Gigabyte Z77X-UP7
Test najwyższego modelu Gigabyte z postawką LGA 1155
Adrian Kotowski 30 listopada 2012, 20:15
Budowa płyty
Płyta Gigabyte Z77X-UP7 od początku sprawia naprawdę dobre wrażenie. W oczy rzuca się solidność konstrukcji, ogromna liczba interfejsów wszelkiego typu oraz oczywiście atrakcyjny wygląd, co jest efektem nie tylko zastosowania pomarańczowych i czarnych akcentów, ale również rzadko stosowanego matowego PCB w kolorze czarnym.
Wzięcie płyty do rąk wręcz potęguje wrażenie solidności produktu. Konstrukcja jest ciężka i sztywna, co jest efektem zastosowania m.in. solidnego systemu chłodzenia oraz PCB z podwojoną grubością warstw miedzi (zabieg ten ma na celu poprawienie przewodności ciepła, efektywności zasilania i zmniejszenie zakłóceń elektromagnetycznych).
Sekcja zasilania i układ chłodzenia
W centralnej części górnej połowy płyty znajdziemy podstawę procesora LGA 1155. Jest ona otoczona rozłożystą, niesamowicie rozbudowaną, składającą się z łącznie 37 faz cyfrową sekcją zasilania procesora, która potrafi zagwarantować stabilność. Za obsługę większości interfejsów na płycie odpowiada chipset Intel Z77 – obecnie najwyższy model dedykowany procesorom na podstawkę LGA 1155. Zastosowanie topowego chipsetu nie tylko pozwala na podkręcanie procesorów z odblokowanym mnożnikiem (literka K w nazwie), ale również umożliwia wykorzystanie zintegrowanego z procesorem układu graficznego. Płyta została bowiem wyposażona w cały zestaw wyjść wideo.
Zasilanie do płyty podłączyć należy za pomocą standardowego 24-pinowego złącza ATX oraz przynajmniej jednego gniazda 8-pin EPS12V (płyta posiada aż dwa takie złącza, co generalnie jest rzadko spotykanym rozwiązaniem). Jeżeli jednak planujemy podkręcać procesor, warto dodatkowo podłączyć zasilanie do drugiego z gniazd EPS12V oraz do… złącza zasilającego SATA (również rzadko spotykane rozwiązanie) umieszczonego w połowie długości prawej krawędzi płyty, które ma dodatkowo poprawiać stabilność napięć w przypadku korzystania z kilku kart graficznych.
Na prawej krawędzi płyty również umieszczono grupę przycisków pomocnych przy podkręcaniu. Najbardziej rzuca się w oczy czerwony przycisk Power. Obok umieszczono przycisk „Gear” oraz po dwa przyciski odpowiedzialne za regulację w locie wysokości mnożnika i taktowania szyny BCLK. W pobliżu tego zestawu znalazło się jeszcze miejsce na przycisk do kasowania ustawień BIOS-u oraz przełącznik „LN2 Switch” (który w zasadzie z ciekłym azotem nie ma za wiele wspólnego). A co z resetem? Ten został umieszczony w prawym dolnym narożniku płyty (chociaż nie jesteśmy w stanie wyjaśnić, dlaczego umieszczono go akurat tam).
W okolicy przycisków umieszczono ponadto punkty pomiarów napięcia pozwalające na kontrolę napięć Vcore, CPUVTT, IMC, VAXG, CPUPLL, DDRVTT, VDIMM i PCHIO. Każde miejsce pomiarowe składa się z małego gniazda, w które należy wetknąć specjalnie przygotowane kabelki. Dzięki temu po pierwsze unikamy ryzyka zrobienia zwarcia, po drugie możemy po prostu wetknąć w nie końcówki miernika i tym samym nie martwić się o konieczność trzymania sondy w odpowiednim położeniu.
Za chłodzenie sekcji zasilania, chipsetu oraz mostka PLEX odpowiada układ radiatorów, który co prawda nie należy do najbardziej rozbudowanych, ale za to doskonale wywiązuje się ze swojej roli. Duży wpływ na to ma fakt, że sekcja zasilania składa się z wielu elementów – dzięki temu ciepło odbierane jest z większej powierzchni, przez co łatwiej jest je rozproszyć. Wszystkie radiatory mocowane są za pomocą śrubek.
W komputerze prawdziwego entuzjasty nie może też zabraknąć dodatkowych wentylatorów wymuszających ruch powietrza w obudowie – te możemy podłączyć do któregoś ze złączy zasilania, których płyta posiada aż siedem – pięć 4-pinowych oraz dwa 3-pinowe.




