Ghostbusters: The Videogame
Czy dobrze się łapie duchy... myszką/padem?
Rafał Kurpiewski 28 grudnia 2009, 22:33
Tabela faktów pokaż/ukryj
| Produkt: | Ghostbusters: The Videogame |
| Producent: | Terminal Reality |
| Dystrybutor w Polsce: | brak |
| Wersja językowa: | angielska |
| Data premiery na świecie: | 16 czerwca 2009 |
| Data premiery w Polsce: | brak planów wydania (gra dostępna na całym świecie w wersji elektronicznej, np. na platformie STEAM) |
| Zalecany wiek: | 12+ |
| Wymagania sprzętowe - minimalne: | procesor Core 2 Duo (2,0 GHz) lub odpowiednik, 2 GB RAM, karta graficzna zgodna z DirectX 9.0c (GeForce 8400 lub odpowiednik), 9 GB wolnego miejsca na HDD |
Wśród szlagierowych filmów wyświetlanych w telewizji w okresie świątecznym zabrakło w tym roku produkcji o przygodach dzielnych Pogromców Duchów. Tą stratę możemy jednak nadrobić, a to za sprawą Terminal Reality i stworzonej przez nich komputerowej odsłony Ghostbusters. Tym bardziej, że jeszcze przez kilka najbliższych dni grę nabyć można w stosunkowo niskiej cenie w ramach Świątecznej Wyprzedaży na Steamie. Czy zatem warto własnoręcznie połapać nieco duchów?
Ghostbusters: The Videogame to najnowsze dzieło zespołu Terminal Reality, twórców między innymi Terminal Velocity, Nocturne czy serii Bloodrayne. Gra jest kontynuacją historii opowiedzianej w dwóch pierwszych filmach z serii Ghostbusters (w 2007 roku powstał jeszcze niskobudżetowy film Return of the Ghostbusters, jednak bądźmy wspaniałomyślni i skwitujmy jego istnienie dyplomatycznym milczeniem), do której zaangażowano sporą część osób pracujących przy kinowych odsłonach. Scenariusz gry ponownie napisali Dan Aykroyd i Harold Ramis, którzy, wraz z Billem Murray'em i Erniem Hudsonem wcielili się także po raz kolejny w role Pogromców (użyczając komputerowym odpowiednikom zarówno twarzy, jak i głosów). Nawet muzyka została ta sama. Czy gra jest zatem typowym dla produkcji opartych na filmach gniotem? Otóż nie.
Muszę przyznać, że do komputerowej wersji Ghostbusters podszedłem bardzo sceptycznie, bałem się bowiem, że twórcy gdzieś po drodze zgubią oryginalny klimat i będą się starali wcisnąć graczom płytką i niejadalną sieczkę. A tak się wcale nie stało. Ghostbusters nie jest bowiem w stu procentach typowym przedstawicielem gatunku gier akcji. Ale o tym za moment, chwilowo zajmijmy się zaś opowiedzianą w grze historią.



