Armed Assault
Paweł Milanowski 7 stycznia 2007, 21:01
Tabela faktów pokaż/ukryj
| Produkt: | Armed Assault |
| Producent: | Bohemia Interactive Studio |
| Wydawca: | 505 Game Street |
| Dystrybutor w Polsce: | Licomp Empik Multimedia |
| Wersja językowa: | polska (kinowa) |
| Data premiery na świecie: | 10 listopada 2006 |
| Data premiery w Polsce: | 15 grudnia 2006 |
| Zalecany wiek: | 16+ |
| Wymagania sprzętowe - minimalne: | Pentium 4 3 GHz, 1 GB RAM, karta graficzna 256 MB (GeForce 6800 lub lepsza), 3 GB HDD, Windows 2000/XP |
Dzieciństwo to okres w życiu człowieka, w którym młody osobnik poprzez naśladowanie dorosłych przyjmuje podstawowe wartości, które później będzie wykorzystywać w dorosłym życiu. Nieodłącznym elementem dzieciństwa jest zabawa. Są różne odmiany zabawy – jedni bawią się lalkami, inni konstruują różne rzeczy z klocków, jeszcze inni bawią się w „dom”. Jest jednak grupa osób, dla których wcześniej wspomniane formy rozrywki nie są niczym ciekawym – młodzi generałowie, którzy w piaskownicy przeprowadzają wielkie bitwy z udziałem plastikowych żołnierzyków…
Dzieciństwo jest jednak stanem przelotnym… Młodym ludziom, mającym już kilkanaście lat, nieruchome, plastikowe figurki przestają wystarczać. Rozpoczyna się poszukiwanie czegoś, co pozwoli na przeniesienie się w wir prawdziwej walki, czegoś pozwalającego uwolnić swoje przywódcze talenty. Rozpoczyna się poszukiwanie wojny…
Zaczęło się od...
Odpowiedzią na potrzeby graczy była stworzona przez zespół Bohemia Interactive i wydana 22 czerwca 2001 roku przez firmę Codemasters, gra Operation Flashpoint (OFP) – produkt o tyle rewolucyjny, że jako pierwszy wprowadzał gracza w wir nowoczesnego pola walki. Dla tych, którzy jeszcze nigdy nie mieli okazji zapoznać się z Fashpointem, przypomnijmy, że akcja gry rozgrywa się w czasach zimnej wojny, a dokładniej w roku 1985. Gracz staje po amerykańskiej stronie konfliktu i w czasie trwającej 40 misji kampanii, ma okazję przekonać się, jak wygląda wojna widziana z oczu zwykłego piechura, dowódcy czołgu, dowódcy oddziału, żołnierza jednostki specjalnej, czy pilota śmigłowca bojowego.
Operation Flashpoint okazał się tak dobrym symulatorem walki, że przez pewien okres czasu armia amerykańska wykorzystywała go do szkolenia taktycznego swoich żołnierzy. Głównymi cechami, które odróżniały OFP od pozostałych produkcji, był ponadprzeciętny realizm oraz ogromny teren walk (przekraczający ponad 100 km2). Niestety powyższe zalety zostały okupione nieprawdopodobnymi wręcz jak na tamte czasy wymaganiami sprzętowymi. Co więcej, silnik gry został napisany tak, że Operation Flashpoint w czasie dużych bitew potrafił przycinać się nawet na najszybszym sprzęcie (tak jest zresztą do dziś). Flashpoint posiadał jednak jeszcze jednego asa w rękawie – gra, została stworzona tak, aby bez problemu można było do niej tworzyć nowe misje, kampanie i jednostki, a także całe mody przenoszące grę w realia drugiej wojny światowej czy też wojny w Wietnamie.
Wraz z biegiem czasu pozycja Flashpointa zaczęła słabnąć. Archaiczna grafika zaczęła dawać się mocno we znaki i to właśnie przez nią wielu graczy omijało grę szerokim łukiem. Tę sytuację poprawił nieco dodatek Resistance, który polepszał grafikę, dodawał nowe misje, wprowadzał nową kampanię oraz zmienił nieco zasady gry. To jednak zbyt mało, żeby można było mówić o rewolucji. Potrzeba było dużych zmian. Zmian, które nadejść miały wraz z kolejną częścią gry.
Następcy OFP
W 2004 roku pojawiły się pierwsze informacje dotyczące sequela Flashpointa. OFP2 miał wnieść wiele nowości do pomysłu z roku 2001. Po pierwsze, konflikt miał toczyć się nie za czasów zimnej wojny, lecz w niedalekiej przyszłości (2010). Co więcej, gra miała posiadać elementy strategii i gry RPG. Do dyspozycji gracza oddany miał być ogromny obszar, na którym główny bohater mógłby np. porozmawiać z napotkanymi cywilami. Co więcej, gra miała zostać stworzona tak, aby gracz mógł wcielić się w rolę generała i osobiście pokierować przebiegiem kampanii. Plany były naprawdę wielkie, i trzeba przyznać, że gdyby ich realizacja przebiegała bez zakłóceń, to moglibyśmy otrzymać do rąk rewolucyjny produkt. Niestety tak się nie stało, gdyż z powodu sporu pomiędzy BIS (Bohemia Interactive Studio – twórca Operation Flashpoint) a firmą Codemasters (wydawcą gry), data premiery wciąż była przesuwana w przyszłość. W końcu BIS zostało zmuszone do rozpoczęcia prac nad nowym tytułem.
Czescy programiści postanowili wykorzystać to, co już od samego początku było dobre. Armed Assault (bo tak miała nazywać się nowa gra) miał zachowywać w sobie wszystko to, co w OFP było najlepsze, czyli ogromny teren walk, dużą dowolność w sposobie realizacji misji, a także ogromne zróżnicowanie uzbrojenia. Wszystko to miało być zrobione z jeszcze większym rozmachem, a dodatkowo oprawione w nową, znacznie ładniejszą szatę graficzną. Czy zespołowi Bohemia Interactive Studio udało się osiągnąć zamierzone cele? Zapraszamy do dalszej części recenzji.



