Metal Gear Solid 2: SOL
Czyli Snake wraca do akcji
27 lipca 2005, 09:34 / Kamil Kozakowski
Mam przyjemność zaprezentować Wam moją nową recenzje z świata konsol. Tym razem pod lupę powędrował Metal Gear Solid 2, którego postaram się jak najdokładniej opisać. Miłego czytania!
Japonia 12 lipca 1987 roku – data ważna dla każdego gracza. Tego dnia Hideo Kojima zaatakował rynek gier swoją najnowszą produkcją - Metal Gear.Przypominam, że była to pierwsza gra, w której zniszczenie wszystkiego na swojej drodze nie było możliwe. Gracz musiał pogłówkować; tutaj sukces nie zależał od posiadanej broni tylko od inteligencji i umiejętnego kombinowania.
Miłość od pierwszego wejrzenia?
Pomimo przyzwyczajeń graczy, wszyscy od pierwszego wejrzenia zakochali się w MG. Zatriumfowała inteligentna fabuła i odmienny sposób prowadzenia gry. Jednak nie temu chciałem poświęcić nieniejszy tekst. Wydarzenie opisywane przeze mnie miało miejsce 18 lat później – w roku 2001.
O co chodzi w tym wszystkim?
Jest późna noc. Główny bohater serii – niepokonany Solid Snake – dostaje się na statek, na którym oddziały Marines przewożą „śmiercionośnego” Metal Geara, starego znajomego Snake''a. Po chwili jednak fabuła komplikuje się i do akcji wkracza Specnaz, który przejmuje statek....Tutaj zaczyna się właściwa, charakterystyczna dla całej serii rozgrywka. Snake’a wiedziemy w góry; nasz arsenał, prócz pistoletu na strzałki usypiające i paru sztuk racji, jest bardzo skąpy. Aby przeżyć, musimy intensywnie używać własnego rozumu.
Rambo czy Cichociemny??
Po pewnym czasie Twój arsenał znacznie się powiększy; broni w grze jest naprawdę dużo...Możesz sam zdecydować, czy chcesz runąć jak burza i pozabijać wszystkich, powodując tym samym hałas słyszalny w promieniu pięciu kilometrów, czy cicho wślizgnąć się do pokoju i jednym celnym strzałem uśpić wroga lub skręcić mu kark. Podobną decyzję podejmujemy wielokrotnie, niemal na każdym etapie gry.
Jeśli mówimy o fabule i rozgrywce, warto wspomnieć o licznych lokacjach, jakie przyjdzie nam zwiedzić. Nasza przygoda rozpocznie się na opanowanym przez Rosjan tankowcu; znajdziemy się także w kompleksie Big Shell oraz na dachu wieżowca w samym centrum Nowego Jorku, gdzie odbędzie się ostateczna rozgrywka. Czymże jednak byłoby to wszystko bez wspaniałej grafiki, która wprost „wylewa się” z telewizora. Każdy obiekt, bez znaczenia czy jest to butelka, szyba czy rura w maszynowni, da się zniszczyć. Jestem pewien, że będziesz w siódmym niebie, gdy ze stłuczonej przez Ciebie butelki wyleją się resztki płynu, a z przestrzelonej rury wyleci zapierająca dech w piersiach para..
Nie chcę zdradzić Ci wszystkich niespodzianek, jednak warto wspomnieć jeszcze o kilku. Wśród nich są między innymi: zbieranie nieśmiertelników wrogim przeciwnikom, robienie zdjęć, podziwianie kobiecego ciała na licznych plakatach, odwracanie uwagi przeciwników przy pomocy „Playboya”, a także nagła zmiana postaci....Z znanych postaci spotkać możemy Otacona, pułkownika oraz Ocelota. W tej części pojawia się także wiele nowych postaci z Solidusem na czele, które wspaniale pasują do fabuły gry.
Grafika
Jak już wcześniej wspomniałem, grafika wprost wylewa się z telewizora. Na szczególną uwagę zasługuje animacja twarzy postaci – jest ona po prostu perfekcyjna. Inny grymas ma strażnik, któremu przyłożysz pistolet do głowy, a jeszcze inny strażnik ogłaszający alarm czy błagający o litość. Wszystko wyczytasz z oczu i mimiki postaci.
Druga sprawa to filmy, które są dosłownie prześliczne. Wiele osób narzeka, ze jest ich za dużo, jednak to one wspaniale szkicują akcję i podkreślają klimat gry.Grafikę możemy podziwiać na screenach, jednak one nigdy nie oddadzą swojego ruchomego piękna. Ową „urodę” świata gry poznacie tylko i wyłącznie włączając Metal Gear Solid 2.
Kwestia audio
Każdy, kto miał przyjemność obcować z poprzednimi częściami gry, na pewno zapamiętał muzykę. Od tych czasów nic się nie zmieniło – muzyka jest nadal piękna i dopasowana do klimatu MGS 2 (szczególnie utwór dobywający się z głośników podczas walki z tzw. bossem) na czele z głównym tematem serii znanym od 1987 roku.Głosy i efekty dźwiękowe, podobnie jak muzyka, udały się twórcom na szkolną szóstkę z plusem. Głos Snake''a oddaje oblicze prawdziwego weterana, zaś sposób mówienia Emmy (siostry Otacona) „ukazuje” przerażenie zaistniałą sytuacją oraz jej dziewczęcą niewinność. Tak samo ma się zresztą sprawa efektów. W tej grze odróżnisz wystrzał z każdego typu broni, usłyszysz roztrzaskującą się szybę, a także wybuch spowodowany użyciem Nikity.
Nie ma róży bez kolców
Niestety, gra nie jest bezbłędna. Przede wszystkim, w porównaniu do MGS wydanego na PSX, grze nieco brakuje klimatu; wszystkich przeżyć, które towarzyszyły głównemu bohaterowi. Za wielki błąd uważam także frustrująca walkę z Metal Gear Rayem w jednym z ostatnich etapów gry. Naprawdę, jeśli gramy na poziomie trudności wyższym niż średni, nie jest to nic przyjemnego.Czy to wszystko? Dla mnie chyba tak.
Podsumowanie:
Podsumowanie:Pomimo paru drobnych błędów polecam te grę każdemu. Grafika, muzyka i grywalność czynią tę pozycję obowiązkową dla każdego gracza. Mnogość dodatków i wielu dróg do sukcesu sprawią, że będziesz wiele razy powracał do Metal Gear Solid 2, nawet po jej ukończeniu.
| Plusy | Minusy | Ocena końcowa |
|---|---|---|
|
|
95% |




Komentarze
Nie dodano jeszcze żadnego komentarza. Co Ty myślisz na temat poruszony w powyższym tekście?