News

Antec EarthWatts Platinum 550 W

(Stosunkowo) niedroga jednostka z certyfikatem Platinum

Z firmą Antec mieliśmy do czynienia przy okazji recenzji modelu VP450P. Wywarł on na nas całkiem przyzwoite wrażenie, choć nie da się ukryć, że stanowił jednostkę budżetową pod praktycznie każdym względem. Dzisiaj przyjrzymy się modelowi EarthWatts Platinum 550 W, który stanowi obietnicę niezwykle wysokiej sprawności. Czy automatycznie oznacza to przynależność do klasy premium? Przekonajmy się.

IMG 0472aa

Recenzowany wyrób umieszczono w pudełku tylko niewiele większym niż w przypadku wersji VP450P. Antec obiecuje nam 550 W mocy ciągłej i maksymalną sprawność na poziomie 93%, co może przekładać się na oszczędności dochodzące do 25%! Tą ostatnią wartość należy jednak potraktować z niezwykle dużym dystansem, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że inne sprzęty domowe (np. pralka czy odkurzacz) bez problemu pobierają znacznie więcej mocy niż komputery, w których typowo montuje się zasilacze o mocach 550 W. Na tym jednak punkty marketingowe się nie kończą – więcej informacji można znaleźć po przeciwnej stronie opakowania:

  • Gwarantowane 550 W mocy ciągłej – Antec bardzo lubi podkreślać, że chodzi o moc „ciągłą”. Z jednej strony bardzo dobrze, z drugiej strony lwia część konkurencji nie stosuje oznaczeń mocy szczytowej od dawna. Problem ten na dobrą sprawę jest ograniczony do najniższej półki wyrobów no-name.
  • Certyfikat 80 PLUS Platinum – sprawność do 93% oznacza obniżenie rachunków za prąd.
  • Oszczędność energii i pieniędzy – redukcja rachunków nawet o 25% – kwestia obniżenia rachunków za prąd została już wyjaśniona. W skrócie: nie ma co liczyć na powalające oszczędności z samego tytułu wyższej sprawności zasilacza. Różnicę natomiast może zrobić kompletne wyłączanie z prądu nieużywanych urządzeń (trzeba pamiętać, że urządzenia w trybie czuwania nadal pobierają pewną moc, a ponieważ mogą w tym stanie spędzać bardzo długie okresy czasu, łączny pobór energii nierzadko przekłada się na odczuwalne różnice w rachunkach).
  • Trzyletnia gwarancja producenta.
  • Wentylator o średnicy 120 mm, z łożyskiem DBB cechuje się wysoką jakością, cichą pracą i długą żywotnością – DBB oznacza „podwójne łożysko kulkowe”. Miejmy nadzieję, że nie uświadczymy terkotania, jak to było w przypadku XFX-a Core 450 W.
  • Kontroler obrotów zapewnia optymalne sterowanie wentylatorem.
  • Cztery mocne linie +12 V zapewniają maksymalną kompatybilność z procesorami oraz kartami graficznymi – oczywiście nie zabraknie komentarza na temat rozkładu linii.
  • Dwie wtyczki PCI-E oznaczają wsparcie dla konfiguracji multi-GPU – mowa tu jedynie o niezbyt prądożernych konfiguracjach, np. 2x HD6850 bądź 2x HD7770.
  • Zabezpieczenia: OCP, OVP, UVP, SCP, OPP, SIP, NLO, BOP – wyjaśnijmy te rzadziej spotykane skróty: SIP oznacza ochronę przed przepięciami (Surge Input Protection), natomiast NLO (No Load Operation) to albo zabezpieczenie uniemożliwiające pracę bez obciążenia, albo zapewnienie, że takowy tryb działania nie uszkodzi zasilacza. Z kolei BOP (Brown Out Protection) ma chronić przed nagłymi spadkami napięcia sieciowego (pamiętajmy, że aktywne PFC potrafi się dostosować do zmian wartości tego napięcia w określonym zakresie).
  • Japońskie kondensatory zapewniają maksymalną stabilność napięć DC – spodziewać się raczej można lepszej filtracji i dłuższej żywotności niż w przypadku kondensatorów tajwańskich bądź chińskich.
Zgłoś błąd