News

Program tygodnia: Autoruns

Kontrolujemy aplikacje uruchamiane wraz z systemem

Nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, że uruchamiając system Windows tak naprawdę ładuje setki modułów, bibliotek oraz sterowników. Aplikacja o nazwie Autoruns umożliwia nam uzyskanie dostępu do tej listy oraz, co najważniejsze, wyłączanie poszczególnych pozycji.

Od razu na wstępie należy zaznaczyć, że prezentowana w tym tygodniu aplikacja jest raczej skierowana do bardziej zaawansowanych użytkowników komputerów. Jej niewłaściwe użycie może sprawić, że system Windows przestanie pracować stabilnie lub, co gorsza, nie uruchomi się w ogóle. Dlatego, jeżeli nie posiadacie minimalnej wiedzy na temat architektury platformy Microsoftu, lepiej zabezpieczcie się poprzez utworzenie punktu przywracania systemu oraz kopii zapasowej ważnych plików.

 Autoruns jest programem niezwykle małym. Archiwum po pobraniu "waży" nieco ponad 600 kilobajtów. W żaden sposób nie odzwierciedla to co prawda jego możliwości, ale o tym za chwilę. Otóż należy zaznaczyć, że aplikacja nie posiada instalatora. Wystarczy zatem, że wypakujemy archiwum, w którym się znajduje i od razu możemy z niej korzystać. Całość to tak naprawdę jedynie cztery pliki, co widać na obrazku poniżej.

Pliki programu

Program uruchamiamy z uprawnieniami administratora. W przeciwnym wypadku nie będziemy mogli wprowadzać zmian w uruchamianych z systemem modułach. Okno główne może na początku przytłaczać dużą liczbą funkcji, ale w gruncie rzeczy jest banalnie proste w obsłudze.

Okno główne

Centralnym i jednocześnie najważniejszym elementem interfejsu jest lista pozycji, które ładuje system. Przy każdej z nich widnieje kwadracik z zaznaczonym ptaszkiem, co oznacza, że jest aktywna. Ponadto całość podzielono na kolumny, w których umieszczone zostały szczegółowe informacje pomocne w identyfikacji.

Dzięki zakładkom powyżej w prosty sposób możemy dzielić wpisy na grupy, co znacznie ułatwi nam odnalezienie niepożądanych aplikacji. Na samej górze mamy paski narzędzi oraz menu. Na obu znajdziemy funkcje pomocne w odnajdowaniu oraz wybieraniu potencjalnie zbędnych modułów, bibliotek, czy też sterowników. Natomiast dolną część interfejsu stanowi belka, na której wyświetlane są informacje o pozycji, którą aktualnie zaznaczyliśmy. Doskonale widać to na kolejnym obrazku.

Wybrany element listy programów

Klikając prawym przyciskiem na wybrany wpis otrzymujemy menu podręczne z szeregiem funkcji. Najbardziej przydatną jest "Search Online...", czyli wyszukiwanie informacji w internecie na temat konkretnej pozycji. Dzięki temu możemy się upewnić, czy rzeczywiście jest on zbędny w naszym systemie. Z tego poziomu możemy również szybko przejść do systemowego okienka z właściwościami pliku.

Menu

Aby ułatwić sobie przeglądanie plików ładowanych wraz z systemem możemy odfiltrować te z nich, które program rozpozna jako należące do systemu Windows lub przygotowane przez jego producenta - firmę Microsoft. W ten sposób zmniejszamy do minimum ryzyko, że nasze działania zaszkodzą systemowi operacyjnemu. Nie oznacza to jednak, że wyłączając wpisy w nierozsądny sposób nie wywołamy szkód.

Jeżeli zaprezentowana aplikacja wam się spodobała i nie macie oporów przed zagłębieniem się w system Windows, zapraszamy do naszego działu download, skąd możecie ją pobrać.

Zdaniem autora:

Nie mam żadnych wątpliwości co do tego, że Autoruns to programik genialny, a przy tym pozwalający w szybki sposób wprowadzić na pozór niemożliwe zmiany w Windowsie (jak choćby edycja elementów ładowanych wraz z powłoką systemową). Niestety w rękach niedoświadczonego użytkownika może wywołać zamęt porównywalny z przejściem tornada. Dlatego polecam ją raczej tym, którzy znają już systemowe polecenie msconfig na wylot i szukają czegoś znacznie bardziej zaawansowanego.

Dużym atutem aplikacji jest niewielki rozmiar oraz brak instalatora, co oczywiście wpływa na jej mobilność. Dodatkowo autorzy pokusili się o kilka rozwiązań, które pozwalają błyskawicznie zidentyfikować każdy uruchamiany wraz z systemem plik. Wszystko to sprawia, że do korzystania z Autoruns wystarczy naprawdę minimalna wiedza na temat budowy platformy Microsoftu oraz zdrowy rozsądek.

Nie należy też zapominać o tym, że program jest ciągle rozwijany. Ostatnia aktualizacja miała miejsce 24 listopada i wyeliminowano w niej kilka pomniejszych błędów. Osobiście muszę się przyznać, że nie znam drugiej aplikacji, która oferowałaby takie możliwości.

Na sam koniec ciekawostka: Program został opracowany przez grupę developerską będącą częścią Microsoftu. Gigant z Redmond nabył Sysinternals w 2006 roku, co najwidoczniej bardzo pozytywnie wpłynęło na aplikacje przezeń oferowane. 

O cyklu:

Cykl "Program tygodnia" ma na celu zaprezentowanie interesujących, mało znanych i przede wszystkim darmowych programów, które mogą przydać się niejednemu użytkownikowi komputera. W każdym odcinku można znaleźć wyczerpujący opis wzbogacony o zrzuty ekranu (lub klip video) oraz opinię autora.

Jeżeli znasz jakiś interesujący, darmowy program, który nie zdobył jeszcze dużej popularności, napisz nam jego nazwę. Być może to dzięki Tobie stanie się on bohaterem któregoś z odcinków cyklu na PC Centre. Czekamy na maile pod adresem: tomasz.popielarczyk@pccentre.pl.

Zgłoś błąd