News

Lost: Via Domus

Tabela faktów pokaż/ukryj

Produkt: Lost: Zagubieni
Producent: Ubisoft Montreal
Wydawca: Ubisoft
Dystrybutor w Polsce: CD Projekt
Wersja językowa: polska (kinowa)
Data premiery na świecie: 26 luty 2008
Data premiery w Polsce: 27 marzec 2008
Zalecany wiek: 16+
Wymagania sprzętowe - zalecane: procesor Intel Core 2 Duo (2 GHz) lub odpowiednik, 2 GB RAM, karta graficzna zgodna z DirectX 9.0c (GeForce 7600 lub odpowiednik), 6 GB wolnego miejsca na HDD

Zastanawiałem się przy okazji zapowiedzi gry Lost: Via Domus (polskie tłumaczenie: droga do domu), czy fantastycznie budowany przez J.J Abramsa i resztę scenarzystów oraz reżyserów klimat serialu zostanie zachowany również w grze. Myślałem także nad historią Elliota Maslowa, głównego bohatera produkcji – czy jego „opowieść” porwie nas tak samo, jak reszty rozbitków lotu Oceanic 815. Dziś już mam odpowiedzi.

Aby nie popełnić morderstwa na suspensie, jako bierny widz serialu, opowiem pokrótce losy rozbitków, którzy 22 września 2004 roku przeżyli katastrofę samolotu i wylądowali na bezludnej (a przynajmniej tak się na początku zdawało) Wyspie. Serial zdobył ogromną popularność również w Polsce – w wynikach oglądalności plasuje się tuż za fenomenalnym „Skazanym na śmierć”. W chwili premiery gry wystartował IV sezon Zagubionych (a w momencie pisania tej recenzji wielu fanów czeka na jego finał...).

Zrzut ekranu z Lost: Via Domus

Zrzut ekranu z Lost: Via Domus

Zrzut ekranu z Lost: Via Domus

Zrzut ekranu z Lost: Via Domus

Na fali filmowego pierwowzoru postała gra idealnie wkomponowująca się w serial. Tak więc przeżyjemy większość przygód z pierwszych trzech sezonów (od pięknie ukazanego rozdarcia się na pół Boeinga, przez atak Innych po... no, to musicie odkryć sami wszak zakończenie nie należy do typowych). Jednak nie wcielimy się w żadną serialową postać, lecz w nową, wprowadzoną specjalnie na potrzeby gry. Animujemy Elliota Maslowa, fotoreportera, który po lądowaniu na Wyspie nie pamięta ani kim jest, ani nawet jak się nazywa. A jako że ktoś szybko zaczyna się „dobierać” do naszego bohatera musimy odtworzyć przyszłość i przypomnieć sobie, kim jesteśmy oraz – co najważniejsze – dlaczego Wyspa „wezwała” nas na swoje łono (jak mówi Locke: „nic nie dzieje się przypadkowo”).

No właśnie – flashbacki. Znak firmowy Zagubionych. Mimo że w IV sezonie zastąpiły je flashfowardy (czyli wydarzenia z przyszłości; dzięki nim IV sezon serialu jest unikatowy), pierwsze skrzypce grały w początkowych sezonach właśnie flashbacki. Cofamy się w przeszłość, a naszym zadaniem jest zrobienie zdjęcia identycznego jak pokazana przez chwilę graczowi czarno-biała fotografia. Ustawiamy ostrość, wybieramy moment i voila! Scena ukazuje się nam w pełnym kolorze, a my odkrywamy kolejny strzępek informacji na temat fotoreportera.

Strona: 1 2 3 Następna
Zgłoś błąd