News

LC-POWER LC7300

Moc to nie wszystko

Niemiecka firma LC-POWER nie jest zbyt dobrze znana na terenie Polski. Co więcej, jej nazwa dość często myli się z innym producentem zasilaczy – L&C. Ta druga marka należy do koncernu Solytech/Deer i jest stałym bywalcem czarnych list jednostek odradzanych, niekiedy wręcz niebezpiecznych dla podłączonych podzespołów. To niesprawiedliwe, że produkty danej firmy bywają skazywane na niepopularność tylko dlatego, że jej nazwa kojarzy się z innym, niezbyt lubianym producentem. By pokazać, że owa zbieżność nazw wcale nie musi oznaczać podobnej jakości wyrobów, LC-Power przesłał nam do testów zasilacz z serii Silver Shield, którego moc wynosi 300 W. Przekonajmy się, jak spisuje się ta jednostka.

IMG 0360aaa

Recenzowany wyrób umieszczono w bardzo niewielkim pudełku. Na odwrocie znajduje się garstka informacji na temat produktu:

  • Wysoka moc – 300 W – trudno się nie uśmiechnąć czytając tę informację. 300 W w dzisiejszych czasach absolutnie nie stanowi wysokiej mocy, choć faktem jest, że taki zasilacz wystarczy do wielu konfiguracji.
  • Wysoka sprawność – maksymalnie 88,75% – jak można się spodziewać po zasilaczu z certyfikatem 80 PLUS Silver.
  • Pobór mocy w trybie czuwania do 0,6 W.
  • Szeroka gama złączy.
  • Supercichy wentylator o średnicy 120 mm – oczywiście cechę tę zweryfikujemy.

Jak widać, LC-Power nie ma zbyt wiele do powiedzenia na temat modelu Silver Shield 300 W, przejdźmy zatem do opisu samego zasilacza.

Zgłoś błąd