Company of Heroes: Chwała Bohaterom
Na polu bitwy po raz trzeci
Mateusz Stanisławski 25 lutego 2009, 09:13
Tabela faktów pokaż/ukryj
| Produkt: | Company of Heroes: Chwała Bohaterom |
| Producent: | Relic Entertainment |
| Wydawca: | THQ |
| Dystrybutor w Polsce: | CD Projekt |
| Wersja językowa: | polska, kinowa (napisy) |
| Data premiery na świecie: | 7 kwietnia 2009 |
| Data premiery w Polsce: | 10 kwietnia 2009 |
| Zalecany wiek: | 18+ |
| Wymagania sprzętowe - minimalne: | procesor 3 GHz, 1 GB RAM, karta graficzna zgodna z DirectX 9.0c (GeForce 6600 lub odpowiednik), 6,5 GB wolnego miejsca na HDD |
Dla fanów drugowojennych strategii nadchodzą dobre czasy – na przestrzeni kilku następnych tygodni zadebiutują wyczekiwane przez nich World in Conflict: Soviet Assault, Theatre of War: Africa 1943 i Company of Heroes: Chwała Bohaterom. Która z tych produkcji osiągnie największy sukces i najbardziej spodoba się graczom?
Wydawać by się mogło, że absolutnym faworytem tego pojedynku jest pierwszy dodatek do World In Conflict, wszak będziemy mieli do czynienia z kontynuacją jednego z najlepszych RTS-ów w historii branży. Jednak informacje, jakie dotąd ujawnili twórcy Soviet Assault na temat tej produkcji, nie napawają optymizmem – rozszerzenie jest tworzone głównie dla konsolowców i zmiany względem pecetowego pierwowzoru będą symboliczne. Powtórka z rozgrywki raczej nikomu się nie spodoba. Theatre of War: Africa 1943, w przeciwieństwie do produkcji studia Massive Entertainment, ma przyciągać graczy interesującą fabułą oraz wprowadzić kilka interesujących rozwiązań. Niestety, w stosunku do najnowszych produkcji wygląda dość przeciętnie, co najprawdopodobniej zniechęci sporą grupę potencjalnych odbiorców. W tej sytuacji, dość nieoczekiwanie, to Company of Heroes: Chwała Bohaterom staje się faworytem wiosennego pojedynku drugowojennych strategii – i choćby z tego powodu, poświecę tej produkcji niniejszy artykuł.
O takim, co bohaterem chciał być
Głównym elementem Company of Heroes: Chwała Bohaterom będą trzy kampanie dla pojedynczego użytkownika. Twórcy najczęściej wypowiadają się o przygodzie Tiger Ace, w której będziemy sterować niemieckimi jednostkami. Trudno się temu dziwić – to właśnie ta część gry ma być najefektowniejsza i najciekawsza. Bohaterem omawianej kampanii będzie słynny niemiecki as pancerny, Michael Wittman, który w grze dowodzić będzie pojedynczym tygrysem. Główną atrakcją ma być legendarna walka o Villers-Bocage, w której pojedynkować się będziemy z siłami brytyjskimi. Jednak zanim do tego dojdzie, czeka nas podróż pełna przygód, podczas której będziemy między innymi szukać nowych czołgów, gdy awarii ulegnie poprzedni, oraz atakować oponentów, korzystając z nieznanych wcześniej taktyk.
O dwóch pozostałych kampaniach na razie nie wiemy wiele. Pewne jest na razie to, że żadna z misji nie będzie rozgrywać się na froncie wschodnim i ponownie pokierujemy jankesami. Nowości w tym aspekcie, jak widać, nie ma dużo. Smuci to tym bardziej, że kampania single będzie najprawdopodobniej bardzo krótka – na dzień dzisiejszy mówi się tylko o dziewięciu przygodach. Miejmy nadzieję, że programiści ze studia Relic Entertainment zdążą dodać chociaż dwa-trzy nowe wyzwania, co zapobiegnie odinstalowaniu produkcji już po kilku godzinach zabawy.
Trochę nowości, trochę staroci
Twórcy zapowiadają, że zdobyte w danej misji osiągnięcia i kondycja zdrowotna naszych żołnierzy będą często przenoszone do następnej potyczki. Będziemy więc musieli cały czas uważać na stan naszych jednostek, tym bardziej, że liczba dostępnych wojaków będzie bardzo ograniczona. To trochę utrudni rozgrywkę, niemniej Chwała Bohaterom nie będzie wiele trudniejszy od poprzedników (choćby dlatego, że dodane zostaną nowe umiejętności i możliwość ustawienia sporej liczby zasadzek na polu bitwy).
Na uwagę zasługuje również wdrożenie opcji direct-fire, dzięki której użytkownik będzie mógł dokładnie określać cele, gdy jego żołnierze będą w czołgu. Rozwiązanie to jest na tyle interesujące, że sterowanie opancerzonym wehikułem będzie przypominało grę akcji – przyciskami myszki będzie strzelać, a kursorami kierować pojazdem. Direct-fire najprawdopodobniej pojawi się również w rozgrywkach sieciowych.
W kupie siła
W trybie dla wielu graczy, tak jak w tym przeznaczonym dla pojedynczego odbiorcy, rewolucyjnych zmian nie zaobserwujemy, ale tradycyjnie zostaną dodane nowe tryby, mapy i osiągnięcia. Na razie potwierdzony został tylko jeden nieznany wcześniej rodzaj rozgrywki sieciowej – Inwazja. Tryb ten będzie swoistą kooperacją: grupka graczy (maksymalnie czteroosobowa) będzie miała za zadanie odpierać kolejne, coraz silniejsze fale oponentów, by obronić dany obiekt lub lokację.
Zawsze w pierwszej lidze
Twórcy na razie skąpo wypowiadali się o sferze technicznej gry. Nie ma jednak powodu, dla którego należałoby się martwić o oprawę wizualną tytułu. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: poprzednie gry z serii Company of Heroes nadal prezentują się całkiem nieźle i nawet jeśli nie zostaną zaimplementowane do rozszerzenia nowe efekty graficzne (w co bardzo wątpię), to i tak nie będzie można narzekać na to, co będzie wyświetlane na monitorze. Zresztą wystarczy spojrzeć na zrzuty ekranu dołączone do tego tekstu – robią wrażenie, prawda?
Warto przy okazji nadmienić, iż wymagania sprzętowe dodatku będą nieznacznie wyższe od podstawowej wersji gry. To dobra wiadomość, bowiem pierwowzór nie sprawia większych problemów współczesnym komputerom i działa stosunkowo sprawnie na starszym sprzęcie.
Najlepszy prezent na Wielkanoc?
Drugi dodatek do Company of Heroes zapowiada się bardzo dobrze. Zmiany, jakie ma wprowadzić, wydają się przemyślane i na pewno ucieszą fanów serii. Osoby, które liczą na ogromny skok jakościowy tudzież innowacyjne rozwiązania względem Opposing Fronts, zawiodą się, ale jeśli grywalność będzie tak wysoka jak w poprzednich odsłonach cyklu (a wszystko na to wskazuje), to brak nowych pomysłów raczej nikomu nie będzie przeszkadzał.
Co ważne, Chwała Bohaterom – tak jak Opposing Fronts – będzie rozszerzeniem samodzielnym, tzn. do działania nie będzie wymagał zainstalowanej „podstawki”. Miejmy tylko nadzieję, iż polski wydawca gry nie zażyczy sobie za nią dużej ilości pieniędzy – cena zbliżona do premierowego wydania pierwszego dodatku (niecałe 80 złotych) byłaby moim zdaniem odpowiednia. Do kwietnia!





