News

Army of Two: The 40th Day

O dwóch takich, co zabawiali się w Szanghaju

Tabela faktów pokaż/ukryj

Produkt: Army of Two: The 40th Day
Producent: EA Games
Wydawca: Electronic Arts
Dystrybutor w Polsce: Electronic Arts Polska
Data premiery na świecie: 12 stycznia 2010
Data premiery w Polsce: 15 stycznia 2010
Zalecany wiek: 18+
Informacje dodatkowe: Gra wydana tylko na konsole: PlayStation 3 oraz Xbox 360

Po drugiej części Army of Two spodziewałem się czegoś zupełnie innego niż dostałem. Gra okazała się być takim Gears of War podanym w trochę innym sosie oraz z innymi przystawkami. Ale są także inne powody, przez które danie to można uznać za mniej smaczne. Jakie? Zapraszamy do lektury artykułu.

Debiutu pierwszej części Army of Two studio Electronic Arts z całą pewnością nie mogło zaliczyć do udanych. Gra, nie dość że przy pierwszych testach okazała się mocno zabugowana, przez co zaliczyła ogromną obsuwę w premierze, to w dodatku zbyt wielkiej furory na rynku nie zrobiła. Nie można powiedzieć, by przeszła zupełnie niezauważona, ale nikt jej też owacjami na stojąco nie witał. Przy okazji kontynuacji jest podobnie. Nazwa serii znana jest sporej liczbie graczy, w końcu to produkt od giganta rynku – EA. Ale czy ktokolwiek czekał na ten tytuł z prawdziwym utęsknieniem? Bynajmniej ja nikogo takiego nie znam.

Fabuło! Gdzie jesteś?

Akcja Army of Two: The 40th Day rozgrywa się w Szanghaju, blisko 10-milionowym chińskim mieście ogarniętym prawdziwym terrorystycznym chaosem. Głównymi bohaterami gry jest dwójka najemników Rios oraz Salem, którzy najpierw służyli razem w armii, by po czasie mieć dość spełniania cudzych rozkazów i założyć prywatny interes. Podczas wykonywania zlecenia w Szanghaju zupełnie niespodziewanie dostają się w sam środek prawdziwej apokalipsy. Miasto zostaje zaatakowane przez pewną grupę terrorystyczną, a dwójka naszych bohaterów postanawia walczyć z nimi, starając się obronić miasto oraz jego mieszkańców.

Army of Two

Jednak fabuła tej gry jest tak naprawdę mało istotna. Cały wątek z atakiem wymyślony został jedynie po to, by mieć dobry powód do efektownego rozwalenia połowy otaczającego nas miasta. I choć stopniowo odkrywane są przed nami kolejne niuanse otaczających nas wydarzeń, to i tak wszystko sprowadza się do parcia przez kolejne lokacje i zabijania kolejnych przeciwników. Ponadto scenariusz gry osobiście momentami mnie denerwował. Army of Two: The 40th Day to typowa gra akcji, mająca za zadanie przede wszystkim dostarczyć lekkiej rozrywki – i to rozumiem. Ale czy to musi oznaczać, że twórcy prezentują głupi oraz naiwny do bólu scenariusz? Za przykład niech posłuży tutaj sytuacja, kiedy to górne piętra wieżowca, w którym się znajdujemy, przewracają się, i to w taki sposób, że zyskujemy idealną drogę do przejścia w inne miejsce. Dodatkowo elementy gruzu utworzyły nam idealne zasłony przed ostrzałem wroga. O Święta Naiwności.

Być może chcąc wprowadzić trochę kontrowersji do rozgrywki, twórcy wprowadzili specjalne miejsca, w których decydujemy, co stanie się dalej. Są to przede wszystkim wybory moralne, ponieważ najczęściej decydujemy o darowaniu lub odebraniu komuś życia. Następnie prezentowana nam jest scenka ukazująca konsekwencje naszych wyborów w przyszłości, jednak szczerze – niespecjalnie do mnie przemówiły, nawet pomimo tego że nie ma w nich podziału na „białe” oraz „czarne”. Scenariusz gry jest zdecydowanie zbyt naiwny, a sam schemat zabawy zbyt prosty, by poruszyć moje sumienie. Może i fajnie, że takie coś wprowadzono, ale gdyby tego nie było, to rozgrywka w ogóle by na tym nie ucierpiała.

Strona: 1 2 3 4 5 Następna
Zgłoś błąd