News

NecroVision

Polowanie na demony

Tabela faktów pokaż/ukryj

Produkt: NecroVision
Producent: The Farm 51
Dystrybutor w Polsce: Cenega
Wersja językowa: polska (pełna)
Data premiery na świecie: 27 luty 2009
Data premiery w Polsce: 6 marzec 2009
Zalecany wiek: 18+
Wymagania sprzętowe - minimalne: procesor Intel Pentium 4 (2 GHz) lub odpowiednik, 1 GB RAM, karta graficzna zgodna z DirectX 9.0c (GeForce 6600 lub odpowiednik), 8 GB wolnego miejsca na HDD

Polscy programiści niejednokrotnie udowodnili, że potrafią robić efektowne gry akcji. Infernal, Painkiller czy też Chrome to najlepsze przykłady produkcji, które odniosły sukces nie tylko w naszym kraju, ale również na świecie. Czy do tej ekskluzywnej grupy dołączy NecroVision, pierwszy projekt polskiego studia The Farm 51?

W NecroVision warto pokładać nadzieję między innymi dlatego, że jego twórcy mają spore doświadczenie w tworzeniu gier akcji. Ekipa The Farm 51 brała udział w pracach nad takimi produkcjami jak Medal of Honor: Allied Assault, Painkiller czy też Men of Valor: Vietnam. Ambitni projektanci nie spoczęli na laurach i postanowili stworzyć własną grę. Najwyraźniej współpraca z najlepszymi opłaciła się, bo NecroVision prezentuje się naprawdę znakomicie.

Kim jestem, gdzie jestem i co robię?

Fabuła tytułu przenosi nas do roku 1916. Początek kampanii jest dość standardowy – ot, jako młody amerykański żołnierz – Simon Bunker – zostajemy wysłani do Anglii, gdzie mamy wspomóc sojusznika na polach walki. „Czyścimy” bunkry, wysadzamy bazy wroga i niszczymy umocnienia – typowa robota wojaka. Jednak jedna z ostatnich zaplanowanych akcji kończy się fiaskiem i bohater, aby wrócić do rodzimej siedziby, musi przejść przez niezbadane przez siły sojuszu podziemia. Jak się okaże, zamieszkują je największe ohydztwa, jakie znamy z horrorów – zombie, wampiry oraz mutanty. Mało tego, potwory nie zamierzają ciągle przebywać pod ziemią – właśnie szykują się do walki z ludźmi i chcą rządzić światem! Bunker, jak łatwo się domyślić, zrobi wszystko, aby do tego nie dopuścić. Fabuła – trzeba przyznać – jest dość nietypowa, na dodatek ma być pełna zaskakujących zwrotów akcji. Twórcy przygotowują w sumie 12 rozległych etapów, które zapewnią co najmniej kilkanaście godzin rozgrywki.

Painkiller 2?

NecroVision będzie pod względem rozgrywki przypominał słynnego Painkillera. Gra studia The Farm 51 zapowiada się na wyjątkowo szybki i dynamiczny FPS. Realizmu tu nie będzie za dużo, podobnie zresztą jak taktyki – liczyć się będą przede wszystkim refleks i celne oko, aczkolwiek gdzieniegdzie będzie trzeba znaleźć odpowiedni wihajster albo przycisk, aby na przykład otworzyć przejście do następnej lokacji. Na plus można zaliczyć fakt, że w porównaniu do gier studia People Can Fly, będziemy częściej walczyć na świeżym powietrzu. Notabene pomieszczenia będą zaprojektowane z większym rozmachem niż te w Painkillerach.

Podobnie jak w grach z Danielem Garnerem, najwięcej frajdy w NecroVision będą dostarczać pojedynki z bossami. Nie da się ukryć, że ekipa The Farm 51 przy tworzeniu tego rodzaju starć wyraźnie inspirowała się walkami z Painkillerów. Będziemy więc mierzyć się z potężnymi potworami (tak na oko – 20 razy większymi od Bunkera), których nie będzie można pokonać w tradycyjny sposób (czytaj: strzelanie w bydlaka wszystkim, co ma się w ekwipunku). Konieczne będzie zastosowanie specjalnej – za każdym razem innej – taktyki (na przykład atakowanie słabych punktów bossa albo wykorzystanie wyrafinowanej umiejętności bohatera).

Broń fizyczna i metafizyczna

Ciekawie prezentuje się ekwipunek Bunkera. Na początku w naszym wirtualnym plecaku znajdziemy tylko pukawki odpowiadające realiom historycznym (swoją drogą ciekawie zaprojektowane). Postrzelamy z zarówno z pistoletów, jak i większych karabinów maszynowych czy snajperek. Znajdzie się również miejsce na kilka granatów oraz gaz musztardowy (oczywiście pod ręką będziemy mieli także maskę gazową). Warto dodać, że nasz bohater będzie potrafił skutecznie walczyć wręcz. Co więcej, będzie mógł on wykonywać efektowne kombinacje z użyciem ataków bagnetem, kopnięciem i uderzeniem kolbą karabinu.

Strona: 1 2 Następna
Zgłoś błąd