News

Porównanie zasilaczy komputerowych

Niech moc będzie z Tobą - czy legendarny Chieftec nadal stanowi konkurencję dla nowych produktów?

Kiedyś, gdy kupowaliśmy nowy komputer, nikt nie zwracał uwagi na to, jaki zasilacz będzie w nim zamontowany. Był on traktowany jako element mało znaczący, mimo że jest konieczny do działania komputera. Sytuacja zmieniła się diametralnie i teraz zasilacz uważany jest za jeden z najważniejszych podzespołów naszego „blaszaka”.

Wybór na rynku jest bardzo duży - najtańsze można kupić już za kilkadziesiąt złotych. Kto by jednak chciał powierzyć zadanie zasilania kosztownego komputera „skrytemu zabójcy”, bo tak właśnie zwane są zasilacze z najniższej półki (co do których nigdy nie mamy pewności, kiedy postanowią odejść z tego świata, zabierając ze sobą inne, jakże cenne podzespoły komputera). Aby móc spać spokojnie, należy wybrać zasilacz, którego zapas mocy zaspokoi apetyt wszystkich elementów komputera, który będzie utrzymywał napięcia jak najbardziej zbliżone do wzorcowych, oraz taki, który w razie jakiejkolwiek awarii, bezpiecznie odetnie zasilanie. Do komfortowej pracy wymagane jest jeszcze, aby nasze PSU (Power Supply Unit) było jak najcichsze. Czy przedstawione poniżej modele spełniają te warunki? Przekonamy się już za chwilę...

Dobry zasilacz powinien dostarczać stałe napięcia na liniach 3.3V, 5V, -5V, 12V i -12V. Maksymalne wahania napięć na poszczególnych liniach reguluje specyfikacja ATX.

NapięcieMożliwe odchylenie Minimalna wartośćMaksymalna wartość
3,3 V ± 5% 3,135 V 3,465V
5 V ± 5% 4,75 V 5,25 V
12 V ± 5% 11,4 V 12,6 V
-5 V ± 10% -5,5 V -4,5 V
-12 V ± 10% -13,2 V -10,8 V

Dla wielu osób waga zasilacza jest jednym z głównych kryteriów wyboru odpowiedniego produktu. Tutaj wielu może być w błędzie. Na przykład tranzystory polowe, które są jednymi z najważniejszych elementów zasilaczy, są bardzo niewielkie. W produktach, w których stosuje się tańsze podzespoły, wydzielające jednocześnie więcej ciepła, pojawia się problem odpowiedniego chłodzenia. Aby temu zaradzić, stosuje się większe radiatory, co sprawia, że zasilacz staje się cięższy. Do tego może dojść jeszcze ciężar obudowy oraz grubszych kabli – to wszystko sprawia, że kiepski zasilacz może ważyć tyle, co o wiele lepszy model. Bardzo ważne jest też z jakich elementów wykonana jest reszta elektroniki zasilacza. W konstrukcjach z najniższej półki kondensatory elektrolityczne mogą wysychać, co w dobrym zasilaczu jest niedopuszczalne.

W celu poprawienia bezpieczeństwa stosuje się takie zabezpieczenia jak:

  • OVP - zabezpieczenie przed zbyt wysokim napięciem,
  • OCP - zabezpieczenie przed zbyt wysokim prądem,
  • SCP - zabezpieczenie przeciwzwarciowe,
  • OLP - zabezpieczenie przeciążeniowe,
  • OTP - zabezpieczenie termiczne,
  • VSP - dodatkowa stabilizacja napięcia,
  • Scan-Disk-Free protection - zabezpiecza dyski twarde przed spadkami napięcia i uszkodzeniami.

W większości zasilaczy znajdziemy układ PFC (Power Factor Correction). Jest on odpowiedzialny za korekcję współczynnika mocy. Czym jest ów współczynnik mocy? Krótko rzecz ujmując, jest to stosunek mocy czynnej do mocy pozornej w prądzie przemiennym.. Odbiorniki prądu przemiennego pobierają moc pozorną, a tą którą w pełni wykorzystują nazywamy mocą czynną, która zamieniana jest w energię cieplną lub mechaniczną. Współczynnik mocy jest więc miarą stopnia, w jakim wykorzystamy energię. Gdy jest on niższy niż 1, czyli energia nie jest w pełni wykorzystywana, i tak trzeba dostarczyć do układu więcej prądu niż jest to potrzebne. To, co nie zostanie zamienione na moc czynną, wraca z powrotem do sieci energetycznej jako śmieci. Wynika z tego, że im lepszy (wyższy) współczynnik, tym niższe rachunki za prąd. I to nie jest do końca prawdą. W Polsce liczniki energetyczne mierzą tylko moc czynną. W takim razie po co komu PFC? Unia Europejska zakazała sprzedawania zasilaczy pozbawionych tego układu z tego względu, że im niższy współczynnik mocy, tym więcej energii się marnuje, a to, co się marnuje, również trzeba wyprodukować, a z tym wiążą się kolejne problemy. Zasilacze z pasywnym PFC osiągają współczynnik mocy w zakresie 0,80-0,95, co jest już dobrym wynikiem. Te, które wyposażone są w aktywne układy korekcji, są w stanie osiągnąć rezultat w granicach od 0,9 do 0,99 , czyli bardzo zbliżony do wartości idealnej (1).

Strona: 1 2 Następna
Zgłoś błąd