News

Mini Ninjas

Miniaturowi wojownicy, maksymalna nuda

Tabela faktów pokaż/ukryj

Produkt: Mini Ninjas
Producent: IO Interactive
Dystrybutor w Polsce: Cenega Poland
Wersja językowa: polska (napisy i dialogi)
Data premiery na świecie: 8 września 2009
Data premiery w Polsce: 25 września 2009
Zalecany wiek: 7+
Wymagania sprzętowe - minimalne: procesor Intel Pentium IV (3,2 GHz) lub odpowiednik, 512 MB RAM, karta graficzna zgodna z DirectX 9.0c (GeForce 6600 lub odpowiednik), 6 GB wolnego miejsca na HDD

Raz, dwa, trzy, cztery – niepotrzebne te bajery

Twórcy wrzucili do gry całkiem sporo urozmaiceń. Po pierwsze, mamy możliwość zbierania rozmaitych naturalnych składników (które w nieprzyzwoitych wręcz ilościach walają się na każdej z plansz) i po wykupieniu w świątyniach przepisów (przy użyciu zdobytych na rozbijaniu różnorakich pojemników monet), tworzyć z nich przedmioty. Po drugie, walczyć można zarówno w bezpośrednim starciu, jak i za pomocą magii lub przedmiotów (mamy do dyspozycji na przykład rozmaite bomby). Po trzecie, mamy możliwość ukrywania się w wysokiej trawie i przemykania za plecami przeciwników. Po czwarte, każda z postaci posiada charakterystyczne dla siebie ciosy krytyczne, które "ładują się", gdy zbieramy wypadające z wrogów czerwone kule energii. Po piąte, pokonując złych samurajów lub uwalniając z klatek uwięzione zwierzęta, zdobywamy doświadczenie, a nasza postać awansuje na kolejne poziomy, co skutkuje zwiększeniem się jej serduszek (punktów życia) czy energii.

Screen z gry Mini Ninjas

To wszystko ładnie brzmi, ale, poza awansowaniem postaci na poziomy, niestety w praktyce zupełnie się nie sprawdza. W trakcie całej gry ani razu nie stworzyłem niczego z kupowanych przepisów (które po pewnym czasie również przestałem kupować), mało tego, praktycznie ani razu nie korzystałem nawet z żadnej bomby czy mikstury. Raz tylko skorzystałem z możliwości zamiany w zwierzątko i ani razu się nie skradałem. Wszystkie te dodatki są zwyczajnie bezużyteczne, bo gra jest zdecydowanie zbyt prosta i łatwiej jest po prostu "wycinać" sobie drogę wśród przeciwników standardowymi sposobami. Nie istnieje absolutnie żadna potrzeba kombinowania. Nawet pod koniec gry poziom trudności jest niski, a jej ukończenie nie będzie praktycznie żadnym wyzwaniem nawet dla początkujących graczy. I niestety nie będzie też frajdą.

Zgłoś błąd