News

Risen

Po prostu nowy Gothic

Tabela faktów pokaż/ukryj

Produkt: Risen
Producent: Piranha Bytes
Dystrybutor w Polsce: Cenega Poland
Wersja językowa: polska (kinowa)
Data premiery na świecie: 2 października 2009
Data premiery w Polsce: 8 października 2009
Zalecany wiek: 16+
Wymagania sprzętowe - minimalne: procesor Intel Pentium 4 (2,0 GHz) lub odpowiednik, 1 GB RAM, karta graficzna zgodna z DirectX 9.0c (GeForce 7900 lub odpowiednik), 2,5 GB wolnego miejsca na HDD

Walka i eksploracja

Istotne jest także rozwijanie umiejętności władania którąś z wybranych przez nas broni. W miarę zdobywania kolejnych stopni wtajemniczenia, rośnie nasza paleta ciosów (oraz, rzecz jasna, ich skuteczność). I choć na początku gry walka wygląda raczej na bezmyślną klikaninę, o tyle już po kilku awansach zamienia się w doskonale przemyślaną i rozwiązaną wymianę ciosów, łączącą w sobie elementy taktyczne i zręcznościowe. I praktycznie przez całą grę walka stanowi niemałe wyzwanie, a nawet dobrze rozwinięta postać może, choćby przy chwilowym spadku koncentracji grającego, zginąć niemal błyskawicznie. Na początku rozgrywki zaś giniemy często i gęsto, gra jest bowiem bezlitosna dla błędów i braku umiejętności.

Screen z gry Risen

Poza rozmawianiem z postaciami, wykonywaniem dla nich zadań i walką, lwią część czasu w grze poświęcimy na eksplorację świata. W początkowej fazie rozgrywki zmuszeni jesteśmy wszędzie poruszać się piechotą (i choć świat nie jest ogromny, to jednak dostatecznie duży, by takie wojaże z jednego krańca wyspy na drugi trwały ładnych kilkanaście minut). Nieco później zaś zyskujemy możliwość teleportowania się w wybrane miejsca dzięki magicznym kamieniom. Świat przedstawiony w Risenie jest niezwykle urokliwy i ciekawy, pełno w nim też jaskiń i usłanych pułapkami podziemi do zbadania. Miłą odmianą po trzecim Gothicu jest też powrót umiejętności wspinania się na wyżej położone partie terenu, dzięki czemu nie czujemy się w żaden sposób ograniczeni, a eksploracja dostarcza jeszcze bardziej pozytywnych wrażeń. Przyznam się bez bicia, że zwiedzanie wyspy i poznawanie jej tajemnic dostarczało mi ogromnej frajdy i to właśnie na tym upłynęła mi większość z ponad pięćdziesięciu godzin, jakie grze poświeciłem. Dzięki temu także już w pierwszym rozdziale zdobyłem dobrą broń i tak rozwinąłem postać, że kolejne przygody były nieco łatwiejsze.

Strona: Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 Następna
Zgłoś błąd