BATTLEFIELD: Bad Company 2
Recenzja wersji Multiplayer Beta na konsolę Playstation 3
Paweł Nowosielski 28 listopada 2009, 20:45
Tabela faktów pokaż/ukryj
| Produkt: | BATTLEFIELD: Bad Company 2 |
| Producent: | EA DICE |
| Wydawca: | Electronic Arts Inc. |
| Dystrybutor w Polsce: | Electronic Arts Polska |
| Data premiery na świecie: | Marzec 2010 |
| Data premiery w Polsce: | Marzec 2010 |
| Zalecany wiek: | 16+ |
Kilka dni temu za pośrednictwem serwisów i sklepów internetowych rozsyłane były klucze do gry BATTLEFIELD: Bad Company 2 w wersji beta. Chociaż nie wszyscy je otrzymali, to ci szczęśliwcy, którym dostęp do gry umożliwiono, z pewnością się nie zawiedli i już zacierają ręce w oczekiwaniu na premierę nowego BATTLEFIELDA. Rodzi się pytanie, czy mimo że wśród wojennych FPS-ów aktualnie króluje wydana niedawno druga część Call of Duty: Modern Warfare, to w marcu przyszłego roku jej pozycja nie zostanie zagrożona przez BATTLEFIELD: Bad Company 2? Po przeczytaniu tej recenzji będziecie mogli odpowiedzieć sobie na to pytanie.
Betę czas zacząć
Niespełna pięć miesięcy przed premierą szwedzkie studio DICE udostępniło wybranym posiadaczom konsoli Playstation 3 wersję beta gry BATTLEFIELD: Bad Company 2. Właściwie nie całą grę, a jedynie tryb rozgrywki sieciowej z jedną lokacją o nazwie Arica Harbor i tylko trybem Rush. Arica Harbor została umieszczona na pustyni z dostępem do morza, gdzieś w rejonach Chile. Udostępniony przez twórców teren jest dość duży. Próżno takiego szukać we wspomnianym Call of Duty: Modern Warfare 2. Znalazło się tutaj miejsce na kilka zabudowań, most, a także port. Grywalny tryb Rush polega na zdobywaniu przez jedną z drużyn dwóch skrzyń umieszczonych niedaleko siebie, znajdujących się w każdej sekcji, których broni ekipa przeciwna. Gdy teren zostaje zajęty, obrona wycofuje się i musi chronić kolejną część lokacji. W wyniku tego obszar bitewny rozszerza się. Początkowe sekcje zdobywa się dosyć łatwo, jednak ostatnia, znajdująca się w porcie, może okazać się – i często tak jest – nie do zdobycia. Warto wspomnieć, że w tym trybie może brać udział maksymalnie 24 graczy (12 vs 12). Ponadto każda drużyna może utworzyć swoje własne składy, dzięki czemu komunikacja między uczestnikami jest ułatwiona.
Pojazdy
Tak ogromny obszar udostępniony dla graczy nie mógł obejść się bez pojazdów. Bez nich trudno byłoby sobie wyobrazić sytuację, gdy musimy dostać się na pole walki, od którego dzieli nas kilka kilometrów. Niestety czasem i taka sytuacja może się przytrafić, zwłaszcza wówczas, gdy współtowarzysze broni odjadą wszystkimi dostępnymi w danym miejscu pojazdami, a nam pozostaje wycieczka na piechotę. Lokacja Arica Harbor pozwala nam przemieszczać się dwoma rodzajami czołgów. Do dyspozycji są również dwa modele Humviee oraz quady. To jednak nie wszystko. W końcowej wersji gry pojazdów ma być więcej, a ich dostępność zależeć będzie od wybranej mapy i jej wielkości. Ponadto w wersji beta dostępne są bezzałogowe śmigłowce (UAV), którymi gracz może sterować po przybyciu do panelu kontrolnego. Za ich pomocą możemy wskazywać cele, które mają zostać zbombardowane. Pozostanie w bezruchu przez chwilę skutkuje szybkim zniszczeniem śmigłowca przez przeciwników. Co gorsza, podczas gdy zajmujemy się jego sterowaniem, wróg może nas zajść od tyłu i skutecznie wyeliminować. Obraz z panelu sterującego jest czarno-biały, wygląda bardzo realistycznie i przedstawia widok z kamery umieszczonej w bezzałogowym śmigłowcu.
Podróżując pojazdami możemy zabierać ze sobą innych graczy. W tym celu wystarczy przez chwilę poczekać w miejscu, a znajdzie się ktoś, kto przyłączy się do nas. Możemy również informować innych graczy o tym, że mamy miejsce i chcemy, by się z nami zabrali. Dostępne pojazdy prowadzi się dobrze i dość realistycznie z jednym wyjątkiem. Czołgi potrafią zatrzymać się na przeszkodach, które nie powinny na nich robić najmniejszego wrażenia. Właściwie wielu błędów tutaj nie ma i do premiery zapewne dużo się jeszcze zmieni.





