Killzone
Łap za broń!
Albert Krajewski 11 grudnia 2005, 23:53
Dziś na łamach naszego portalu pojawiła się recenzja gry Killzone. Ta ceniona przez wielu gra akcji wprawdzie została wydana ponad rok temu, jednak wciąż cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem, i to nie tylko wśród fanów konsoli PlayStation 2. Zapraszamy do lektury!
Te czerwone oczy… widzę je teraz wszędzie, w każdym ciemnym zakamarku, łypią na mnie złowieszczo. Oto właśnie zostajesz rzucony w sam środek bitwy pomiędzy ludźmi, a bezwzględną i potężną armią Helghast. Tu nie ma czasu na opłakiwanie zmarłych. To wojna. Ciężka i brudna bitwa o życie.
Tak właśnie można w skrócie opisać tego sławetnego dzięki szumnym zapowiedziom shootera. "Halo killer" - te dwa słowa przewijają się chyba przez wszystkie recenzje Killzone na całym świecie, właśnie nimi szczycili się twórcy - studio Guerilla. Chłopaki opracowali dobrą strategię: zrobić szum wokół gry dzięki ciężkim sloganom i zainteresować projektem media - jednak jeśli gra będzie niewypałem, z miejsca zostaną przekreśleni.
Wreszcie, gdy ich dzieło ujrzało światło dzienne, jedno jest pewne. O rewolucji nie ma mowy.
Ich trzech, ona jedna
Cała fabuła kręci się wokół wojny Ludzi (ISA) z rasą Helghast. Celowo nie mam zamiaru przytaczać tu żadnych bliższych szczegółów, ponieważ nie chcę nikomu zepsuć zabawy płynącej z poznawania historii pełnej zdrady i nagłych zwrotów akcji. Z pewnością fabuła to mocna strona tego tytułu. Brudne bunkry i ziarnisty filtr to pierwsze, co rzuca się w oczy po rozpoczęciu właściwej rozgrywki.
Lądujesz na froncie, nazywasz się Templar i utknąłeś w okopie, na który ciągle napierają grupki agresora. Idealny początek na wielką przygodę!
Podczas twojej wędrówki dołączą do ciebie trzy kolejne grywalne postaci: Luger - doskonale wyszkolona kobieta-szpieg, Rico - chodząca forteca, uzbrojony po zęby "Rambo", Khaka - w połowie człowiek, w połowie Helghast, szpieg i spec od komputerów. Każdym z bohaterów gra się inaczej. Luger potrafi wspinać się po linach oraz drabinach, a także poruszać się po kanałach wentylacyjnych. Jest jednak słabo uzbrojona, przez co wystarczy jedna seria z karabinu, by skutecznie ją "uciszyć". Rico natomiast potrafi przyjąć na siebie więcej pocisków niż Luger, a w potężnym karabinie ma dodatkowo zainstalowaną wyrzutnię rakiet. Z powodu swojego kombinezonu nie może jednak korzystać z dróg pobocznych, nie jest w stanie wejść po drabinie ani nie wciśnie się w żadne szpary. Khaka to wyśmienity informatyk. Potrafi wykrywać i rozbrajać ładunki wybuchowe. Templar, z kolei, jest najbardziej wyważoną postacią. Nie dysponuje żadnymi specjalnymi umiejętnościami, ale jest najlepszym wyjściem jeśli potrzebujesz postaci uniwersalnej.
Obydwie rasy mają różne uzbrojenie. Od zwykłych pistoletów, przez lekkie oraz ciężkie karabiny, po granaty, granatniki, wyrzutnie rakiet itp. Małym mistrzostwem jest przeładowywanie broni. Ktoś poważnie przyłożył się do roboty, widać bowiem doskonale każdy szczegół. Niektóre z broni posiadają dwa tryby ognia, np. lekki karabin ISA w pierwszym trybie jest zwykłym karabinem maszynowym, w drugim wystrzeliwuje granaty.



