Water Cooling od podszewki
Chłodzenie komputera mocą wody
Paweł Milanowski 13 grudnia 2005, 22:46
Wielu z Was słyszało o chłodzeniu komputera wodą. Co niektórzy pukają się w głowę, inni natomiast podchodzą do tego obojętnie. Jest jednak grupa osób, która chciałaby posiadać bądź ma swoje własne WC (skrót od ang. Water Cooling – chłodzenie wodne). Uważają oni ten typ chłodzenia za coś normalnego. Bo ważna jest dla nich wydajność i cisza – podstawowe zalety tej technologii.
Idea chłodzenia komputerów cieczą w domowych warunkach powstała wraz ze wzrostem zainteresowania overclockingiem. Komputery wydzielały coraz więcej ciepła, a ponieważ zwykły cooler nie mógł odebrać tak dużych jego ilości, do chłodzenia zaczęto stosować wodę.
Jak działa chłodzenie wodne? Na procesorze lub innym mocno grzejącym się elemencie założony jest blok wodny. Jest to pewna odmiana radiatora, tyle że zamiast powietrza przepływa przez niego woda. Ogrzana w bloku wodnym ciecz wędruje wężami do chłodnicy. Jak możemy się łatwo domyśleć, będzie tam następować wymiana ciepła pomiędzy wodą a powietrzem; zupełnie tak, jak ma to miejsce w przypadku chłodnicy samochodowej. Schłodzona tam woda wędruje z powrotem do bloku. Oczywiście coś musi wprawiać ciecz w ruch . W tym celu stosuje się różnego pokroju pompki. To one właśnie, wymuszają ruch wody, więc w razie ich awarii, nasze chłodzenie stanie się kompletnie bezużyteczne. Całość obrazuje poniższy schemat.

Dużą zaletą chłodzenia wodnego jest znikoma ilość wytwarzanego hałasu. Jedyną rzeczą, która wydaje dźwięk, jest pompka. Jeżeli więc zakupimy porządną, markową pompkę nasz zestaw będzie bezgłośny. Chłodzenie wodne ma jeszcze jedną, dość istotną zaletę. W przypadku zwykłego radiatora ciepło zostaje oddane do powietrza w obudowie. Niekorzystnie wpływa to na temperaturę w jej wnętrzu. W przypadku WC chłodnicę możemy umieścić poza obrębem komputera, dzięki czemu temperatura w środku może spaść o kilka stopni.
Chłodzenie wodne ma też jednak swoje wady. Komputer z takim układem jest mniej mobilny. Istnieje również ryzyko uszkodzenia komputera poprzez zalanie wodą. Na pocieszenie możemy jednak dodać, że takie awarie występują niezwykle rzadko, a stosując wodę destylowaną, w razie tego typu wypadku zazwyczaj wystarczy wysuszyć komputer.
Na rynku dostępnych jest wiele różnych zestawów chłodzenia wodnego. Ceny również są różne, od 200 do 1 000 złotych. Zestawy firmy CPC kosztują około 200-250 złotych. Produkty tego producenta nie powalają wydajnością – są jednak ciche.

Konkurencję dla CPC stanowi firma bloki.pl. Najdroższy zestaw kosztuje tam około 150 złotych. Składa się on z bloku wodnego, pompki, zbiorniczka na wodę i węży. Wystarczy dokupić chłodnicę i już możemy cieszyć się z całkiem wydajnego chłodzenia, którego cena wyniesie około 250 złotych.

Dla tych, którzy chcą przeznaczyć na zestaw trochę więcej gotówki, Thermaltake stworzył zestaw BigWater. Możemy go nabyć za 390 złotych. Jest to w miarę wydajne rozwiązanie, a przy jego zastosowaniu komputer nie traci mobilności.

Jednym z najdroższych rozwiązań jest Zalman Reserator. Jego głównymi zaletami, oprócz wydajności, są na pewno bezgłośna praca i niesamowity wygląd. Niestety, za jakość i piękno trzeba słono płacić. Zestaw Zalmana kosztuje bagatela 1000 złotych.

Jak więc widzimy, na rynku dostępna jest ogromna ilość zróżnicowanych zestawów chłodzenia wodnego. To co wybierzemy zależy tylko i wyłączenie od naszych upodobań i zasobności portfela.


