Grand Ages: Rome
Kolejna strategia w realiach Cesarstwa Rzymskiego – czy tym razem udana?
Jawtek 25 lipca 2009, 19:27
Tabela faktów pokaż/ukryj
| Produkt: | Grand Ages: Rome |
| Producent: | Haemimont Games |
| Dystrybutor w Polsce: | CD Projekt |
| Wersja językowa: | polska (kinowa) |
| Data premiery na świecie: | 26 lutego 2009 |
| Data premiery w Polsce: | 8 maja 2009 |
| Zalecany wiek: | 7+ |
| Wymagania sprzętowe - minimalne: | Windows 2000/XP/Vista, procesor 2,5 Ghz Pentium, 1 GB RAM, karta graficzna posiadająca 128 MB RAM, 3 GB wolnego miejsca na HDD |
Imperium Rzymskie, choć od wielu wieków nieistniejące na mapach świata, wciąż jest tematem współczesnych książek, filmów oraz gier komputerowych. Bułgarskie studio Heamimont Games za sprawą omawianej tu gry pozwala graczom wcielić się w namiestnika Rzymskich prowincji na początku naszej ery, w tytułowych Złotych Wiekach Rzymu.
Non nova, sed novae
Twórcy gry mają już na swoim koncie kilka tytułów o identycznej tematyce. Grand Ages Rome początkowo miało być sequelem Imperium Romanum – niesławnej gry, która, choć posiadała spory potencjał, okazała się mocno zabugowaną produkcją. Grand Ages Rome, mimo że w wielu aspektach podobna do poprzedniczki, posiada również sporo nowości i usprawnień, które wyszły grze na dobre.
Amicus certus in re incerta cernitur
Rozgrywkę rozpoczynamy od wybrania rodu oraz postaci, którą pokierujemy. Choć nie ma to wielkiego wpływu na grę, każda z postaci różni się od siebie zasadniczo. Po wykonaniu każdej z misji, możemy zakupić specjalne umiejętności, które mogą nam pomóc w wykonywaniu kolejnych zadań (np. obniżenie kosztu wznoszenia budowli, przywileje handlowe czy bonusy dla armii). Miłośników historii zapewne ucieszy fakt, że każde z zadań zleca nam postać żyjąca w czasach, w których toczy się rozgrywka. Tym sposobem kierowana przez nas postać ma szansę zaprzyjaźnić się z takimi osobistościami jak np. Marek Antoniusz, Cyceron czy Juliusz Cezar.
Labores pariunt honores
Kampania składa się z szeregu misji, rozmieszczonych w różnych prowincjach Imperium. Co ciekawe, gracz może wybrać, do której prowincji chce się udać, przez co nie jest prowadzony przez kampanię jak po sznurku. To miłe urozmaicenie, choć koniec końców i tak odwiedzimy wszystkie przewidziane przez twórców lokacje.
Na początku naszej kariery politycznej trafiamy na kompletne odludzie, a naszym zadaniem jest sprowadzenie osadników i stworzenie niewielkiego, lecz sprawnie funkcjonującego miasta. Gdy nam się to uda, z misji na misję będziemy rzucani na coraz głębsze wody, by wreszcie pokierować stolicą ówczesnego świata – Rzymem.
Salus populi suprema lex esto
Cele stawiane przed graczem w większości polegają na zebraniu odpowiedniej ilości złota lub konkretnego surowca, bądź osiągnięciu wyznaczonego poziomu populacji. Wraz ze wzrostem poziomu trudności, jaki następuje równocześnie z rozwojem fabuły, gra stawia przed nami szereg podobnych wyzwań.
Meritum zabawy polega na stawianiu budynków mieszkalnych, które ściągną do miasta osadników, następnie zagwarantowanie mieszkańcom zatrudnienia poprzez wznoszenie zakładów pracy, a także zaspokojenie potrzeb ludu. Podobnie jak to miało miejsce w rzeczywistości, lud rzymski dzieli się na trzy warstwy społecznie – plebs, ekwitów oraz patrycjuszy. Plebejusze wykonują pracę fizyczną, taką jak wyrąb drzew, wypalanie cegieł czy rolnictwo, mają także najmniejsze potrzeby – żywność i woda to wszystko, czego do szczęścia potrzebują. Ekwici stanowią główny trzon armii, a także pilnują bezpieczeństwa w mieście. Stawiając w ich dzielnicach karczmy czy arenę, zyskamy sobie ich przychylność. W teatrze, szkole czy w świątyni zatrudnienie znajdą patrycjusze, którzy wyemigrują do innego miasta, jeśli nie zaspokoimy ich potrzeb materialnych, religijnych oraz kulturowych.
Rozwijanie kolonii przy jednoczesnym zaspokajaniu potrzeb ludu jest sporym wyzwaniem, zwłaszcza na późniejszych etapach rozgrywki, jednak satysfakcja ze wzniesienia od zera sprawnie funkcjonującego miasta jest bardzo duża i wynagradza graczowi godziny wysiłku. Co ważne, poza kampanią możemy w każdej chwili przenieść się do wybranej prowincji i bez żadnych zobowiązań wobec przełożonych swobodnie rozwijać miasto i zarządzać nim wedle własnego pomysłu.




