News

Panda Internet Security 2011

Sprawdzamy jak nowa Panda chroni nasze pecety

Werdykt?

Tegoroczne wydanie wnosi niewątpliwie duży powiew świeżości do rodziny produktów z logiem Pandy. Producent postarał się o zestaw narzędzi, które z pewnością uczynią pracę przy komputerze bezpieczną, a przy tym nie będą wymagały ciągłej uwagi użytkownika. To z jednej strony duża zaleta, bo nawet komputerowi laicy będą w stanie okiełznać oprogramowanie Pandy. Niestety w przypadku nieco bardziej zaawansowanych userów może się pojawić niedosyt z powodu braku podstawowych funkcji pozwalających na decydowanie o losie potencjalnie szkodliwych plików. Wiele do życzenia pozostawia też wydajność programu. Z pewnością jest lepiej niż w poprzednich edycjach (zdecydowanie niższe zapotrzebowanie na pamięć), jednak pod tym względem Panda nadal odstaje od konkurencji i wymaga kilku poprawek, zwłaszcza jeśli chodzi o przeglądanie stron internetowych. Nie można natomiast złego słowa powiedzieć o skuteczności pakietu w walce z wirusami i im podobnymi, która jest nad wyraz wysoka. Pod tym względem produkt Pandy niewątpliwie należy do czołówki oprogramowania zabezpieczającego.

Jeżeli nie jesteście wymagającymi użytkownikami komputera i szukacie pakietu, który skonfigurujecie w trzy minuty po instalacji, a potem na długie miesiące o nim zapomnicie, to Panda będzie idealnym wyborem. Jest banalna w obsłudze i genialna w swojej prostocie. Idealnie sprawdzi się na komputerze rodzinnym czy też innym sprzęcie, z którego korzystają raczej początkujący użytkownicy. A jakby tego było mało, to w zestawie otrzymujemy internetowy portfel, który jest naprawdę przyjemnym w użyciu i wartym uwagi dodatkiem.

Plusy Minusy Ocena końcowa
  • Bardzo wysoka skuteczność
  • Mnogość dodatkowych modułów
  • Elektroniczny portfel
  • Małe możliwości konfiguracyjne
  • Zauważalny spadek wydajności komputera
  • Brzydki interfejs
70%
Zgłoś błąd