News

Motorola Moto G

Google wie, jak coś sprzedać. Telefony i tablety z serii Nexus rozchodzą się, jak świeże bułeczki, a ich opinia wśród użytkowników i recenzentów jest bardzo dobra. Nie każdego jednak stać na taki smartfon, nie każdy też potrzebuje takiej mocy. Dla takich właśnie osób stworzono Motorolę Moto G – telefon, który tylko pozornie jest urządzeniem z niższej półki.

Moto G zadebiutowało na świecie całkiem niedawno. Niestety przez brak polskiego oddziału Motoroli, smartfon ten nie ma oficjalnego dystrybutora w Polsce, przez co kupienie go jest raczej niemożliwe w naszym kraju. Pozostaje ściągnięcie go z zagranicy, co sam uczyniłem. Telefon nie posiadał SimLocka, ściągnięcie Bootloadera jest bajecznie proste (choć oczywiście Motorola umywa potem ręce w związku z gwarancją), także rootowanie nie sprawia żadnego problemu.

Telefon zapakowany jest w maleńkie pudełeczko, w którym oprócz niego znajdują się jedynie instrukcja obsługi i kabel USB. Zdziwił brak ładowarki, ale nie jest to odosobniony przypadek – podobne zestawy można kupić choćby od Nokii, w niższych modelach Lumii. Początkowo sądziłem, że będzie to spory problem, ale żywotność baterii (o czym nieco później) przekonała mnie, że wcale nie jest z tym tak źle.

Motorola Moto G

Sam smartfon prezentuje się jak na tę półkę cenową bardzo przyzwoicie. Moja wersja posiada standardowo czarny panel tylny, ale każdy może sam dostosować jej wygląd. Motorola oficjalnie udostępnia panele tylne, niestety także niedostępne w Polsce. Koszt jednego to około 40 zł. W przypadku mojego smartfona dodatkowa klapka w kolorze białym została dołączona w gratisie. Nie jest to głupi pomysł, a jej zamontowanie sprawia, że pozbywamy się widocznych na czarnej wersji śladów palców. Wersję standardową bardzo mocno trapi ten problem.

Motorola Moto G

Samo spasowanie obudowy jest świetne, plastiki są miłe w dotyku, sam telefon dobrze leży w dłoni. Trochę szkoda, że czarna ramka otaczająca wyświetlacz nie ma takiej samej faktury, jak panel tylny – niestety jest wykonana z błyszczącego plastiku, co trochę kontrastuje.

Motorola Moto G

Jeśli chodzi o złącza i elementy mechaniczne, to zbyt wiele ich nie ma. Smartfon został całkowicie pozbawiony przycisków fizycznych pod ekranem, nad czym jakoś specjalnie nie ubolewam, choć muszę przyznać, że jako posiadacz Sony Xperia Neo V trochę się do nich przyzwyczaiłem. Na prawym boku obudowy znalazł się włącznik oraz przyciski regulacji głośności. Oba działają całkiem dobrze, choć power button mógłby mieć większy opór przy wciskaniu.

Motorola Moto G

Zarówno góra, jak i dół urządzenia są pod względem złączy raczej ascetyczne – na każdym znalazło się tylko jedno. Na dole oczywiście port micro USB, na górze natomiast mini Jack dla słuchawek.

Motorola Moto G

Strona: 1 2 3 4 5 Następna
Zgłoś błąd