News

Age of Wonders III

Gramy w trzecią odsłonę kultowej strategii turowej w klimacie fantasy

Po udanych dwóch częściach serii Age of Wonders, przyszedł czas na długo wyczekiwaną, trzecią odsłonę. Wszystko co dobre pozostało na swoim miejscu. A zmiany? Ich też nie mogło zabraknąć. Czy trzecia odsłona gry Age of Wonders, jest tak dobra jak ją zapowiadano?

AoW1

Age of Wonders III już od samego początku uzyskała dostęp do mojego serca. Klimat gry został zachowany, co jest niezwykle dobrą wiadomością dla fanów serii. Podobnie jak w przypadku gier z serii „Might & Magic: Heroes” mamy od czynienia z istnym pożeraczem czasu, co mogłem doświadczyć na własnej skórze. Co więcej, można powiedzieć, że właśnie tego oczekiwałem. Nie obyło się także bez wpadki, która wpłynęła na ocenę końcową.

Początki bywają trudne

Gra jest połączeniem strategi turowej, z delikatnymi elementami fantastyki. Trzeba więc kombinować, myśleć i stwarzać dogodne sytuacje do rozwoju naszego królestwa. Rozbudowa wojska oraz walka terytorialna to jedne z podstawowych zajęć z jakimi przyjdzie nam się zmierzyć w rozgrywce, a bez rozsądnie zaplanowanej ekonomii nie da się wygrać. Nie jest to więc gra dla każdego, ale jeżeli nie boisz się myśleć, planować i „konsumować” swoich kolejnych zwycięstw, to co stoi na przeszkodzie, by nie spróbować swoich sił w Age of Wonders III?

Turówki od zawsze reprezentują specyficzny sposób zabawy. Od początku byłem ciekaw kampanii, ale chciałem tez spróbować swoich sił na wygenerowanej mapie. Scenariusz okazuje się być tym, czego oczekiwałem. To czysta klasyka, przy której bawimy się tak dobrze, jak przy lekturze dobrej książki fantasy. Po godzinnej sesji stwierdziłem - jest dobrze. Co ciekawe, autorzy pozostawili nam pełną dowolność, w wyborze rozgrywki. Możemy więc rozpocząć grę wraz z gotowym scenariuszem, wziąć udział w dwóch dużych kampaniach, albo wygenerować własną mapę. 

AoW2

Gra ma do zaoferowania różnorakie klasy i rasy postaci – w każdym przypadku jest ich 6. Łączenia pomiędzy nimi mogą być dowolne, dzięki czemu wygląd jednostki jest dość indywidualny. Nauka zaklęć lub elementów podstawowej walki, także wchodzi w zakres tworzenia postaci. Po raz kolejny muszę więc przyznać – jest dobrze.

Nie sposób zapomnieć o rozwoju bohatera i armii, która ma decydujące znaczenie. Eksploracja terenu, rozwój technologii, czy rozbudowa miasta to elementy, które w dłuższej perspektywie pozwolą nam zwyciężyć. Wszystko więc jest szalenie istotne, ale elementem wpływającym na jakość gry jest ekonomia, o którą twórcy zadbali jak nigdy wcześniej. To od niej będzie zależeć twoje być, albo nie być.

Ciekawie zaprezentowana walka turowa to jeden z filarów sukcesu Age of Wonders III. Jest w miarę oczywista, dynamiczna, ale także, co jest mocno charakterystyczne dla serii, strategiczna. Umiejętność dokładnego planowania ruchów na polu walki z całą pewnością się przyda. Znudzony walką? Toczonymi pojedynkami? Nie martw się! Znajdziesz tu także możliwość rozwoju stosunków dyplomatycznych, co jak się później okazuje nie jest złym rozwiązaniem. 

AoW3

Informacja o braku rozgrywki dla wielu graczy była dla mnie nieco bolesna. To świetny tytuł i zasługuje na pełnoprawną zabawę w sieci. Na pocieszenie przyjdzie nam grać bardziej lokalnie. I choć ma to swoje zalety (żywy kontakt z przeciwnikiem) to nie da się ukryć, że nie jest to tryb sieciowy. Trudno.

Nie jest to ideał

Kuleje też trochę tempo rozgrywki, które jak widać nie zostało dostosowane dla typowych graczy. Powolne zagłębianie się w świat Age of Wonders III, może działać troszkę usypiająco, jednak w moim odczuciu warto przebrnąć przez pierwszy etap i zapoznać się z zasadami panującymi w tej ponadprzeciętnej przygodzie. Jak już wspomniałem gra Age of Wonders III uwypukla klimat fantasy, w czym nie każdy się odnajdzie. Mocne zabarwienie gry, pozbawione pewnej cukierkowatości, nie będzie ciekawe dla kogoś, kto tak naprawdę nie lubi takich gier.

AoW4

Po zapoznaniu się z grą, przebrnięciu przez pierwsze – trzeba przyznać – dość nudnawe epizody, przychodzi czas na oczarowanie. W jednej chwili następuje coś, co nie pozwala nam odejść na dłużej od monitora. Spędzając z grą długie wieczory, osobiście przekonałem się o prawdziwości tych słów, i zapewniam was, że są one jak najbardziej prawdziwe.

Pomimo, iż grafika nie jest najwyższych lotów, to nie spodziewałem się niczego więcej. Producent stworzył szanse dla starszej klasy komputerów, na których większość nowoczesnych gier po prostu by nie działała. Niezbyt wygórowane wymagania sprzętowe nie są przeszkodą w uzyskaniu efektów świetlnych, wyższej rozdzielczości tekstur, czy innych wodotrysków, choć nie należy z nimi przesadzać – okupione mniejszą ilością klatek na sekundę. Co by nie mówić, jest bardzo przyzwoicie i na tym pozostańmy. Nie inaczej ma się sprawa z dźwiękiem, który do specjalnie urokliwych nie należy. Ostatecznie trzyma dobry poziom, choć z drugiej strony oczekiwałoby się czegoś więcej.

Było warto

Odkrywanie kolejnych elementów mapy, toczenie walk z silniejszym, bądź słabszym przeciwnikiem, a także rozbudowa królestwa. To elementy, które zabiorą nam masę czasu. Wniosek nasuwa się jeden - szybko się nie znudzimy. Twórcy Age of Wonders III zadbali więc o to, by gra nie została odłożona zbyt wcześnie na półkę. Nie myślcie, że po ukończeniu dwóch kampanii gra wam się znudzi. Być może dopiero wtedy odkryjecie magiczną moc, jaką ta seria po prostu posiada. Po zapoznaniu się z mechaniką gry, dużo łatwiej przyjdzie nam planować walki, a każda kolejna rozgrywa przyniesie o wiele więcej radości.

AoW5

Plusy Minusy Ocena końcowa
  • stary klimat serii został zachowany
  • oprawa graficzna
  • rozrywka na długie wieczory
  • złożoność taktycznych bitew
  • początek zdecydowanie za długi
80%
Zgłoś błąd