News

Tablet iBox Eos

Tani, prosty i dobry na co dzień.

Zainstalowany system Android 4.1 Jelly Bean nie został wzbogacony przez producenta w żadną nakładkę graficzną. Zgodnie z wersją systemu operacyjnego na dolnej belce – oprócz "Wstecz", "Home" i "Ostatnio Uruchamiane Aplikacje" – znalazły się przyciski zmiany głośności oraz klawisz, który umożliwia szybsze przejście do ustawień, zmiany tapety i zarządzania aplikacjami.

iBox Eos - Pulpit 

Zmian doczekała się również funkcja powiadomień, która teraz sprawuje się rewelacyjnie. Każdą wiadomością, która się tam pojawi – np. po zrobieniu zrzutu ekranu, możemy od razu się podzielić m.in. poprzez Facebook, Gmail czy Skype.

iBox Eos - Powiadomienia 

Producent bohatera naszej dzisiejszej recenzji niestety nie wyposażył w wiele aplikacji. Można przypuszczać, że wybór najbardziej odpowiednich zostawił każdemu nabywcy z osobna, ale brak jakiegokolwiek programu biurowego czy nawet notatnika jest lekką przesadą. Na samym początku mamy zainstalowane same minimum, jak Gmail, Poczta (do innych kont), Facebook, sklep Google Play, YouTube, Internet (przeglądarka).

iBox Eos - Aplikacje 

Odtwarzacze muzyki i video nie należą do zaawansowanych, ale spokojnie radzą sobie z większością dostępnych formatów. Dwurdzeniowy procesor i czterordzeniowy układ graficzny to wydajna konfiguracja, która pozwala oglądać filmy HD bez zbędnych zacięć i utraty jakości.

iBox Eos Filmy - odtwarzacz 

iBox Eos Muzyka - odtwarzacz 

W zainstalowanych aplikacjach znajdziemy także Galerię przechowującą nasze obrazki, którymi również możemy podzielić się z innymi, kalkulator, kalendarz, Scan oraz CSipSimle, która pozwala korzystać z telefonii internetowej. Oczywiście pod warunkiem, że mamy utworzone konto w sieci, które takie usługi oferuje.

Na pokładzie tabletu iBox Eos nie mogło również zabraknąć APkInstallera, który pozwala instalować aplikacje pobrane na komputerze, a także menedżera plików – explorera.

iBox Eos - explorer 

Ze specyfikacji dowiadujemy się, że urządzenie wspiera video 3D przez port HDMI. Niestety producent nie dołączył do zestawu kabla, który by to umożliwiał. Musimy zatem nabyć go na własną rękę, a szkoda. Podobnie sprawa wygląda z kablem OTG, który pozwoliłby podłączyć np. pendrive'a do tabletu. Nie możemy jednak wymagać zbyt wiele od produktu za około 500 złotych.

Wbudowany głośnik zadowala nas swoją mocą, lecz sama jakość dźwięku stoi pod dużym znakiem zapytania. Przy podgłaśnianiu (a szczególnie blisko maksimum) słychać charczenie. Jeszcze gorzej jest, gdy puścimy muzykę electro. Wówczas bas (i tak o słabej mocy) wszystko tłumi. Z dołączonymi słuchawkami jest podobnie. Do tego trzeba się nieźle namęczyć, aby założyć na nie nakładki. Bez nich nie możemy mówić o jakimkolwiek komforcie.

Zgłoś błąd