Login i hasło raz proszę!
Metody wyłudzania danych
Nerio 4 maja 2009, 13:21
Z pewnością wielu z Was słyszało o terminie "socjotechnika" lub jego zamienniku - "inżynieria społeczna". Tematy związane z tymi zagadnieniami przewijają się na okrągło, można by rzec z pewną systematycznością, czy to w kontekście wyborów, reklam, czy wreszcie internetu i informatyki... Każdy z nas jest poddawany jej działaniu, czasami nie jesteśmy nawet tego świadomi. Czym zatem jest socjotechnika?
Zacznijmy od definicji...
Słownikowa wersja jest krótka, lecz treściwa:
Socjotechnika - jest to umiejętność skutecznego oddziaływania na ludzi (na społeczeństwo)
Zatem jest to swego rodzaju zbiór cech bądź umiejętność oddziaływania na innych, tak by osiągnąć zamierzony cel. Nie jest istotny fakt kłamstwa i zmyślania, liczy się efekt, którym ma być wydobyta informacja lub zachęcenie do pewnych działań. Aby bardziej to zobrazować posłużę się pewnymi przykładami, z którymi każdy z nas miał do czynienia.
- Reklamy telewizyjne to bardzo dobry przykład na wywieranie wpływu i używanie perswazji do nastawienia odbiorcy na pewien produkt. Osoby, które biorą udział w reklamie są uśmiechnięte i przekonujące (niejednokrotnie to znani aktorzy lub po prostu osoby popularne i rozpoznawalne), produkt reklamowany jest jako jedyny w swoim rodzaju, często w tle słychać dobraną do klimatu reklamy muzykę. Niejednokrotnie reklamowany produkt jest porównywany do gorszego i nieistniejącego np. proszek markowy Xyz oraz zwykły proszek.
- Przed wyborami mamy do czynienia z licznymi wystąpieniami polityków ubiegających się o konkretne stanowiska: w radiu, telewizji i internecie. Tutaj także używana jest socjotechnika. Niejednokrotnie spotkaliście się zapewne z próbą manipulowania opinią publiczną przez pokazywanie innych polityków i ich rządów w niekorzystnym świetle.
Jak pisze Zygmunt Gostkowski:
Propaganda jest więc socjotechniką i manipulacją umożliwiającą sterowanie masowymi postawami, opiniami i zachowaniami.
W artykule nie będę się jednak skupiał na działaniach podejmowanych przez ludzi, którzy chcą nas namówić do głosowania na nich lub przekonać do konkretnego produktu, niemającego sobie równych. Postaram się jednak pokazać, jak socjotechnika jest wykorzystywana w sieci i jakie zagrożenia to ze sobą niesie. Przedstawię różne jej aspekty, od próśb związanych z kliknięciem linku, po namowy do instalowania szkodliwego oprogramowania. Przekonacie się także, że bywały już w historii przypadki, kiedy wystarczyło... poprosić o hasło, aby nadać sobie samemu uprawnienia administratora. Nie trzeba było szukać luk w oprogramowaniu, wystarczyło zaatakować najsłabsze ogniwo całej sieci komputerowej - człowieka.


