Foxconn A79A-S
Łukasz Stuszek 15 kwietnia 2009, 15:28
Polski rynek płyt głównych średniej i wyższej klasy niemal całkowicie zdominowany jest przez ASUS-a, MSI i Gigabyte. Konstrukcje innych producentów, nawet, jeśli docierają do nas, to zwykle z dużym opóźnieniem w porównaniu do innych krajów europejskich. Takim „spóźnialskim” jest właśnie Foxconn A79A-S, który niedługo po premierze mającej miejsce ponad pół roku temu, zyskał znaczne uznanie za granicą. Czy słusznie? Na to pytanie postaramy się Wam odpowiedzieć w poniższym artykule.
Pudełko i jego zawartość
Płyta dotarła do naszej redakcji zapakowana w pudełko, które zdecydowanie wyróżnia się spośród opakowań tańszych konstrukcji tego producenta – nie tylko rozmiarem, ale również wykonaniem. Na pokrywie pudełka umieszczono ilustrację - znalazły się na niej osoby, które odpoczywają lub słuchają muzyki, ale zamiast łóżka czy sprzętu audio umieszczono schematyczne rysunki chłodzenia sekcji zasilającej oraz podstawki AM2. Właściwie gdyby nie napis Foxconn i piktogramy informujące o obsługiwanych procesorach, można by pomyśleć, że jego zawartością będą raczej zabawki, a nie płyta główna. Zajrzyjmy zatem do środka. Znajdujemy tam całkiem bogaty zestaw akcesoriów, na który składają się: dwie taśmy z logo producenta (po jednej PATA i FDD), aż pięć przewodów sygnałowych SATA wraz z przejściówkami z molex na SATA oraz śledź z dwoma dodatkowymi portami USB i jednym FireWire. Oprócz tego dostajemy jeszcze instrukcję, rozkładówkę z opisem instalacji płyty w obudowie, zaślepkę na tył obudowy oraz CD-ROM ze sterownikami. Niestety, zabrakło mostków CrossFire, które są niemal standardowym dodatkiem w tej klasie płyt głównych.
Budowa płyty
Płytę zbudowano w „pełnym” formacie ATX (szerokość 24,5 cm), wykorzystując do tego celu czerwone PCB. Do rozmieszczenia elementów na laminacie trudno mieć jakieś większe zastrzeżenia – nawet złącze FDD, przez wielu producentów wciskane na siłę pod ostatni slot PCI, tutaj znalazło się w łatwo dostępnym miejscu.
Chipset chłodzony jest niewielkim miedzianym radiatorem, który doskonale spełnia swoje zadanie nawet podczas pracy z HTT na poziomie 400 MHz. Z jednej jego strony wybiega pojedynczy ciepłowód łączący się z gigantycznym (zwłaszcza w porównaniu do tego z mostka północnego) chłodzeniem sekcji zasilającej, którą to zbudowano w układzie 4+1 z wykorzystaniem polimerowych kondensatorów oraz cewek z rdzeniem ferrytowym. Tuż nad nimi umieszczono złącze EPS 12V.





