E3 2015 - konferencja Ubisoftu
Jakub Jach 19 czerwca 2015, 14:30
For Honor - powiew nowości prosto ze średniowiecza
Rynku gier nie da się oczukać, a jak wiadomo współcześni gracze raczej bardziej cenią sobie nowoczesne klimaty niż wcześniejsze epoki. Nic w tym dziwnego - w końcu dzisiaj dysponujemy szerokim asortymentem nowoczesnych broni, które z pewnoscią potrafią wywołać znacznie bardziej spektakularne efekty niż miecz i tarcza. Niemniej pod tym względem można stwierdzić, że oprócz nielicznych wyjątków na rynku naprawdę brakuje wysokobudżetowych tytułów, których akcja zostałaby osadzona w czasach średniowiecza i skupiała się głównie na walce - w dodatku w trybie multiplayer. Lukę tę już niedługo wypełni zupełnie nowa marka Ubisoftu, czyli właśnie zapowiedziane For Honor.
For Honor ma oferować angażującą rozgrywkę RPG, skupiającą się głównie na grze multiplayer, w której będziemy mogli wcielić się w jedną z trzech klas postaci: Wikingów, Samurajów lub rycerzy. Za produkcję tytułu odpowiada Ubisoft Montreal, które podczas pokazu gry na konferencji reprezentował dyrektor kreatywny kanadyjskiego zespołu Jason Vandenberghe. Deweloper nie zdradził zbyt wielu szczegółów na temat produkcji, ale w zamian za to twórcy zaprezentowali nam grywalną wersję tytułu. Na gameplayu widać przede wszystkim, że producenci położyli duży nacisk na realistyczny system walki.
Jednocześnie może to świadczyć o dosyć zaawansowanym etapie projektu studia Ubisoft Montreal, dzięki czemu For Honor zobaczymy na rynku najprawdopodobniej już w 2016 roku. Oficjalna data premiery nie została jednak ujawniona przez twórców, tak samo jak lista platform, na którą miałby trafić najnowszy tytuł kanadyjskiej ekipy producentów. Przypuszczalnie jednak gra jest tworzona z myślą o PlayStation 4, Xbox One oraz komputerach PC. Niemniej twórcy udostepnili For Honor dla odwiedzających targi gości na własnym stoisku w Los Angeles, tak więc więcej informacji zapewne pojawi się jeszcze do końca trwania tragów E3 2015.
Anno 2205 - data premiery po 135 latach przerwy
Ze średniowiecza prosto do przyszłości, chociaż w ramach cyklu Anno przeskok wcale nie jest aż taki duży. Od poprzedniej odsłony tytułu nowe wydawnictwo będzie dzielić bowiem "tylko" 135 lat, jednak nie zapominajmy, że seria wielki skok cywilizacyjny z 2011 roku ma już przecież za sobą. Pora więc na dobre zadomowić się w przyszłości, czerpiąc z jej osiągnięć pełnymi garściami - przynajmniej takie wrażenie można odnieść, oglądając zaprezentowany na konferencji Ubisoftu trailer nadchodzącego Anno 2205.
Za produkcję tytułu ponownie odpowiada studio Ubisoft Blue Byte, związane z serią Anno już od ponad sześciu lat. W przeciwieństwie do poprzednich odsłon, tym razem oprócz Ziemi twórcy oddadzą nam do dyspozycji również Książyc, czego można się domyślić po samym zwiastunie gry. Naturalny satelita naszej planety będzie służył jednak tylko do pozyskiwania surowców, które będziemy mogli wykorzystać przy rozwoju własnej metropolii, przy okazji pozyskując nowoczesne technologie oraz dodatkowe korzyści z tego typu wymiany. Same miasta z kolei mają być większe niż kiedykolwiek, bowiem Anno 2205 będzie wykorzystywało zupełnie nowy silnik, znacznie rozszerzający dotychczasowe możliwości serii.
Ubisoft nie zapomniał jednak o korzeniach Anno - rozgrywka dalej będzie się opierała na ścisłej strategii rozwoju. Jak sama rozgrywka sprawdzi się w praktyce, będziemy mogli się przekonać już podczas testów beta, planowanych jeszcze w najbliższym czasie. Na samą grę natomiast wcale nie poczekamy o wiele dłużej, ponieważ Anno 2205 ma zadebiutować na rynku już 3 listopada 2015 roku. Podobnie jak wcześniejsze odsłony cyklu, tytuł jest dedykowany wyłącznie do posiadaczy komputerów PC. Wydawcy z Ubisoftu zdecydowali się również ujawnić zawartość edycji kolekcjonerskiej produkcji, w której gracze otrzymają ścieżkę dźwiękową z gry, specjalne pudełko, plakat z Księżycem, 60-stronnicowy art book oraz dostęp do sezonowej przepustki. Plany producentów dotyczące Anno 2205 są zatem bardzo ambitne, a to wszystko dostaniemy jeszcze przed końcem bieżącego roku.



