News

Total War: Rome II – Hannibal u bram

Specjalnie na potrzeby DLC przygotowano nowe drzewko technologiczne, które jest wyjątkowo przydatne w rozgrywce. Otrzymujemy nie tylko bonusy do zbrojnej walki, lecz także wsparcie w zbieraniu podatków i wpływów z handlu. W kryzysowych sytuacjach potrafią one uratować nasze państwo i pomóc w opanowaniu trudnych momentów.

Bardzo ciekawie przedstawione są kolejne zadania. Twórcy nie ograniczyli się wyłącznie do wymagania zajmowania określonej liczby prowincji. Podjęto próbę zachęcenia gracza do trzymania się historycznych realiów i dlatego też poboczne misje najczęściej  polegają na podpisaniu sojuszu lub umowy handlowej z określonymi państwami. Oczywiście możemy ignorować te zalecenia i iść własną ścieżką rozwoju, jednak wypełnianie zadań jest sowicie nagradzane.

rome2 6 

Po spędzeniu kilkudziesięciu godzin z dodatkiem mogę stwierdzić, że mimo wielu starań twórcy nie zbliżyli się do historyczności wydarzeń. Największym problemem jest zbyt słaba pozycja Kartaginy. Problem tej frakcji istniał już w podstawowej wersji – otoczone przez wrogów państwo bardzo często było pochłaniane przez afrykańskie państwa. Teraz sytuacja jest nieco lepsza, głównie przez wspomniany system protektoratów.

Grając Rzymem spodziewałem się w krótkim czasie realnego zagrożenia ze strony Hannibala. Niestety, w tym aspekcie spotkało mnie rozczarowanie. Początkowo najgroźniejszym przeciwnikiem są plemiona galijskie, a tytułowego Hannibala u bram po prostu nie ma. Wystarczy powiedzieć, że pierwszą bitwę przeprowadziłem z własnej inicjatywy dopiero w 50 turze, kiedy moje wojska dotarły do Hiszpanii. 

rome2 3 

Jak to wygląda z perspektywy Kartaginy? Niestety, bardzo podobnie. Plemiona hiszpańskie są wrogo nastawione, a ich siła militarna jest stosunkowo duża. Przez to bardzo szybko cała uwaga przechodzi na teren Półwyspu Iberyjskiego. W związku z ograniczonym budżetem i małą armią przez długi czas nie jesteśmy w stanie zaatakować Rzymu.

Kolejnym problemem, który napotykamy podczas rozgrywki, jest system rozgrywania bitew. Pomimo wydania wielu aktualizacji nie naprawiono podstawowych grzechów. Starcia trwają nieprzyzwoicie krótko, oddziały uciekają z pola bitwy po stracie 20 procent liczebności. Do tego zachowanie AI podczas oblężeń jest fatalne, dzięki czemu poświęcając 20 minut możemy obronić praktycznie każdą osadę.

Zgłoś błąd