż dzieciaki będą zachwycone. Skoro już przy zaletach jesteśmy – zbierając wszystkie bonusy, zaglądając w każde miejsce, gra nagradza nas grafikami bonusowymi, filmami, sekretami czy dodatkowymi minigrami, które wykupuje się w specjalnym sklepiku u mistrza kuchni - Gusteau.
Gra zaczyna się samouczkiem, objaśniającym wszystkie ruchy, natomiast dalsze etapy są bardzo zbliżone do tych z filmu. Kanał, kuchnia, i klimatyczny Paryż. Lokacje są trochę zbyt „surowe” i mało szczegółowe. Za to pełno w nich misji zlecanych przez pozostałe szczury, oraz gwiazdek, których suma przeliczana jest potem na punkty misji. Zbierasz przedmioty, skaczesz, biegasz, balansujesz na linach, wspinasz się i tak przez kilka godzin potrzebnych do ukończenia gry. Tylko z „recenzenckiego” poczucia obowiązku ukończyłem Ratatuja, choć miałem zamiar wyłączyć go już po 15 minutach. Wtórność objawia się wszędzie – małe zróżnicowanie lokacji, rozgrywka... Jedynie spływ po rzece potrafi zbudzić z letargu, bo to jeden z najlepszych fragmentów gry. Szybki ślizg naszym dzielnym szczurkiem potrafi podkręcić u dzieci adrenalinę – co spokojnie zanotowałem, gdy pokazałem młodszemu kuzynowi Ratatuja. Małą odskocznią są także minigry, które polegają na szybkim naciskaniu określonego klawisza, jednak trwają bardzo krótko, po czym wracamy do powalania przeciwników (np. karaluchów) ogonem czy skradania się przed psami. Inne momenty rozgrywki to: przyrządzanie zupy, skradanie i krycie się przed psami, kogutami, kotami.
Mam sporo zarzutów dotyczących grafiki. Woda jest brzydka i słabo animowana, tekstury bardzo słabej jakości, nie ma żadnej gry światło-cieni, jedynie ogień odwzorowano całkiem realistycznie. Dzięki temu gra działa praktycznie na każdym komputerze, jednak kosztem grafiki. Wyjątkowo odrzucające są misje w lochach, bardzo posępne, czarne, a nie tego oczekiwaliśmy od gry dla dzieci, która w swoim założeniu ma przyciągać wzrok, być kolorowa. Humoru także brak w grze, a przecież w filmie nie brakowało śmiesznych gagów. Co do udźwiękowienia nie mam zastrzeżeń. Odgłosy są takie, jak być powinny, ścieżka dźwiękowa nie odrzuca, nie przyciąga. Tak jak wszystko w Ratatuju.
Rozgrywka ma masę błędów. Kamera jest bardzo niestabilna, za to ta domyślna ma za małą widoczność. Filmy z gry często przerywają, głosów przez to nie słychać, a spowodowane jest to tym, że gra odczytuje przez cały czas dane z płyty. Sterowanie też nie przystoi grze dla dzieci, ponieważ jest bardzo skomplikowane i opanowanie go zajmie dość dużo czasu. A wszystko przez złe obłożenie klawiszy, a na samodzielne ustawienia gra nie pozwala. Denerwują checkpointy – gdy nie uda nam się np. w określonym czasie wykonać polecenia, powtarzamy kilkuminutowy fragment od początku. Zważając na fakt, że gra ma dość wysoki poziom trudności, cofanie potrafi bardzo zniechęcić.
Bardzo chciałbym wystawić grze wyższą ocenę. Pomysł był niezły, bohater naprawdę sympatyczny, a fabuła dobra. Jednak żenujące błędy, maksymalna wtórność i schematyzm, powodują, że żałuję czasu przeznaczonego na zabawę. Na rynku znajduje się wiele lepszych gier, które można kupić pociechom z okazji zbliżających się świąt. Na koniec dodam, że grę zlokalizowano w całości – niezły dubbing oraz napisy. Summa summarum nie polecam, chyba, że ktoś jest wielkim fanem filmu, wtedy zakup można rozważyć. Reszcie odradzam.
| Plusy | Minusy | Ocena końcowa |
|---|---|---|
|
|
60% |








