Auta
Samuel Suder 8 sierpnia 2006, 00:39
Tabela faktów pokaż/ukryj
| Produkt: | Auta |
| Producent: | Reflexive Entertainment |
| Wydawca: | THQ Inc. |
| Dystrybutor w Polsce: | CD Projekt |
| Wersja językowa: | polska |
| Data premiery na świecie: | 6 czerwca 2006 |
| Data premiery w Polsce: | 7 lipca 2006 |
| Zalecany wiek: | 6+ |
| Wymagania sprzętowe - minimalne: | Pentium 4 2.4 GHz, 512 MB RAM, karta grafiki 64MB (GeForce 4 lub lepsza), 1.4 GB HDD, Windows 2000/XP |
Kilka dni temu miałem okazję poznać bliżej nową grę na podstawie filmu Disneya, zatytułowaną Auta: Przygody w Chłodnicy Górskiej. Wspomniałem wtedy w recenzji, że równolegle z tamtym tytułem na półkach sklepowych zawitała inna gra związana z tą samą kinową produkcją, tym razem nazwana po prostu Auta. Zadałem przy okazji tekstu pytanie, czy dobrym rozwiązaniem było stworzenie aż dwóch gier na ten sam temat, czy może jednak twórcy powinni byli skupić się na jednej porządnie wykonanej grze komputerowej. Dzisiaj jestem bogatszy o doświadczenia, wynikające z obcowania z obydwoma grami, dlatego mogę udzielić odpowiedzi w tej intrygującej kwestii. Jeżeli masz ochotę ją poznać, drogi Czytelniku, to zapraszam Cię do lektury. Najpierw jednak zajmę się samymi Autami.
Jak przystało na grę bezpośrednio związaną z filmem, w którym to sympatyczne samochodziki, a nie ludzie, grają główne role, gra komputerowa Auta okazuje się być wyścigówką. Przez większą część gry pod kontrolę użytkownika zostaje oddany niejaki Zygzak McQueen – ten sympatyczny czerwony samochód wyścigowy zamierza stanąć w szranki prestiżowej rywalizacji o Złoty tłok. Kandydatów do zwycięstwa w turnieju o tłok jest jednak więcej (no ba, każdy by przecież chciał mieć takie trofeum). Wśród nich znalazł się nawet podstępny czarny charakter o imieniu Marucha, Zygzak, żeby wygrać, będzie więc musiał zostać odpowiednio do zawodów przygotowany. I właśnie różnego rodzaju zadania treningowe oraz oczywiście docelowa rywalizacja w turnieju są tematem gry i składają się na jej fabułę. Historyjka opowiedziana w grze jest odpowiednia dla dzieci we wczesnym wieku szkolnym – nie jest zbyt skomplikowana ani przesadnie prosta i jednocześnie w logiczny sposób wyjaśnia konieczność przechodzenia etapów gry. Dokładnie na sprawę patrząc, tytuł przeznaczony jest dla dzieci, które ukończyły szósty rok życia, jednak ze względu na brak przemocy nadaje się on już od lat trzech. Niestety, dla tak małych dzieci okaże się z całą pewnością zbyt wymagający, dlatego rozsądne wydaje się podporządkowywanie informacji podanej na pudełku w prawym górnym rogu i kupowanie gry tylko nieco starszym dzieciom.
Instalacja i uruchomienie programu
Zanim jednak rozpocznie się zabawa wypadałoby grę zainstalować. Rzecz byłaby to krótka i nieskomplikowana, gdyby nie jeden szkopuł – żeby program instalacyjny zaczął w ogóle działać, niezbędne jest przeczytanie i zaakceptowanie umowy licencyjnej. Oczywiście nic to niezwykłego – większość gier, jeśli nie wszystkie, czegoś takiego wymaga. Problem tkwi jednak w tym, że umowa licencyjna nie została przetłumaczona i jest po angielsku. Wymaga to od użytkownika (dziecka sześcioletniego lub jego rodzica) dość biegłej znajomości tego języka. Co ciekawe, na pudełku widnieje dość spory znaczek, informujący o profesjonalnej polskiej wersji językowej, co oczywiście jest w tej sytuacji jeśli nie kłamstwem, to na pewno dość mocnym nadużyciem. Oto bowiem bez znajomości angielskiego nie ma świadomego grania. Jak więc można wmawiać odbiorcy, że dalej jest już po polsku? I ja mam niby w to uwierzyć? Rzecz jest tym bardziej bulwersująca, że gra jest przeznaczona dla dzieci. Nie kupuje się przecież kota w worku. Czyżby polskiemu dystrybutorowi – firmie CD Projekt – zależało, żeby tak było?
Ale nie o tym przecież jest ta recenzja. Auta składają się z dwóch płyt CD, z których jedna służy tylko i wyłącznie do instalacji, druga natomiast jest niezbędna do grania. W trakcie instalacji zalecam przejrzenie nieprzetłumaczonej w całości (niespodzianka!) instrukcji. Jak bumerang – problem znowu wraca. Chociaż w pewnym miejscu jest w instrukcji napisane „Your use of the file is evidence of your agreement to be bound by the terms” i dalej poszczególne „termsy” zostały wyszczególnione, to nikt nie raczył napisać po polsku, co to znaczy. Skandal!
Dodam jeszcze tylko, a’propos skandalu, że podobna sytuacja miała miejsce w przypadku gry Auta: Przygody w Chłodnicy Górskiej, wspaniałomyślnie przemilczałem ją jednak, gdyż uznałem to za jednorazową wpadkę, z powodu której nie ma co kruszyć kopii (w tym wypadku płyt). Okazuje się jednak, że CD Projekt działa z premedytacją, a tego już tolerować nie będę. Krecha, mój ulubiony dystrybutorze, ogromna krecha.
Właściwa gra składa się z dwóch trybów. Pierwszym jest swego rodzaju kampania, w której gracz, znanym z gry Need for Speed: Underground 2 sposobem (najeżdżając na okrągłe pola) wybiera, w którym zadaniu chce wziąć udział. Większość zadań polega na jeżdżeniu na czas po Chłodnicy Górskiej i ma na celu przygotowanie Zygzaka do ostatecznych zawodów o Złoty tłok; są jednak i takie, które wymagać będą od dziecka spostrzegawczości (zbieranie pocztówek) albo zręczności (straszenie traktorów). Wszystkie ukończone zadania są potem dostępne w drugim trybie Aut o nazwie „Salon gier”. Tam już bez fabularnej otoczki dziecko może zająć się tym, co w grze podobało mu się najbardziej.




