Windows 8 Developer Preview
Nowe „Okienka: w wersji testowej pod lupą
Tomasz Popielarczyk 30 września 2011, 16:07
Windows – to słowo zna chyba każdy użytkownik komputera, bez względu na to, z jakiego systemu operacyjnego korzysta. Produkt Microsoftu na dobre zagościł w świadomości użytkowników oraz producentów sprzętu, którym mimo wszystko trudno nadal przekonać się do alternatywnego i darmowego Linuksa. W przyszłym roku zobaczymy ósmą odsłonę „Okienek”, ale już dziś możemy przyjrzeć się zmianom, które nas czekają. Zapraszamy do naszego testu deweloperskiej wersji Windows 8.
Zgodnie z przewidywaniami, Microsoft udostępnił pierwszą (i miejmy nadzieję nie ostatnią) wersję testową systemu Windows 8 na wrześniowej konferencji BUILD. Ekscytacja oraz chęć poznania nowego dziecka firmy z Redmond sięgały zenitu, zwłaszcza, gdy kilka dni przed eventem zaczęto nas bombardować nowym informacjami na ten temat. Dowiedzieliśmy się wówczas o wstążce w eksploratorze, nowym pasku zadań, funkcji montowania obrazów dysków, czy odmienionym model operacji na plikach.
Wszystko to możemy teraz przetestować samodzielnie, pobierając testową wersję Windows 8 na dysk twardy i instalując na maszynie wirtualnej (choć są powody, dla których może on zagościć też na naszej systemowej partycji, ale o nich potem).
Windows 8 zaskoczył nas rozmachem zmian. Do tej pory tak duże zmiany widzieliśmy podczas premiery XP, która była dużym krokiem w kierunku rozwoju desktopowych systemów operacyjnych. Trzeba tutaj dodać, że o ile wtedy nowy Windows został chłodno przyjęty przez użytkowników, o tyle w przypadku ósemki może być zupełnie inaczej (mamy kilka powodów, które pozwalają nam wysuwać tak śmiałe wnioski).
Zanim przejdziemy do właściwej części testu, warto jeszcze zaznaczyć, że nazwa Windows 8, którą ochrzciliśmy nowy system jest umowna. Otóż w wersji developer preview ani razu nie pada ta nazwa. Nawet podczas uruchamiania systemu widzimy „Windows Developer Preview”, a nie, jak można się było spodziewać, kolorowe okienko i napis „Windows 8”. Dlatego, mimo że w niniejszym artykule będziemy się posługiwali tą ostatnią, chcemy, żebyście wiedzieli, że Microsoft jeszcze nie wyjawił ostatecznej nazwy dla nowego Windowsa.



