News

Anno 2070

Tak będzie wyglądał świat przyszłości?

Tabela faktów pokaż/ukryj

Produkt: Anno 2070
Producent: Related Designs
Wydawca: Ubisoft
Wersja językowa: polska - napisy
Data premiery na świecie: 17 listopada 2011
Data premiery w Polsce: 17 listopada 2011
Wymagania sprzętowe - minimalne: Core 2 Duo 2 GHz, 2 GB RAM (4 GB RAM - Vista/7), karta grafiki 512 MB (GeForce 8800 GT lub lepsza), 5 GB HDD, Windows XP/Vista/7

Audiowizualność

O ile do rozgrywki można było się jeszcze jakoś przyczepić, to teraz wchodzimy na teren, gdzie Anno 2070 jest chyba bez skazy (a przynajmniej sam takowej nie zauważyłem). Elementy graficzne wyglądają fenomenalnie nawet na najniższych ustawieniach. Wszystkie budynki, jednostki pływające, animacje prezentują się znakomicie – zarówno oglądane z dalszego planu, jak i po przybliżeniu kamery (wtedy chyba nawet wyglądają jeszcze lepiej!). Ekran dyplomacji i wspomnianych wcześniej aspektów sieciowych przypominają plansze z najlepszych światowych wydań wiadomości i także wpływają na pozytywne oceny całej gry.

Arka

Mam nadzieję, że nie jest tajemnicą (i nikomu nie zepsuję zabawy), że futurystyczna opowieść Anno 2070 przedstawia świat dotknięty niemalże biblijną powodzią – btw. w końcu mamy sensowne uzasadnienie faktu, że na Ziemi istnieją same wyspy. W tych trudnych czasach, gdzie odkrycie skrawka suchego lądu ma podobną wartość, co osiągnięcie Krzysztofa Kolumba, bardzo ważna jest eksploracja tego, co znajduje się poniżej tafli wody. A w tym miejscu można znaleźć rzeczy fantastyczne, nie tylko złoża ropy i miejsce na zbudowanie podwodnej plantacji, ale przede wszystkim szczegółowo dopracowane plenery. Bez dwóch zdań – twórcy gry się postarali.

Podwodna hodowla alg

Ogromne słowa uznania należą się Related Designs także za dobrze wykonaną pracę w kwestii udźwiękowienia. Przyznam szczerze, że ścieżkę dźwiękową z gry chciałbym mieć w swoim odtwarzaczu – muzyka znajdująca się w tle i czasami przebijająca się na pierwszy plan brzmi niezwykle filmowo i idealnie wpisuje się w klimat Anno. Nawet voice acting – nieraz tak irytujący w grach strategicznych – pasuje jak ulał i potrafi cieszyć ucho. A gdy do głosu dochodzi nasza pomocnica w postaci zamontowanej w naszej arce sztucznej inteligencji – E.V.E., to można cieszyć już i oczy, i uszy.

Zgłoś błąd