Krótki przewodnik po najlepszych grach 2009 roku
Co szczególnie utkwiło w pamięci redaktorom PC Centre?
Rok 2009 należał do całkiem udanych pod względem ilości i jakości gier jakie się ukazały. Nieważne, czy jesteś fanem strzelanek, RPG-ów czy managerów sportowych - kończący się właśnie rok z pewnością przyniósł Ci jakąś smakowitą produkcję, dostarczającą masy pozytywnych wrażeń. A może było ich więcej? Całkiem możliwe. A co szczególnie utkwiło w pamięci redaktorom PC Centre? Zapraszamy do subiektywnego przewodnika po największych hitach 2009 roku.
Batman - Arkham Asylum (komentuje: Rafał Kurpiewski)
Ogromne zaskoczenie, jako że produkcji opartych na komiksach do tej pory nie trawiłem, a poprzednie produkcje o Nietoperku to co najwyżej klasa średnia. Wiadomości o nowym Batmanie nie śledziłem, dlatego gdy gra wylądowała na moim biurku, podszedłem do niej dosyć obojętnie.
Pierwsze godziny grania nie zaowocowały niczym specjalnym i gdyby nie recenzencki obowiązek, pewnie bym na tej krótkiej znajomości poprzestał. I to byłby błąd, bowiem gra nieoczekiwanie zaczęła pochłaniać mnie coraz bardziej. Wraz z rozwojem fabuły i umiejętności nietoperza coraz bliżej jej było do mojego wyśnionego ideału. Gra łącząca otwarty świat z porządną fabułą i wartką akcją, do tego satysfakcjonująco długa, dająca niemałą swobodę eksploracji (wspinaczka, szybowanie itp.), sporo sekretów do odkrywania, niezły system walki, atrakcyjną oprawę (z rewelacyjną fizyką) i charakterystycznych bohaterów - czego chcieć więcej?
Patrząc z perspektywy kilku miesięcy nadal uważam Batmana za jedną z lepszych i bardziej klimatycznych produkcji tego roku. Z całą pewnością powrócę do tej gry w przyszłości. Choćby po to, by odświeżyć ją sobie przed nadchodzącym sequelem, na który dla odmiany niecierpliwie czekam.
Batman: Arkham Asylum (komentuje: Paweł Pochowski)
Gra z Batmanem w roli głównej była moim pewnikiem do rywalizacji o tytuł najlepszej gry roku 2009 już w styczniu, kiedy to w prasie zaczęły pojawiać się pierwsze zapowiedzi, a do Internetu przeciekać pierwsze screenshoty z gry. Co tu dużo ukrywać, lubię to uniwersum, lubię filmy i komiksy z Batmanem i lubię także samego Batmana aka Bruce'a Wayne'a. Jakby tego było mało, ekipa Rocksteady zapowiadała, że ich produkcja będzie naprawdę niezwykła, a ja nie miałem powodu, by im nie wierzyć.
Okazało się, że obdarzenie ich zaufaniem było bardzo dobrą decyzją. Batman: Arkham Asylum okazał się być prawdziwym majstersztykiem z wciągającą fabułą, bardzo dobrą rozgrywką, śliczną grafiką i mnóstwem rzeczy do zrobienia już po ukończeniu głównej linii fabularnej. Ponadto przejście gry po raz drugi jest równie przyjemne, co za pierwszym razem. Zresztą, o wielkości tego tytułu najlepiej świadczy średnia ocen w Gamerankings.com - wszystkie trzy wersje Arkham Asylum mogą pochwalić się średnią przekraczającą 90 proc., a to nie lada wyczyn. Jak dla mnie Batman: AA jest zdecydowanym faworytem w wyścigu o miano najlepszej gry 2009 roku.





