Huawei Ideos U8500
Testujemy smartfona od Play
Tomasz Popielarczyk 28 września 2011, 00:59
Tabela faktów pokaż/ukryj
| Produkt: | Huawei Ideos U8500 |
| Producent: | Huawei |
| Platforma systemowa: | Android 2.2 |
| Wymiary: | 112 x 58 x 12,8 mm |
| Waga: | 115 g |
| Wyposażenie: | smartfon, ładowarka, kabel USB, karta pamięci 1 GB |
| Gwarancja: | 2 lata |
Wygląd i wykonanie
Aspekt wizualny Huawei Ideos U8500 nie robi wrażenia. Projektanci zastosowali ciekawy zabieg z zaokrąglonymi brzegami obudowy, przez co smartfon wydaje się być smuklejszy. Niestety jego design nie wydaje się przez to ciekawszy. Problem tkwi bowiem we frontalnej części, gdzie metalowe przyciski wyglądają, jakby były zużyte i wytarte, a wyraźna szpara przy górnej krawędzi razi niechlujstwem (pomijając już fakt, że jest to idealne miejsce na odkładanie się kurzu i paproszków).
O przednim panelu można powiedzieć jeszcze tylko tyle, że w jego górnej części znajdziemy czujniki (światła i zbliżeniowy) wraz z głośniczkiem do rozmów.
Biednie prezentuje się też tył urządzenia. Znajdziemy tutaj jedynie obiektyw aparatu i głośnik do multimediów. Zwróciliśmy też uwagę na klapkę, która chroni dostępu do baterii. Jest to dość cienki i mało wytrzymały kawałek plastiku. Do reszty obudowy mocują go cztery ząbki. W przypadku uszkodzenia przynajmniej jednego z nich, musimy się liczyć z problemami w utrzymaniu klapki na swoim miejscu.
Lewa strona nie została w ogóle zagospodarowana, co wpasowuje się w swoisty „minimalizm” obudowy. Na prawej krawędzi znajdziemy natomiast dwustopniowy przycisk regulacji głośności. Dobrze spełnia on swoją rolę i został umieszczony w wygodnym miejscu, do którego z łatwością możemy sięgnąć kciukiem.
Dolna krawędź również pozostała pusta, aczkolwiek dość duża szpara, którą tutaj znajdziemy, kryje prawdopodobnie wewnątrz mikrofon do rozmów (otóż nigdzie indziej nie udało się nam go znaleźć).
Przy górnej krawędzi znajdziemy przycisk Power oraz port mini USB wraz z gniazdem słuchawkowym 3,5 mm Minijack.
Ogólnie obudowa sprawia wrażenie dość solidnej (o dziwo), choć to tylko najzwyklejszy plastik. Nie poddawaliśmy co prawda smartfona testom wytrzymałościowym, ale jesteśmy przekonani, że minie trochę czasu, zanim zobaczymy na nim efekty codziennego użytkowania w postaci rys i odprysków.









