News

Men of War: Oddział Szturmowy

Szturm na dobre imię serii

Tabela faktów pokaż/ukryj

Produkt: Men of War: Oddział Szturmowy
Producent: Digitalmindsoft
Wydawca: 1C
Dystrybutor w Polsce: Cenega Poland
Wersja językowa: Polska kinowa
Data premiery na świecie: 25 lutego 2011r.
Data premiery w Polsce: 22 kwietnia 2011r.
Zalecany wiek: 16+
Wymagania sprzętowe - minimalne: Windows XP, Vista lub 7, Procesor 2,6 GHz, Pamięć RAM 1 GB, Karta graficzna kompatybilna z DirectX 9c (GeForce 8600 GT lub Radeon HD 2600 XT), 4 GB wolnego miejsca na dysku twardym
Wymagania sprzętowe - zalecane: Procesor 3,5 GHz, Pamięć RAM 1 GB, Karta graficzna 128 MB (kompatybilna z DirectX 9c)
Informacje dodatkowe: Na zachodzie wydana jako Men of War: Assault Squad
Zawartość zestawu: Gra + instrukcja

Zadanie wydaje się niewykonalne, szczególnie że nie ma tu miejsca na sceny z filmu 300. Niemniej (jakoś) da się to zrobić. Początkowo graczowi przyznawanych jest 1000 punktów (maksymalnie można ich zdobyć 2000). Punkty te możemy wykorzystywać na wzywanie posiłków. Przykładowo zwykły oddział żołnierzy kosztuje zaledwie 150, moździerz 275, a dobry czołg (tj. taki, który nie rozleci się od pierwszego trafienia) to już wydatek rzędu 500 punktów. Jako że na samym początku nasze zdolności bojowe są żałosne, wsparcia musimy wezwać niemało, więc punkty kończą się w tempie ekspresowym. Możemy je uzupełniać, zdobywając kolejne bazy. Im dalej dana baza jest wysunięta za linię frontu, tym więcej punktów zgarniemy. Ważniejsze są jednak punkty, które regularnie lecą za sam fakt utrzymywania bazy, a im więcej ich mamy, tym szybciej licznik nam się ładuje. Teoretycznie można by odczekać aż załaduje się do pełna, ale to nie do końca dobry pomył. Przeciwnik cały czas próbuje wykurzyć nas z jego pozycji. Regularnie posyła na nas piechotę, a co pewien czas pojazdy z karabinem maszynowym, a nawet czołgi. Jakby tego mało, wraz z upływem czasu i postępami gracza wzrasta agresja wroga.

Men of War: Oddział Szturmowy

Na taką ewentualność musimy być zawsze przygotowani. Konieczne jest tu rozsądne zarządzanie punktami. Nie ma sensu wydawać wszystkich na oddziały szturmowe, bo pierwszy lepszy pojazd opancerzony zrobi z nich bigos. Musimy więc zabezpieczyć się na każdą ewentualność, przede wszystkim chowając piechotę za zasłonami (ale jednocześnie tak, aby mogli ostrzeliwać przeciwnika), obstawiając karabiny maszynowe, rozstawiając działa przeciwpancerne oraz trzymając w przygotowaniu minimum dwa dobre czołgi. Te ostatnie należy trzymać z tyłu, bo wroga piechota głupia nie jest – jeśli zdołają podejść do czołgu, to rozwalą go granatem przeciwpancernym lub ręcznymi wyrzutniami rakiet.

Każdy z punktów kontrolnych jest oznaczony flagą. Aby zdobyć jeden z nich musimy wyeliminować wrogą ekipę, która go pilnuje oraz nie dać się wypędzić do czasu zawieszenia własnej flagi. Wówczas obok pojawiają się dwa karabiny maszynowe skierowane w stronę linii frontu, które są bardzo skutecznym argumentem zniechęcającym wrogą piechotę.

Zgłoś błąd