News

Test obudowy Nanoxia Deep Silence 1

Głęboka cisza w funkcjonalnej, stylowej obudowie.

Tył Nanoxia Deep Silence 1 poprzecinany jest różnego rodzaju slotami i wyjściami. Zasilacz umieszczamy na samym dole obudowy, nieco poniżej ośmiu zaślepek dla urządzeń podpinanych do płyty głównej. W bliskiej odległości znalazły się dwa otwory do wyprowadzenia przewodów chłodzenia wodnego. Dwa kolejne zostały umiejscowione powyżej 140-mm wentylatora.

Nanoxia Deep Silence 1

Po zdjęciu prawego boku konstrukcji otrzymujemy dostęp do naprawdę przestronnego wnętrza. Uwagę zwracają dobrze zaprojektowany system ukrywania kabli, system montażu filtra przeciwkurzowego oraz tak – wydawałoby się – prozaiczne elementy, jak pianki tłumiące dla zasilacza.

Nanoxia Deep Silence 1

Użytkownik otrzymuje dostęp do ośmiu zatok dla dysków twardych oraz trzy dla napędów optycznych i innych urządzeń 5,25''. W przypadku tych drugich montaż odbywa się całkowicie beznarzędziowo dzięki specjalnym zaciskom. Niestety tego samego nie możemy powiedzieć o montażu dysków – w ich przypadku nasz HDD czy SSD musi zostać przykręcony do tacki, którą już bez użycia narzędzi przytwierdzamy do koszyka.

Nanoxia Deep Silence 1

Zgłoś błąd