Media-Tech Media Droid Engage HQ MT7002
Android zadomowił się w domowym centrum rozrywki
Adrian Kotowski 19 lipca 2012, 12:00
Tabela faktów pokaż/ukryj
| Produkt: | MediaTech MT7002 |
| Producent: | Media-Tech |
| Platforma systemowa: | Android |
| Wymiary: | 190 x 190 x 27 mm |
| Wyposażenie: | instrukcja szybkiej instalacji, kable kompozytowe, pilot zdalnego sterowania (zasilany przez dołączone w zestawie dwie baterie AAA), zasilacz |
| Gwarancja: | 24 miesiące |
Jak sprawuje się i czym jest urządzenie?
Media Droid Engage HQ wyróżnia się spośród tłumu podobnych do siebie urządzeń dzięki kilku cechom. Przede wszystkim konstrukcja oparta jest na procesorze ARM, konkretnie zaś na Cortex A8 taktowanym zegarem 1,2 GHz. Jest to bardzo energooszczędny, a przy tym wydajny CPU, który świetnie spisuje się w połączeniu z systemem Android 2.3.1, pod kontrolą którego działa produkt Media-Techa. System – jak na sprzęt tego typu –jest co najmniej niestandardowy – komputery HTPC zwykle oparte są na platformach mobilnych Intela lub AMD. Engage HQ, dzięki wykorzystaniu takich, a nie innych komponentów, może więc konkurować ceną, zaznaczmy, bardzo niską.
System Android cechuje się bardzo dużą konfigurowalnością i możliwością dostosowania pod konkretnego użytkownika za pomocą pobranych z Google Play (dawniej Android Market) aplikacji i gier. Tak, gier – na domowym centrum rozrywki od Media-Tech uruchomimy bowiem wszystkie dostępne obecnie w sklepie Google'a gry zgodne z tą wersją firmware. Inna sprawa, że bez dodatkowej klawiatury i myszki ich nie obsłużymy. Pilot zdalnego sterowania dołączony do zestawu jest śmiesznie maleńki i poza zwiększeniem/zmniejszeniem głośności oraz włączeniem/wyłączeniem urządzenia na niewiele się przydaje. Główny problem polega jednak na tym, że przemieszczanie się po menu za jego pomocą jest okrutnie toporne i niewygodne. Przeglądanie Internetu za jego pomocą to już wyższa szkoła jazdy. Bezprzewodowa klawiatura jest więc wymagana, dodatkowo warto rozważyć także zakup bezprzewodowej myszki. Niestety w tym miejscu wychodzi niewystarczająca ilość złączy USB – jeśli zestaw bezprzewodowy złożony z klawiatury i myszki wymaga dwóch odbiorników, nie mamy możliwości podpięcia pamięci masowej do urządzenia. Jedyna możliwość, jaka nam wtedy zostaje, to zakup karty pamięci.
System operacyjny jest prosty w obsłudze, ale potrafi sprawiać wiele problemów. Szczególnie widoczne jest to podczas odtwarzania filmów w serwisie YouTube. Aplikacja otwierająca steamowany materiał video ma wyraźny problem z wyświetleniem go w odpowiedniej jakości. Pomimo usilnych prób nie udało nam się zmusić Media Droida do wyświetlenia materiału w rozdzielczości 1080p, zamiast wyboru rozdzielczości otrzymujemy niewielkie okienko z opcją włączenia/wyłączenia wysokiej jakości (HQ). Nie tego się spodziewaliśmy.
Bardzo dobrze sytuacja wyglądała w przypadku filmów zapisanych w formacie MKV oraz AVI o rozdzielczości 1080p oraz 720p. Oprócz jednego przypadku, gdzie Engage HQ nie można było żadną siłą zmusić do odtwarzania dźwięku podczas wyświetlania filmu, materiały wideo odtwarzane były płynnie, bez jakichkolwiek lagów i przycięć. Inną ważną cechą produktu jest możliwość bezproblemowego odtwarzania plików RMVB, co jest cechą wyjątkową jak na tego typu sprzęt. Co ważne, urządzenie nie wydzielało zbyt wiele ciepła, obudowa praktycznie cały czas miała taką samą temperaturę.
Bardzo pozytywnie odebraliśmy także możliwości urządzenia dotyczące odtwarzania plików audio oraz wyświetlania plików graficznych. W przypadku tych pierwszych, poza standardowymi "empetrójkami", mamy możliwość delektować się muzyką zapisaną w formatach WMA, AAC, OGG, WAV czy wreszcie FLAC. Szczególnie obecność dwóch ostatnich cieszy – bezstratne formaty dźwięku przy możliwościach obecnej infrastruktury sieciowej oraz prędkościach pobierania liczonych często w dziesiątkach Mb/s wracają do łask. Przeglądanie zdjęć umieszczonych na zewnętrznym nośniku jest wygodne i każdy, kto ma telefon czy tablet wyposażony w system Android, nie będzie zaskoczony obsługą. Inna sprawa to błędne wczytywanie miniaturek – te w naszym przypadku miały kolor zielony, widoczne były pojedyncze piksele, przez co nie można było zorientować się, co dokładnie jest na zdjęciu do chwili kliknięcia na nie i powiększenia.
Delikatne zastrzeżenia można mieć do standardowej ilości pamięci dostępnej dla użytkownika – producent zdecydował się udostępnić jedynie 2 GB miejsca na nasze aplikacje oraz inne pliki pobrane z sieci. Jako użytkownicy telefonów z systemem Android musimy powiedzieć, że to straszliwie mało, bo już same gry potrafią spokojnie dobić do granicy 1 GB. Gdzie więc miejsce na całą resztę? Ilość pamięci RAM jest standardowa jak na urządzenia działające pod kontrolą systemu Googla'a – co prawda akurat tego nigdy nie jest za wiele, ale w tym przypadku absolutnie wystarczy nam taka ilość do wszystkiego.


