News

Battlefield 3

Multiplayer na dobrych kilka lat

Battlefield jest jedną z najlepiej rozpoznawanych marek spośród shooterów dostępnych na rynku. Swoją pozycję gra zawdzięcza przede wszystkim świetnemu trybowi multiplayer, który dla wielu nie ma równego sobie odpowiednika w produkcjach konkurencji. Tym razem Battlefield 3 otrzymuje także tryb dla pojedynczego gracza oraz tryb kooperacji. Czy ich dodanie miało sens i czy nie stracił na tym multiplayer? Tego dowiecie się z najnowszej recenzji na łamach naszego portalu.

Na wstępie tej recenzji chciałbym zaznaczyć, że nie jestem ortodoksyjnym fanem wcześniejszych części serii Battlefield. Nie narzekam i nie narzekałem na podserię Bad Company, która – według mnie – była bardzo miłą odskocznią od Battlefield 2. Także liczne uproszczenia wprowadzone do trybu multiplayer bardzo przypadły mi do gustu i – pomimo wielu problemów natury technicznej – grało mi się w tę grę bardzo dobrze. Bad Company jest przełomowe także z innego powodu. To w tej podserii pierwszy raz dostawaliśmy tryb singleplayer z prawdziwego zdarzenia. Battlefield 3 jest więc mieszanką serii głównej (multiplayer) z podserią (singleplayer). Zobaczmy, czy udaną.

Kampania nie jest taka zła

W Internecie znaleźć można wiele opinii na temat bezsensowności umieszczania kampanii dla jednego gracza w takiej grze, jak BF3. Dla mnie jednak postępowanie DICE i EA jest, chociażby z ekonomicznego punktu widzenia, jak najbardziej prawidłowe. Co więcej, kampania jest całkiem dobra. Nie oczekujcie jednak fajerwerków, bo srodze się zawiedziecie. Gra korzysta z utartych schematów, jest w tym przypadku bardzo podobna do swojego największego rywala – Call of Duty. Postawiono więc na filmowość, masę skryptów oraz całkowicie tunelową rozgrywkę. Gracz jest przez cały czas prowadzony za rączkę, mamy wrażenie uczestniczenia w interaktywnym filmie. W dobie corocznego wydawania konkurenta od Activision taki rodzaj rozrywki jest niestety standardem.

Battlefield 3

Fabuła kampanii nie należy do najbardziej oryginalnych. Historię poznajemy podczas przesłuchania sierżanta sztabowego Henry'ego Blackburna. Osoby, które grały w CoD Black Ops, od razu poczują się, jak w domu – tam też kolejne misje prezentowane były podczas retrospekcji. BF3 nie jest także zbyt oryginalny pod względem stron konfliktu. Znowu to Amerykanie są jedynymi dobrymi, aniołami stróżami chroniącymi świat przed terrorystami. Sierżant Blackburn musi poskładać kolejne elementy układanki i uchronić Nowy Jork przed głównym złym charakterem – człowiekiem o nazwisku Salomon. A że Pan Zły posiada bombę walizkową z ładunkiem jądrowym i obce są mu wyrzuty sumienia, nasz bohater musi się sprężyć i zdążyć przed unicestwieniem sporej liczby mieszkańców Wielkiego Jabłka.

Ratowanie świata zajmie nam około 5-6 godzin, ale trzeba przyznać, że spędzimy ten czas bardzo przyjemnie. Główna w tym zasługa różnorodności misji. Znowu oczywiście mamy do czynienia ze znanym schematem, ale gra nie nudzi. Przyjdzie nam więc walczyć w ciasnych uliczkach irańskich miast, pokierować czołgiem, wzbić się w przestworza samolotem odrzutowym czy też wcielić się w snajpera i wspomagać z odległości drużynę szturmową. Występują też nieliczne elementy skradankowe, czasem trzeba zlikwidować kogoś po cichu, czasem musimy uciekać przed przeważającymi siłami wroga. Jednym zdaniem: do wyboru, do koloru.

Battlefield 3

Największą zaletą kampanii jest z pewnością oszałamiająca grafika. Tak pięknych efektów świetlnych nie było do tej pory w żadnej grze. Odnosi się niestety wrażenie, że cała kampania to pokaz możliwości silnika. Wszędzie, gdzie to możliwe, eksponowane są jego atuty, a przecież w grze FPS nie chodzi o oglądanie ścian i sufitów, ale o strzelanie do wroga. Zresztą wiele gier słabych lub średnich pod względem graficznym potrafi nadrobić braki ciekawą fabułą i wartką akcją. Tutaj niestety zrobiono coś całkowicie odwrotnego.

Frostbite 2 miał być przełomowy jeśli chodzi o destrukcję otoczenia. Niestety tej przełomowości nie widać, zrobiono nawet delikatny krok wstecz względem tego, co oglądaliśmy w Bad Company 2. Właściwie wszystkie tego typu atrakcje są oskryptowane, a pamiętny walący się wieżowiec z jednego z filmów promujących grę jest tego najlepszym przykładem. Bardzo ładnie wyglądają za to twarze naszych kompanów oraz wszelkiego rodzaju animacje. Bieg z bronią w ręku jest zaprezentowany świetnie, tak samo przeskakiwanie nad przeszkodami, czołganie czy wchodzenie po drabinie.

Battlefield 3

Czym byłaby gra FPS bez narzędzi mordu i zagłady? Sam tego nie wiem, ale nie będę musiał się zastanawiać. DICE nie zawiodło oczekiwań na tym polu i otrzymujemy możliwość postrzelania z kilku bardzo fajnych pukawek. Trzeba przyznać, że prowadzenie ognia jest bardzo przyjemne, choć niestety nie odzwierciedla tego, co będziemy widzieć w multi. O ile w recenzji Battlefield Bad Company 2 pisałem, że tryb dla pojedynczego gracza jest jakby tutorialem, samouczkiem przygotowującym do rozgrywki wieloosobowej, to tutaj sprawa jest nieco bardziej skomplikowana. Domyślnie gra wspomaga celowanie i zmniejsza odrzut, także wrogowie padają szybciej niż ich żywi odpowiednicy. Przechodząc do rozgrywki sieciowej możemy być więc nieco zdziwieni, gdy osobnik, który miał zaliczyć efektowny zgon przy pomocy kuli wystrzelonej z naszego karabinu, wcale się na tamten świat nie wybiera.

Ciekawą kwestią jest polonizacja Battlefield 3. Do pracy zaciągnięto mniej znanych aktorów, ale gra niewiele na tym straciła. Oczywiście brakuje humoru Mirosława Baki czy przekleństw Cezarego Pazury, ale nie możemy narzekać. Z drugiej strony produkcja nie straciłaby wiele, gdyby zastosowano jedynie polonizację kinową. Dziwny ruch ze strony EA Polska, które decyduje się polonizować shootery (Crysis 2 i BF3), a rezygnuje z dubbingu takich gier, jak chociażby Mass Effect 3. Pozostając jeszcze przy sprawach związanych z dźwiękiem, należy wspomnieć o genialnej ścieżce audio. Odgłosy wybuchów, przelatujących kul, czołgów…, właściwie wszystkie odgłosy są cudowne. Gra wspiera system Dolby Digital, przez co wszystkie efekty są najwyższej jakości. Żadna gra na rynku nie oferuje tak idealnego odtworzenia danego dźwięku.

Battlefield 3

Zgłoś błąd